menu


Poprzedni temat «» Następny temat
Deborah Beresford
Autor Wiadomość
Deborah Beresford



w Berrylane od jakiegoś czasu

zbija fortunę na nieszczęściu theo

28
yo

171
cm

znowu jej nie wyszło

Lives in:
auburn pine houses

Wysłany: 2017-12-02, 12:50   Deborah Beresford
  
Deborah

  
Beresford

  
piłam melisę na uspokojenie, ale wkurwiał mnie jej smak

  

  

  

  

  

  


Deborah Zoey
Beresford
PRZYJEZDNA REPULSION Phoebe Tonkin
data urodzeniadrugiego kwietnia 1991
Stan cywilnypanna
wykonywany zawóddziennikarka śledcza w The Stranger
orientacjaheteroseksualna
wyznanieagnostyk
dzielnica mieszkalnaAUBURN PINE HOUSES
I know what you did last summer
Confusion in her eyes that says it all
She's lost control

Stoi na schodach, zimnych i brudnych, ukrywa się w cieniu i próbuje nie płakać. Zaciska niewielkie dłonie na pluszowym misiu, który jest teraz jej jedynym wsparciem. Musi być silna, wie o tym doskonale, bo obiecywała to ojcu za każdym razem gdy ich zostawiał. Ma dopiero cztery lata, a to ponoć niewiele - zdecydowanie za mało, by zrozumieć dlaczego ojciec nigdy już nie wróci do domu, dlaczego już nigdy nie przeczyta jej bajki na dobranoc. Amanda nie chciałaby, żeby dowiedziała się o jego śmierci w ten sposób; mała słyszy, jak matka poprzez łzy stara się kogoś poprosić, by na razie jej nie mówili. Ale Deborah nie jest aż tak mała, nie jest aż tak głupia i naiwna, dlatego postanowiła się ukryć i obserwować panów w garniturach, którzy donieśli o śmierci jej tatusia.

And she's clinging to the nearest passer by
She's lost control

Stoi na trawie, mokrej i kłującej, obserwując swojego psa, który w tanecznych podskokach usiłuje złapać przelatujące nad nimi ptaki. Chciałaby wierzyć, że będzie dobrze, że inne dni będą równie beztroskie jak ten. O pewnych rzeczach nie da się jednak zapomnieć: o nieopłaconych rachunkach, braku pieniędzy i postępującej chorobie matki. Ma wciąż niewiele lat, nie ma przyjaciół i zgubiła gdzieś swojego misia, ale zachowuje się doroślej niż rówieśnicy. Już niedługo ukończy szkołę, za parę lat w końcu będzie mogła korzystać ze sporych pieniędzy, jakie zostawił jej po sobie ojciec. Teraz stara się pisać, przelewa swoje smutki na papier i udaje, że jest w porządku, że to wszystko ma sens. Dotrzymała przecież słowa, jakie kiedyś złożyła ojcu. Zaopiekowała się matką, gdy jego zabrakło.

And she gave away the secrets of her past
And said I've lost control again

Stoi na korytarzu, brzydkim i wąskim, starając się zignorować mijających ją ludzi. Nie wie, w którą stronę się udać, jaki kierunek wybrać, by móc uciec stąd czym prędzej. Śmierć matki, choć zapowiadana od lat, uderzyła w nią mocniej niż zakładała; została sama na świecie, nie ma już nikogo, kto zdołałby jej pomóc. Myślała, że jest odważna, mądra i dzielna, bo przecież dlatego udało się jej skończyć szkołę szybciej niż innym, dlatego też ukończyła collage z wzorowymi wynikami. Nie chce już walczyć, nie ma siły na studia, nie widzi swojej przyszłości. Marzy o tym, by zniknąć, tak po prostu rozpłynąć się w powietrzu.

But she expressed herself in many different ways
Until she lost control again

Stoi na podeście, dumna i szczęśliwa, bo w końcu udało się jej odnieść jakiś sukces. Wypatruje wzrokiem najbliższych, szukając w nich wsparcia w tej ważnej chwili. Z dumą mówi o swojej książce, którą wydała dzięki namowom swojego psychologa. Nie zdradza jednak nikomu, że w swej debiutanckiej powieści opisała własne życie. Nie musi tego robić, inni nie muszą znać całej prawdy. Liczy się tylko to, że książka została dobrze przyjęta, że dziewczyna zarabia więcej, niż niejedna osoba w jej wieku, że w końcu wie co chce robić w przyszłości. Cieszy się, że jednak poszła na studia, że nie zrezygnowała z życia. Postanawia, by to los zadecydował, kiedy powinna dołączyć do rodziców.

And seized up on the floor, I thought she'd die
She said I've lost control

Stoi na podłodze, zaciska nerwowo oczy i stara się nie reagować na słyszane okrzyki innych ludzi. Jest w piekle, w samym jego środku. Przed chwilą zabili jej narzeczonego, który dotąd ściskał jej dłoń w żelaznym uścisku. Szeptał jej do ucha by się nie załamywała, mówił że będzie dobrze, że wyjdą z tego cało. Teraz jednak stoi sama, znów nie ma przy niej nikogo. Została sama w najstraszniejszym miejscu na świecie. Co poszło nie tak? Przyjechali do Bangladeszu by mogła napisać nową książkę, by mogła pokazać światu jak kiepskie panują tu warunki, jak bardzo pokrzywdzona jest tutejsza ludność. Tymczasem to ona zamieniła się w jedną z ofiar, stając się zakładnikiem podczas ataku terrorystycznego. Stoi w jednym miejscu, nie rusza się i oddycha najciszej jak potrafi, byleby tylko nie wzbudzić zainteresowania zamachowców. A kiedy do jej uszu docierają modlitwy szeptane w obcym języku jest już niemal pewna, że tej nocy z pewnością umrze.

And walked upon the edge of no escape
And laughed I've lost control

Stoi na drodze, rozgląda się nerwowo i czeka niecierpliwie na autobus. Od czasu zamachu nie potrafi odnaleźć się w życiu. Wciąż się boi, mało sypia, rzadko się uśmiecha. Ma wrażenie, że na każdym kroku grozi jej niebezpieczeństwo, dlatego teraz zmuszona jest jechać autobusem. Czy dzisiejszego ranka naprawdę ktoś ją śledził, czy to kolejne figle jej umysłu? Od tamtej pory już nie pisze, już nie opisuje swych przeżyć pod fikcyjnym nazwiskiem. Nie chce już być sławna, nie chce wszystkich tych pieniędzy, dlatego postanowiła już nigdy z nich nie korzystać. Dzięki uprzejmości przyjaciela jej ojca, z którym niegdyś pracował, udało się jej wyprowadzić z Bostonu, znaleźć inną pracę, w której dość prędko się odnalazła. Musiała odgrodzić się od przeszłości, tylko to dawało jej szansę na normalne życie. Mimo to nie jest teraz szczęśliwa, wciąż się boi i wie, że nigdy już nie odnajdzie w życiu dobra.
Let me in
Nigdy nie była taka jak inni - trzymała się na uboczu, wolała samotnie spędzane wieczory niż szalone imprezy. Od dziecka najważniejsze są dla niej książki, tylko im pozwala się poznać tak naprawdę. To nie tak, że nie lubi ludzi, po prostu ogranicza kontakt z nimi do akceptowalnego minimum. Głownie jednak przez pracę, bo wymaga od niej sporo profesjonalizmu, gonienia za prawdą i wskazywania ludziom tego, co sami przeoczyli. Jest też może nazbyt poważna, ale to przecież nic złego, nie krzywdzi nikogo swą chłodną naturą. Często jednak stawia na spontaniczność, wszelkich szalonych wyskoków często też żałuje i nie rozumiejąc, jak mogła być aż tak głupia, decyduje się na kolejny, niezbyt mądry krok. Bywa zmienna w swym zachowaniu, ale naprawdę da się ją lubić! Problem pojawia się podczas wszelkich żartów, których po prostu nie rozumie, bo bierze je nazbyt poważnie.
American Horror Story
Zdrowy rozsądek nie pozwala jej wierzyć w wszystkie te legendy, choć nie uważa też, że są one całkowitym kłamstwem - jakoś musiały bowiem powstać, prawda? Zagłębiła się w nie nawet zasadniczo mocno, bo w swoich artykułach często do nich wraca, tak samo zresztą jak do zbrodni Huntsmana. W sprawie morderstw prowadzi nawet swoje prywatne śledztwo, z zwyczajnej ciekawości, bo nie uważa, że policja zrobiła w tej sprawie wszystko to, co powinna. Każdemu zdarza się przecież coś przeoczyć. Sądzi też, że fakt nieodnalezienia ciała mordercy oznacza, że prawdopodobnie żyje i skrywa się gdzieś w mroku, że wróci kiedyś do zbrodni, niekoniecznie w Berrylane. A może już wrócił, lecz nikt nie połączył ze sobą tych faktów? Możliwe także, że niedawne zaginięcie małego chłopca w tym miasteczku jest jego sprawką i mści się od nowa na jego mieszkańcach? Z nikim jednak się tymi myślami nie dzieli, bo życie nauczyło ją, by tak kontrowersyjnymi spostrzeżeniami nie dzielić się z innymi w celu uniknięcia niepotrzebnych kłótni.
Why don't you play in hell
→ do Berrylane trafiła tylko i wyłącznie dzięki swojej siostrze, która już jakiś czas tu mieszka
→ jej ojciec był agentem CIA, dlatego przez całe swoje dzieciństwo zastanawiała się, czy nie pójść w jego ślady, jednak ostatecznie uznała, że nie widzi sobie siebie w tej pracy
→ chcesz poznać jej wszystkie tajemnice? Wystarczy, że dasz jej masło orzechowe, szpinak albo wino, będzie cała twoja!
→ od dłuższego już czasu cierpi na bezsenność (głównie z powodu koszmarów, które co noc ją nawiedzają); leki jednak czasem pozwalają jej na chwilę snu
→ jej dieta jest bardzo uboga - nie je glutenu, mięsa ani produktów odzwierzęcych, słodyczy też nie lubi, jeśli ma już jeść cukier to tylko ten naturalny, który znajduje się w owocach
→ chciałaby mieć już osiemdziesiąt lat - wtedy nie musiałaby martwić się o pracę, dom, męża ani w sumie nic
→ nosi ze sobą gaz pieprzowy w razie gdyby ktoś postanowił na nią napaść (ale jeszcze nigdy z niego nie skorzystała). Opanowała też pewne sztuki walki, tak w celu samoobrony oczywiście
→ zdecydowanie woli życie postaci z filmów i seriali od swojego. Ciężko jej też się rozmawia z osobami, które nie lubią jej ulubionych produkcji, a przede wszystkim tych, którzy wolą HIMYM od Przyjaciół i mówią, że to pierwsze wcale niczego od Friendsów nie ściąga
→ ma sporo blizn na ciele, bo kłopoty przyciąga do siebie jak magnez. Jako dziecko lubiła też skakać po drzewach i to głównie tam przysporzyła sobie wielu ran
→ nie nadaje się do związków, nie potrafi się w nie zaangażować, nie potrafi też flirtować, niestety
→ wiecznie jest jej zimno; latem chodzi w swetrach, zimą siedzi otulona stertą koców i nie wychodzi z domu
→ straszna z niej niezdara jeśli chodzi o picie czegokolwiek; zawsze się tym napojem obleje i pojęcia nie ma dlaczego tak się dzieje
→ nienawidzi środków komunikacji miejskiej; zupełnie w nich nad sobą nie panuje i ciągle się przewraca, a raz nawet, podczas hamowania, w szybę przednią wleciała po drodze kilka osób przewracając
→ nie lubi obchodzić swoich urodzin, dlatego niewiele osób wie, kiedy dokładnie są
  
[Profil]
  MÓW MI: zoś
MULTI: baby, astrid, maeve, lou, wes, reese
 
Berrylane


Wysłany: 2017-12-15, 11:54   
  
Berrylane



Akceptacja


Witamy na forum!
  
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
BERRYLANE POGODA
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 5