• Zaloguj
  • Rejestracja
  • Berrylane :: Legendy
    nieznajomy
  • ABY FORUM DZIAŁAŁO PRAWIDŁOWO, ZALECAMY WYKONANIE TWARDEGO RESETU - CTRL + F5, CTRL +FN +F5 LUB COMMAND +OPTION +R
  • Wraz z majem w centrum Berrylane ruszyły przygotowania do obchodów Armed Forces Day. Tegoroczny festyn zostanie wzbogacony o grę terenową.
  • Policja donosi, że na terenach White Hills, dookoła drzwi wielu domów nieznany sprawca rozmazał czerwoną ciecz. Zgłoszono też znalezione w okolicy niepokojące ołtarzyki.
  • W Crimson Woods zauważono tajemniczą wycinkę drzew, a władze miasta milczą na ten temat.
  • Granica między gangiem, a praworządnymi mieszkańcami Berrylane w ostatnim czasie zaczęła się zacierać - zaleca się omijać tereny Pink Waters.
  • WYKORZYSTAJ SWÓJ KUPON - WARUNKI REALIZACJI KUPONÓW GRACZA
  • DZIENNIKI ODZNACZEŃ - ZBIERAJ PUNKTY I WYMIENIAJ JE NA NAGRODY
  • WIADOMOŚCI LIPIEC/SIERPIEŃ
  • ZADANIA LOSOWE
  • - SZYBKIE POSZUKIWANIA ZNAJDŹ PARTNERA DO GIER
  • urodzinowa loża - wyniki głosowania
  • Stevie / ANKO
    Greyson / Martyna
    Lilianne / Lilka
    Kara / Jola
    Raine / Ada


    Berrylane Strona Główna » Organizacja » Tło fabularne » Strefa Mistrza Gry » Legendy
    Poprzedni temat «» Następny temat
    Berrylane



    -


    -


    -

    Berrylane
    administrator








      
    FALLEN CLOUD
       .

      
    .

      
    100 y.o.

      
    100 cm

      


    2017-11-17, 12:51


    POTWÓR
    Z JASKINI
    W latach 90 w Berrylane doszło do niewyjaśnionych zaginięć mieszkańców miasteczka. Po zaginionych znajdywano jedynie strzępy ubrań, a niekiedy i części ciała porozrzucane w pobliżach kopalni. Początkowo policja wskazywała na gang, który już w tamtych czasach uznawany był za największe zło, ale - niestety - nie znaleziono żadnych powiązań między zaginionymi, a członkami Jaszczurek. Z upływem lat wszyscy zapomnieli o tragicznych wydarzeniach aż do pewnej listopadowej nocy, kiedy to trójka nastolatków postanowiła zabawić się w detektywów. Po nocy zakradli się do już od dawna niedziałającej kopalni, żeby zbadać sprawę tamtych tajemniczych zaginięć. Nie spodziewali się, że zostaną świadkami składania ofiary potworowi wynurzającemu się wprost z jednej z jaskiń znajdujących się niedaleko zakładu górniczego. Problem w tym, że jeden z nastolatków przypadkowo nadepnął na gałąź, zwracając na siebie i swoich znajomych uwagę zarówno bestii, jak i otaczających ją ludzi. Nie skończyło się to dobrze. Z trójki nastolatków do domu wrócił wyłącznie jeden z nich - Steven Bowden, który upierał się przy swojej wersji wydarzeń. Policja sprawdziła miejsce w którym chłopak ostatni raz widział swoich znajomych i potwora z sektą, ale nie znaleziono żadnych śladów. Do dzisiejszego dnia Szalony Steve, jak teraz nazywają go mieszkańcy, opowiada wszystkim swoją historię. Mówi o zamaskowanych ludziach, szepczących niezrozumiałe słowa i bestii, która przypominała człowieka bez twarzy, a poruszała się niczym pająk. Nikt mu jednak nie wierzy, a jego opowieści rodzice wykorzystują do straszenia niegrzecznych dzieci. Sprawa wygląda jednak nieco inaczej w internecie - ludzie żyją historią Stevena i do dziś próbują rozwiązać zagadkę potwora z jaskini. Niektórzy twierdzą, że to wendigo, a sekta to najstarsi mieszkańcy Berrylane, starający się chronić miasto. Inni stawiają na narkotyki przez które Bowden tworzy tak fascynujące historie i namawiają go do spisania swoich opowieści. A Ty? W którą z tych wersji wierzysz? A może sam wysnułeś już nową teorię?

    SZPITAL DLA
    PSYCHICZNIE CHORYCH
    W latach 80 dziewiętnastego wieku, tuż po nadaniu praw miejskich Berrylane, doszło do tragedii w szpitalu psychiatrycznym znajdującym się poza miastem. Nikt nie wie, co tak naprawdę wydarzyło się w budynku, ale jedno jest pewne - doszło do masakry. Po tygodniu bez znaku życia od kogokolwiek ze szpitala policja postanowiła sprawdzić posesję i odkryła mrożący krew w żyłach obrazek - wszyscy byli martwi. Zarówno pacjencji, jak i lekarze zostali zabici za pomocą siekiery. Niektórych z nich oszczędzono i nie poćwiartowano na mniejsze części, ale to małe pocieszenie, biorąc pod uwagę fakt, że zamiast tego zostali uduszeni, pozbawieni języków i przywiązani do łóżek. Policja ustaliła, że sprawcą całej tragedii była grupa niepoczytalnych pacjentów, która dorwała się do niebezpiecznych narzędzi i z ich pomocą wymordowała wszystkie osoby znajdujące się w budynku, a następnie zabili samych siebie skacząc z dachu szpitala. Sprawę zamknięto. Mimo to większość mieszkańców Berrylane nie wierzyła w historię policji, a niektórzy z nich posunęli się nawet do stwierdzenia, że to nie wina żadnego człowieka, a potwora, który wydostał się z pilnie strzeżonego laboratorium rządowego znajdującego się w lesie. Inni szeptali historię o mordercy, który dalej przebywa w miasteczku i tylko czeka na właściwy moment, żeby zaatakować kolejne osoby. Koniec końców o tragedii szpitala psychiatrycznego zapomniano, a budynek zamknięto i do dzisiejszego dnia stoi opustoszały. Podobno w nocy nadal słychać z niego krzyki, zupełnie jakby masakra rozgrywała się każdego dnia po północy od nowa. Kilka osób twierdzi też, że lepiej nie zapuszczać się w tamte rejony po zmroku, bo na ciekawskich czeka wciąż czyhający z siekierą morderca, który szuka swoich kolejnych ofiar. Jak jest naprawdę? Nie wiadomo. Ludzie, którzy zbliżyli się do szpitala wolą o tym nie mówić, a większość mieszkańców stosuje taktykę trzymania się od tego przeklętego miejsca z daleka. A Ty, co wybierzesz?

      

    berrylane
    .
    piszę posty
     
    Wyświetl posty z ostatnich:   
    Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Dodaj temat do Ulubionych
    Wersja do druku

    Skocz do: