menu


Poprzedni temat «» Następny temat
Sheldon Lyons
Autor Wiadomość
Sheldon Lyons


Wysłany: 2019-11-21, 15:38   Sheldon Lyons
  


Sheldon Wayne
Lyons
MIEJSCOWY CHILD'S PLAY Matthew Daddario
DATA I MIEJSCE URODZENIA11.11.1986r, Berrylane
STAN CYWILNYkawaler
ZAWÓD I MIEJSCE PRACYwspółwłaściciel baru Mel's
ORIENTACJAhetero
WYZNANIEateizm
DZIELNICA MIESZKALNAauburn pine houses
I know what you did last summer
Nie było łatwo wychowywać się pośród rodzeństwa, które praktycznie biło się o uwagę swoich rodziców. Sheldon nie należał do typu grzecznego dziecka. Wpadał w kłopoty częściej, niż ustawa przewidywała, ale od czego miało się młodsze rodzeństwo? Wystarczyło tylko je czymś przekupić, aby kryły Sheldona od różnego rodzaju kar; mówimy tutaj o szlabanie, bo tych cielesnych nie stosowano w domu Lyons’ów. Był dzieckiem szczęścia, wszędzie musiało go być pełno i stronił od przebywania w domu. Najlepiej mu było wśród rówieśników, dzięki którym pożytkował lepiej czas. [..] Orłem w szkole to on nie był, nie lubił się uczyć i zazwyczaj był przepychany z klasy do klasy. Jedynym przedmiotem, jaki lubił to była właśnie matematyka, za którą większość nie przepadała i uczniowie mieli ją za zmorę. Dopiero w liceum wziął się w garść, aby mieć jako takie wyniki, żeby przyjęła go jakaś uczelnia w Seattle, bo jednak nie chciał zamiatać ulic w przyszłości. Nie miał planu na życie, sam nie wiedział co powinien robić i gdzie się zaczepić. Ostatecznie wybrał ekonomię na uniwersytecie w Seattle. [..] Śmierć rodziców mocno nim wstrząsnęła i nie potrafił pogodzić się z ich stratą. Może i nie wyglądał na zbyt rodzinnego, ale zależało mu rodzeństwie, jak i osobach, które przyczyniły się do tego, że pojawił się na świecie. Nie mógł znieść bólu oraz współczucia ze strony znajomych. Postanowił opuścić Berrylane i udał się do UK do dziadków, gdzie postanowił osiedlić się na stałe. Nie przypuszczał, że tak szybko zaaklimatyzuje się w Londynie. Udało mu się znaleźć pracę w jednej z prestiżowych korporacji. Zajmował się głównie wyliczeniami; papierkowa robota. Polubił swoją pracę. W niedługim czasie poznał tam Cassidy, z którą naprawdę się do siebie zbliżyli. Wszystko byłoby pięknie i ładnie, gdyby nie to, że Lyons musiał w pewnym momencie harować niczym wół. Popadł w nieciekawe towarzystwo, które zapewniało mu wszelkiego rodzaju dragi, ale to w amfetaminie lubował się najbardziej. Dzięki temu nie chciało mu się spać i pracował na pełnej k.. no, wiadomo. Cassidy jednak wzięła go w obroty i Lyons trafił na odwyk. Przesiedział w ośrodku kilka ładnych miesięcy, dlatego też kontakt z nim się urwał. [..] Po wyjściu z odwyku zrozumiał naprawdę wiele rzeczy. Oświadczył się kobiecie, która naprawdę wiele dla niego zrobiła oraz poświęciła. Planowali wspólną przyszłość. Tylko nic, co piękne nie trwa wiecznie. Gdy tylko dowiedział się o śmierci męża swojej najlepszej przyjaciółki, postanowił rzucić swoje dotychczasowe i bajkowe życie w UK i postanowił wrócić do Berrylane, aby wesprzeć dziewczynę najlepiej, jak tylko potrafił. Przecież zawsze mieli ze sobą dobry i bliski kontakt, więc czuł się zobowiązany wobec Millington. [..] Powrót na stare śmieci może i nie był dosyć owocny, ale złapał się dorywczej pracy, a po upływie tych kilku miesięcy postanowił razem z Gin kupić bar i urządzić go po swojemu.
Let me in
× ciekawy × niecierpliwy × szczery × wygadany × zawzięty × pewny siebie × bałaganiarz × towarzyski × lojalny × opiekuńczy × cwaniak × bezczelny × ostrożny × niepunktualny × narzekający na wszystko
American Horror Story
Zawsze uważał, że są to tylko bujdy na resorach. Nigdy nie wierzył w żadne opowieści, które słyszał od plociuchów na ulicy. Wszystko zostało stworzone, aby ściągnąć jak największą liczbę turystów do miasteczka, tylko po co?
Why don't you play in hell
- powrót do Berrylane był naprawdę trudną decyzją, bo musiał zostawić całe dotychczasowe życie w Londynie, ale czego nie robiło się dla najbliższych przyjaciół?
- uwielbia cytrusy w każdej postaci, swój dzień zaczyna od szklanki soku pomarańczowego
- kiedyś próbował swoich sił w bieganiu, ale że strasznie się przy tym męczył, to zrezygnował z tego, ale to tylko dlatego, że nie potrafił zrezygnować z palenia
- z łatwością nawiązuje nowe kontakty, nie ma problemu, aby otworzyć się przed kimś, zwłaszcza jak pozwoli sobie na odrobinę więcej alkoholu
- boi się ciemności, zostało mu to chyba z dzieciństwa; zawsze, gdy wraca do domu wszędzie musi mieć zapalone światła, to samo tyczy się zasypiania - musi mieć zapaloną lampkę
- uwielbia migdały, ale ma na nie uczulenie! zapomina o tym dosyć często, a później kończy z opuchniętymi oczami oraz twarzą
- bałaganiarz; nie potrafi zachować czystości w domu i często po wysprzątaniu całego mieszkania, za godzinę jest z powrotem to samo
- ogląda dosyć sporo filmów oraz seriali, ale książek za to w ogóle nie czyta i nie zamierza
- w młodości dużo grał na perkusji; chciał nawet stworzyć zespół, ale odechciało mu się, gdy w końcu dorósł i postanowił zająć się czymś, z czego będzie mógł kupić sobie jedzenie i nie tylko
- nigdy nikomu o tym nie mówił, ale jego pobyt w UK nie był tak kolorowy jak mogłoby się wydawać; żeby dać radę w nowej pracy i mieć jak najlepsze wyniki często sięgał po amfetaminę, a kilka miesięcy później dzięki pomocy byłej narzeczonej trafił na odwyk
  
[Profil]
 
 
Berrylane


Mieszka w
fallen cloud


It's too cold outside

for angels to fly

W Berrylane zawsze

berrylane

administrator

Wysłany: 2019-11-22, 21:15   


Akceptacja


Witamy na forum!
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 7