menu


Poprzedni temat «» Następny temat
Maxinne Flanagan
Autor Wiadomość
maxinne flanagan



w Berrylane od zawsze, z przerwami

trzyma jaszczurki z dala od pierdla

32
yo

159
cm

a serce ma z kamienia

Lives in:
white flower valley

Wysłany: 2017-12-15, 22:41   Maxinne Flanagan
  
Maxinne

  
Flanagan

  
But there is this sadness... and I don't know where it comes from

  

  

  

  

  

  


MAXINNE RAMSEY
FLANAGAN
MIEJSCOWY SCREAM Amanda Seyfried
DATA URODZENIA15.06.1985
STAN CYWILNYPANNA
WYKONYWANY ZAWÓDPRAWNIK
ORIENTACJABISEKSUALNA
WYZNANIEAGNOSTYCYZM
DZIELNICA MIESZKALNAWHITE FLOWER VALLEY
I know what you did last summer
Wspomnienie rodziców Maxinne ma trochę wyblakłe. Niby jakieś one są, pojawiają się czasem w jej głowie (choć niebywale rzadko), ale nie mają dla niej one chyba specjalnie większego znaczenia. Z roku na rok zdają się coraz bardziej zanikać i zamazywać w jej pamięci. Pamięta za to dwójkę starszych braci, którzy zawsze sprawowali nad nią opiekę. Co prawda Booker jest tylko dwa lata starszy, ale nie raz i nie dwa próbował udowodnić, że różnica między nimi robią znaczącą różnicę. Maxinne kocha swoich braci. To właśnie Roscoe i Booker byli jej rodziną. Oni i Jaszczurki, którzy już od wczesnych lat dziecięcych zajęli się wychowaniem Flanaganów. Nikt nie spodziewał się, że to właśnie wśród wydawać by się mogło niebezpiecznych członków gangu, trójka dzieciaków odnajdzie schronienie. Ale tak się stało. Co prawda to głównie Roscoe przyczynił się do tego całego wychowania dwójki młodszego rodzeństwa, ale nie od dziś wiadomo, że Jaszczurki to jedna, zjednoczona społeczność. Maxinne z początku zachłysnęła się nieco możliwościami jakie niesie ze sobą owa społeczność. Chciała być nieustraszona, chciała żeby ludzie po prostu bali się jej podskoczyć. Nie tak, że siała wielki zamęt. Po prostu pokazywała swoją pozycję w stadzie. Najlepsze w tym wszystkim było to, że była wyszczekana i walczyła o swoje. W dodatku głupia też nie była. Początkowo jej pyskówki do nauczycieli były poddawane próbie utemperowania jej charakterku, ale nie trwało to długo. Wystarczyła jedna pogadanka Roscoe z tym konkretnym belfrem. Oczywiście nie obyło się bez ostrej pogadanki od starszego brata, która wystarczyła, aby czasem Maxinne potrafiła ugryźć się w język.
To Jaszczurki odkryły jej możliwości. Wisienką na torcie był moment, gdy Roscoe został ich liderem. Zapewne gdyby nie to, gang aż tak chętnie nie zainwestowałby w nią. Wyszło jednak, że inteligencja Maxinne i jej cięty język mogą się przydać. Decyzja o studiowaniu prawa może nie była do końca jej, ale to dawało szansę na wyściubienie nosa poza Berrylane. A to było kuszące na tyle, aby się tego podjąć. Wyjechała więc na studia do Seattle. W końcu co jak co, ale prawnik w gangu, dodatku członek rodziny Roscoe, to musiało się udać. Tam spędziła kilka lat, szkoląc w swoim fachu u najlepszych. Studia przy stażu i aplikacji wydawały się być spacerkiem w środku lata. To właśnie w jednej z kancelarii (do której oczywiście dostała się między tym koneksjom i znajomościom) przeżyła najcięższe lata praktyki. Ale to ją wyszkoliło. Jak cholera. W międzyczasie wplątywała się w mniej, lub bardziej znaczące relacje. Niektóre bolały bardziej, innej mniej. Max nie lubi do nich wracać.
Do miasteczka wróciła niecałe półtora roku temu. Wiedziała, że ten dzień w końcu nadejdzie, że będzie musiała spełnić swój należyty obowiązek wobec Jaszczurek i zrobiła to z wielką ochotą. Zwłaszcza, że w momencie, gdy zadzwonił do niej brat i poinformował, że aktualny adwokat Diabła dostał zawału i zmarł, przeżywała akurat dosyć bolesne rozstanie. Potraktowała to jako znak, bez wątpienia i bez głębszego zastanowienia wróciła. W końcu. Do domu.
Let me in
ambitna zazdrośnica charyzmatyczna przebiegła towarzyska, ceniąca swoją samotność wybuchowa odważna prowokatorka spontaniczna impulsywna tolerancyjna nieufna perfekcjonistka arogancka wygadana złośliwa zawzięta ironiczna ciekawska bezpośrednia do przesady inteligentna szalona zabawna nocny marek śmiała
American Horror Story
Za dzieciaka była naprawdę zafascynowana tymi mrożącymi krew w żyłach historiami. Uwielbiała zapuszczać się w te niebezpieczne tereny i wściubiać nosa w sprawy, które normalne dzieciaki przerażały. Ale Maxinne od zawsze była inna od wszystkich. Z biegiem lat jednak dorosła, więc i pogląd na niektóre sprawy się zmienił, choć wciąż uwielbia do nich wracać. Może nie z takim samym dziecięcym zaangażowaniem, ale jest w nich coś wyjątkowego.
Why don't you play in hell
× spokojnie mogłaby pozwolić sobie na kupno większego domku i wyprowadzkę z dzielnicy w której aktualnie mieszka, ale jest tak przywiązana do rodziny, że sobie tego zwyczajnie nie wyobraża
× na łopatce ma tatuaż przedstawiający oczywiście jaszczurkę; zrobiła go sobie w wieku szesnastu lat i jest z niego niesamowicie dumna
× muzycznie zatrzymała się mniej więcej na etapie, gdy na topie była Britney Spears i Spice Girls, z tych nowości to nie zna nikogo. Dosłownie nikogo. Ale najbardziej to kocha Guns N' Roses, George'a Michaela, Cyndi Lauper i Madonnę
× świetnie posługuje się bronią palną, ale również białą. Za młodu miała w zwyczaju ciągle łazić ze swoim nożem, którego otrzymała od najstarszego brata na piętnaste urodziny. Potrafi nimi robić sztuczki, wymachiwać też dla samej zasady, no i poza tym to fajnie przy tym wygląda. Zwłaszcza, gdy posyła do tego dosyć wymowne spojrzenie, które mogłoby zabić, gdyby tylko Max miała takie zdolności. Teraz już nie robi tego tak otwarcie, ale nóż zawsze stara się mieć przy sobie. Talizman, czy forma bezpieczeństwa, tego nie wie nikt
× bić się też potrafi. Wcześniej o wiele częściej jej się to zdarzało; nawet sama je rozpoczynała, gdy na siłę szukała guza w okresie prawdziwego buntu. Teraz już nie odwala takich akcji, ale jak tylko zajdziesz jej za skórę i sam/sama zachęcisz do walki.. no cóż, Flanagan nie ma w zwyczaju się poddawać
× jej niemalże nieodłącznym elementem ubioru jest czarna skórzana kurtka. Wiadomo, w okresie zimowym ciężko z tym bywa...
× biegle posługuje się językiem hiszpańskim, którego uczyła się w szkole średniej i kontynuowała jego naukę na studiach. Do dziś to chyba jedna z najlepszych decyzji w jej życiu
× w swoim nastoletnim okresie buntu eksperymentowała z używkami. Przeróżnymi, naprawdę, a przez gang przewijało się tego sporo. Dzisiaj jednak pozostaje przy alkoholu, a dla odstresowania w grę wchodzi trawka, bo dobry lolek zawsze wejdzie. Nienawidzi za to smrodu papierosowego i nie zdziw się jak widząc cię z fajkiem, po prostu ci go wyciągnie z gęby i wyrzuci do kosza
× uwielbia jeździć na łyżwach i jest w tym naprawdę niezła. Kiedyś może i nawet przez myśl jej przeszło, że chciałaby zajmować się tym zawodowo, ale niestety, niektóre marzenia muszą nimi pozostać
× fanka wszelakich pijackich zabaw i gier. Naprawdę nie trzeba jej dwa razy namawiać do partyjki w bilarda, czy w rzutki. W beer ponga też z chęcią zagra
× każdy dzień zaczyna kubkiem z kawą. I to tak, że centralnie, gdy budzi się rano to na ślepo idzie w stronę swojego ekspresu i dopiero po pierwszym łyku potrafi w pełni zobaczyć świat przed sobą
× jest wyśmienitym kierowcą. I może nie jeździ do końca przepisowo, ale jeszcze żaden pasażer nie powiedział, że czuł się w trakcie jazdy z nią niebezpiecznie. Także zero stresu, gdy znacznie przyspiesza, nic ci nie grozi
× bardzo dużo czyta. I to książki wszelakie, nie tylko kodeks prawny. Najbardziej kocha kryminały Cobena, ale takiego Harrego Pottera to czyta co jakiś czas systematycznie. Uwielbia wracać do swoich ulubionych lektur. Czyta również sporo książek psychologicznych. Romansów za to w ogóle nie tyka, bleh
  
[Profil]
  MÓW MI: kotlet
MULTI: raine i reszta
 
Berrylane


Wysłany: 2017-12-17, 01:19   
  
Berrylane



Akceptacja


Witamy na forum!
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
BERRYLANE POGODA
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 5