menu


Poprzedni temat «» Następny temat
Freya Mikkelsen
Autor Wiadomość
Freya Mikkelsen


Lives in
white log mews

w Berrylane od 9 lat


Policjantka

-

Wysłany: 2018-11-01, 17:53   Freya Mikkelsen
  
Freya

  
Mikkelsen

  

  

  

  

  


  
I'm a Porsche with no brakes.

  
25 yo

  
170 cm

  


Freya Iris
Mikkelsen
PRZYJEZDNA PSYCHO Riley Voelkel
DATA I MIEJSCE URODZENIAHammerfest, Norwegia, 31.10.1994
STAN CYWILNYPanna
ZAWÓD I MIEJSCE PRACYPolicjantka, Berrylane Police Department
ORIENTACJABiseksualna
WYZNANIEBezwyznaniowa
DZIELNICA MIESZKALNAWhite Log Mews
I know what you did last summer
Freya narodziła się w norweskim mieście Hammerfest, blisko przylądku Nordkaap, za kołem podbiegunowym, jako córka chirurga i księgowej. Nie sprawiała problemów jako dziecko, dawała sobie radę w takich warunkach też. W końcu, zimno, do tego zjawiska dnia i nocy polarnej, nie jest to zwykle coś dla kogoś, kto nie mieszka w takim miejscu od urodzenia. W końcu, podczas nocy polarnej, nieraz przyjezdni dostają depresji. Jednak i dla niej i dla jej rodziców nie było to nic, do czego nie byliby przyzwyczajeni. I tak mijały lata jak się rozwijała, dorastała, mając cały czas dobre relacje z rodzicami, kochając ich i szanując, doceniając. Pracowali sporo chcąc zapewnić rodzinie byt, ale starali się by Freya nie poczuła się zaniedbana. Była tym rzadkim typem dziecka, dla którego rodzice byli autorytetem i wzorem. Uczyła się pilnie, ale kładła też nacisk na angielski. Polubiła języki, miała do nich talent, dlatego zdecydowała się to rozwijać. W końcu osiągnęła wiek piętnastu lat, a starszy brat ojca, zarazem jej wujek, zmarł. Mieszkał w USA, nie miał żony ani nikogo, jednak zdążył spisać testament i zapisać wszystko bratu, jako że i dziadkowie już nie żyli, ani innego rodzeństwa nie miał. Do tego był świadom, że Lars od dłuższego czasu myślał o przeprowadzce do Stanów, do lepszych warunków, także gospodarczych, więc nawet była to pewna sugestia dla jej ojca. Podjęli decyzję o przeprowadzce do dość sporego domu nieboszczyka, postarali się o wizę, a potem z biegiem lat o obywatelstwo. Pomimo znajomości języka, dziewczynie nie było łatwo w szkole. Ciężko było jej się przyzwyczaić do innego systemu edukacji, do innej szkoły, nie zliczy ile razy gubiła się w budynku szkoły. Jednak jako tako, poradziła sobie, odnalazła się wśród nowych znajomych. A że Norwegów tak wiele nie ma jako imigrantów, była w lepszej sytuacji niż meksykańscy imigranci, do których nieraz się zdarza, że Amerykanie mają negatywne nastawienie. Oczywiście też masa pytań o życie w Norwegii, o dni i noce polarne, ale minęło im w końcu, minęła "faza" na takie wypytywanie. Oswoiła się z amerykańskimi zwyczajami, nauczyła tego angielskiego powszechnego, w końcu to czego uczą w szkołach, nie do końca oddaje codzienny angielski mieszkańców Stanów czy Anglii. Rok później w USA czuła się jak ryba w wodzie. Bardzo też jej się spodobała praca policji, nawet rożne filmy sensacyjne czy pełne detektywów i dociekania różnych tajemnic, a także tajemnice Berrylane, legendy. Wierzyła że jako policjantka, mogłaby się okazyjnie też coś więcej dowiedzieć o tych tajemniczych sprawach. Jednocześnie też coś ją bierze jak słyszy w wiadomościach o różnych przestępstwach, na przykład gwałtach, co też ją zachęciło do tego by zostać policjantką i działać w takich przypadkach, łapać takie osoby. Ukończyła szkołę z dobrymi wynikami, trenowała żeby dobrze jej wypadały testy sprawnościowe, o papierosach nie było już absolutnie mowy. Zezwolenie na broń, wszelkie potrzebne badania, prawo jazdy i mogła wreszcie się postarać o szkolenie, a później pracę i wstąpienie w szeregi policji Berrylane. Jednakże, ojciec Freyi dostał atrakcyjną ofertę pracy w San Francisco. Jego żona, chcąc dać jednocześnie Freyi otwartą furtkę do założenia własnej rodziny i uniezależnienia się, gdy tylko ten przyjął ofertę, postanowiła wraz z mężem przenieść się do San Francisco. Okazały dom zostawili Freyi, ufając jej że poradzi sobie, wiedzieli że jest rozsądna. I tak została sama w tak sporym domu. Nie lubi tej atmosfery wieczorami, nocą, kiedy w tak wielkim domu jest cisza, ciemność, a w pobliżu jest las, który nie budzi poczucia bezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie. W takich chwilach cieszy się, że ma zawsze przy sobie broń służbową. W takich chwilach, ciężko wątpić w legendy tak jak zwykle.
Let me in
Spokojna, opanowana, rzadko traci zimną krew. Umie szybko podejmować decyzje, jest zdecydowana, jeśli coś robi, to do końca. Nienawidzi fałszywości, zdrad, oszustw, ceni bardzo lojalność, szczerość. Jest na co dzień przyjazna, otwarta, sympatyczna, ale zarazem pamiętliwa. Ceni rodzinę ponad wszystko. Jest zdolna też do empatii, jednak czasem w pracy, musi ją po prostu wyciszyć. Wyrozumiała, pewna siebie, skrycie romantyczka, ale się nie przyzna. Kocha poznawać i próbować coś nowego. Nie cierpi fanatyzmu, dewocji, jest świetnym przykładem racjonalistki, wiary w ludzki mózg i rozsądek. Tolerancyjna, jednak czasem zależnie od sytuacji, są od tego wyjątki, a konkretnie wobec religii. Mściwa, ale stara się nad tym pracować. Troskliwa, opiekuńcza wobec bliskich. Nie znosi hipokryzji.
American Horror Story
Freya krytycznie podchodzi do obu legend, jednak ta o potworze z jaskini nadal budzi w niej pewne wątpliwości. W tą ciężko jej do końca wątpić, dlatego spytana o zdanie na ten temat, po prostu mówi że nie wie co o tym myśleć. Z jednej strony wątpi że potwór mógłby istnieć, ale z drugiej strony nie wie czemu nie wykryto do tego czasu sprawcy masakr i czemu jest nieuchwytny. Żałuje też że nie przebadano wtedy Steve'a na obecność narkotyków. Wtedy można byłoby wykluczyć wersję z narkotykami i historiami na podstawie ćpuńskich jazd. Psychiatryk z kolei, w oczach Freyi jest najmniej wiarygodny. Dla niej, znalazł się wariat, poprowadził wariatów, cechował się charyzmą i silnym wpływem, grupka pozabijała innych, a potem siebie. A krzyki które podobno słychać, zrzuca to na autosugestię. Ktoś wymyślił że tak jest, ktoś kto o tym słyszał, wmawia to sobie i wydaje mu się, że naprawdę je słyszy. I z kolei myśli czy nie wybrać się kiedyś jednak w pobliże i z przekonaniem, że nic nie usłyszy, przekonać się czy to naprawdę wina autosugestii, z czystej ciekawości.
Why don't you play in hell
— Norweżka
— po dłuższym czasie, nabyła obywatelstwo amerykańskie
— jeśli w pracy trafi na gwałciciela lub sprawcę molestowania, ciężko u niej o litość i opanowanie
— co jednak nie zmienia faktu, że wobec młodzieży potrafi czasem zastosować tylko pouczenie
— nie cierpi stać z alkomatem, jest to dla niej zbyt rutynowe i nudne
— słucha ciężkiej muzyki
— biegle mówi po norwesku i angielsku
— fanka motocykli, nawet jeden sobie kupiła
— uwielbia kawę, pije przynajmniej raz dziennie jeden kubek
— marzy by kiedyś jak weźmie urlop, pojechać do uwielbionego Nowego Orleanu, ale czuje, że skończy się to pragnieniem zamieszkania tam
— jej ojciec, fan nordyckiej mitologii, uparł się by miała na pierwsze imię Freya, licząc że córka będzie tak silna jak ta nordycka bogini, dlatego zamiast mieć Iris na pierwsze, ma tak na drugie
— po ojcu sama odziedziczyła zamiłowanie do mitologii
  
[Profil]
    MÓW MI: Frytka
MULTI: Iris
 
Berrylane


Wysłany: 2018-11-02, 12:52   
  
Berrylane



Akceptacja


Witamy na forum!
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 7