menu


Poprzedni temat «» Następny temat
cola cola
Autor Wiadomość
Colter Faraday



w Berrylane od ponad roku

handluje prochami, załatwia sprawy dla gangu

33
yo

183
cm

kocha Audrey bardzo mocno, ale już go to nudzi

Lives in:
white log mews

Wysłany: 2017-12-16, 02:04   cola cola
  
Colter

  
faraday

  
I have a bad feeling about this

  

  

  

  

  

  


wzór potem, bo jestem leniem ;(
_________________
[Profil]
  MÓW MI: Maja
MULTI: Darcy, Elio, Fred, Holden, Penny, Theo
 
Veronica Flanagan

Wysłany: 2017-12-16, 21:43   

Nie wiem czy cokolwiek ich łączy, bo mam wrażenie, że są z dwóch różnych światów. Ale wpadł mi w ręce taki śliczny gif, że aż musiałam tutaj się pojawić!

Jedynym punktem zaczepienia po przejrzeniu kp jest to, że Colter, gdy dowiedział się o chorobie matki po prostu upijał się w barze. I zaczął tam się pojawiać coraz częściej, na tyle, że Ronnie od razu wiedziała co mu nalać, zanim jeszcze spokojnie zajął swoje miejsce. Jak wiadomo, alkohol sprzyja wylewaniu swoich problemów, więc Ronnie mogła go po prostu wysłuchać. Może nawet siedział, któregoś razu do zamknięcia? I mimo, że wiedział, że ściąga na siebie kłopoty to do czegoś między nimi zaszło? ^^
_________________
...
[Profil]
 
 
Lacey Goldstein
[Usunięty]

Wysłany: 2017-12-17, 00:50   

hejka, przyjmij mnie to może kiedyś uda nam się w końcu zagrać :lol: :lol:
 
 
Gwendolyn Allen


Wysłany: 2017-12-17, 14:24   

daj nam coś supko! Żeby zrekompensować miami :lol:
[Profil]
 
 
mairead noether


Wysłany: 2017-12-22, 16:40   

halo, podrzucam maire!
_________________
[Profil]
 
 
gavin fitzgerald


Wysłany: 2017-12-22, 16:46   

Może i Gavin młodszy, ale wierzę, że załapię się na jakiegoś bff?
[Profil]
 
 
Moyra Clark


Wysłany: 2017-12-22, 19:48   

a ja ci podrzucę Moy :D
[Profil]
 
 
Ridley Rhodes
[Usunięty]

Wysłany: 2017-12-22, 21:58   

Kiepski przykład dajesz! Tak bez wzorku :lol:
Ja wpadam z Ridley i trochę nie wiem co chcę, bo jeśli chodzi o charakterki to siadałaby przyjaźń, ale czytnęłam też, że on raczej przyjaciół nie miewa... ;c A tutaj takie fajne gifki i grafika ogółem!



Ukryj: 
 
 
belen rowland


Wysłany: 2017-12-23, 12:28   



masę kraków mają, więc wpadam! dużej różnicy wieku między nimi nie ma, oboje są miejscowi, no i w sumie cokolwiek tam dasz gavinowi i ridley to możesz do tego też podłączyć belen jakoś, bo ona z nimi mieszka i się trzyma bardziej, no :hihi:
_________________
[Profil]
 
 
Colter Faraday



w Berrylane od ponad roku

handluje prochami, załatwia sprawy dla gangu

33
yo

183
cm

kocha Audrey bardzo mocno, ale już go to nudzi

Lives in:
white log mews

Wysłany: 2017-12-30, 13:26   
  
Colter

  
faraday

  
I have a bad feeling about this

  

  

  

  

  

  


serio nie wiem po co was tutaj aż tyle przyszło :lol: :lol: :lol:

Veronica, no gif jest ekstra! Pomysł też supko bardzo, biorę w całości. On faktycznie mógł sobie pozwolić na coś więcej, nie wiem tylko jak bardzo poważnie sprawy mogły wyglądać? :lol: Czy to tylko jakiś pocałunek czy jednak wspólnie spędzona noc? On ogólnie po tym pewnie jej unikał, bo czuł się głupio i mogłybyśmy w sumie odegrać ich spotkanie kilka dni po tym, bo spodziewam się, że Veronica miałaby mu co nieco do powiedzenia :lol:

Anka, dobra, to wybieram Daphne, ok. Na pewno dam ci dla niej też Holdena, bo on z Marvelów jest i może jako weterynarz nie pracuje, ale na pewno często do rodzinnej przychodni wpada. Ogólnie zbliżyć mogła ich do siebie historia samobójstwa w rodzinie, bo u niego to narzeczona, u niej siostra, nie? Więc ich spotkania nie należą pewnie do zbyt wesołych, od wspólnie wylewanych smutków i żali się pewnie zaczęło. I o ile początkowo to faktycznie było spoiwem ich przyjaźni, teraz może ją już powoli męczyć - bo trzeba ruszyć do przodu, trzeba zapomnieć i wybaczyć sobie, że się w porę nie zareagowało. Tyle że Holden całkowicie zgłupiał, wciąż do tego wraca i uważa nawet, że jego Eli nie zabiła się, tylko została zamordowana. Pewnie z tymi nowinkami ciągle przychodzi do Daphne, opowiada jej co odkrył i o ile ona do niedawna udawała zainteresowanie, teraz mogłaby nie wytrzymać i powiedzieć mu w gniewie, że ma się ogarnąć, bo sam sobie wymyśla problemy ;(
Co do Coltera, to skoro są w podobnym wieku, mogli się poznać w liceum. Jej zależało na stypendium i była znana, on był kujonem i był brzydkim frajerem :lol: Mógł dawać jej korki, przez moment wyobrażać sobie, że mogliby być razem :lol: Ona go wykorzystywała trochę, ale ogólnie polubiła pewnie, tylko no, z takimi się raczej człowiek publicznie nie kumpluje :lol: Ale on wyjechał, więc miała problem z głowy i w sumie teraz mogliby dopiero się spotkać, bo go 16 lat w Berry nie było. Tyle, że on ją pewnie zapamiętał jako podłą i wredną, to nie bardzo będzie chętny do rozmów jakichkolwiek!

Gwen :lol: :lol: :lol: ten sam wiek, to pewnie chodzili razem na lekcje w szkole ^^ ogólnie z Tessą mam już relkę, która opiera się na tym, że Colter jak był mały zawsze u Allenów przesiadywał i traktował ich jak drugą rodzinę. To wyłącznie z nimi utrzymywał kontakt po tym, gdy wyjechał - własną rodzinę skreślił wtedy, a raczej to oni go skreślili. Mogłybyśmy im dać super przyjaciół, takich na śmierć i życie i może gdy mieli po te 14,15 lat zaczęło łączyć ich coś więcej, ale byli zbyt młodzi by dostrzec powagę sprawy. Nigdy nie przekroczyli żadnej granicy ale i tak obojgu złamało się serce, gdy Colter zmuszony był wyjechać. Ona jedyna może w zasadzie wiedzieć o tym, że on wyjechał nie dlatego, że był egoistą, a dlatego, że chciał swoją rodzinę chronić. Pewnie do dzisiaj nawet namawia go żeby wszystkim prawdę powiedział. Ze względu na podobne profesje to pewnie będą niedługo ze sobą współpracować, znów czasu wspólnie będą spędzać i może znowu pojawi się to nastoletnie uczucie? Ale to już zobaczyłybyśmy jak nam w grze wyjdzie wszystko <3

Marlens, okejka, Col mógł pewnie ją kojarzyć, gdy jeszcze tu mieszkał a ona nazywała się inaczej. Co prawda dzieli ich pięć lat, ale myślę, że on w tamtym czasie zwracał uwagę na wiele osób, nawet jeżeli ona była zamkniętym w sobie dzieciakiem. Potem mimo tego, że wyjechał, doszły do niego pewnie wieści o jej śmierci i jakoś zapadły mu w pamięć, bo jednak samobójstwo to nie jest coś, co zdarza się dość często, tym bardziej pewnie w Berry. Później mogli spotkać się gdzieś w okolicach Waszyngtonu, nie tak dawno temu, no jak chcesz w sumie. On jako agent pewnie wiele miast odwiedzał i właśnie gdzieś tam mogli na siebie wpaść, ale naturalnie żadne tego drugiego nie pamiętało. Jak ci to nie wadzi, mogli nawet jedną noc wspólnie spędzić, a potem ich drogi znów się rozeszły. I znów spotkali się niedawno, gdy on leciał samolotem wracając do Berry i ona akurat w pracy była; pewnie trochę ją podrywał a potem sobie przypomniał, że w sumie już się znają. Mógł jej wtedy opowiedzieć że wraca do Berry, do rodziny, do chorej matki, a ona mogła sobie go z dzieciństwa przypomnieć (może nawet jego matka się nią kiedyś zajmowała?) i teraz nie wie, czy przyznać mu się do swojej historii, czy jednak udawać, że jest jednak kimś innym :lol:
I Holdena też ci dam! U nich postawiłabym na jakąś mocną przyjaźń w dzieciństwie, nawet jeżeli ona go odpychała i tak dalej, ale Holden to zdecydowanie ktoś, w kim można zawsze było znaleźć wsparcie. Mógł się mocno jej śmiercią załamać, przeżywał to pewnie mocno no i teraz, jak jego narzeczona popełniła samobójstwo, to w ogóle jest trochę wrakiem człowieka. Skoro Mai wraca, to on ją pewnie pozna - może nie od razu, a po kilku spotkaniach, ale jeżeli ona była dla niego ważna niegdyś, to wiadomo, że mimo lekkich zmian w wyglądzie i tak ją pamięta. I tu pewnie do odegrania byłoby jak on jej wyrzuca że jest potworem, że tak się nie robi, że nie chce z nią mieć nic wspólnego już, ale to tylko dlatego, że uważałby, że to nie fair - ona wraca do żywych, a jego dziewczyna definitywnie zmarła. </3

Gavin, hmmmm, no niby te pięć lat to lekka komplikacja, ale jak założymy, że Colter jako frajer w dzieciństwie trzymał z młodszymi, to nie widzę problemów :lol: Pewnie do czasu, gdy jeszcze w Berry był mógł faktycznie z Gavinem się kumplować, mogli jakąś większą grupką chodzić po szkole do lasu, ogólnie rozrabiać jakoś, nie, jak to dzieciaki. Kontakt mógł im się urwać, gdy Colter wyjechał z miasta w daleki świat (miał 15 lat) ale gdzieś po drodze jeden odezwał się do drugiego i jakoś tę znajomość podtrzymywali. No i teraz wiadomo, mogą do przyjaźni wrócić kompletnie już, skoro faraday wrócił.

Moyra, w dzieciństwie raczej się tu mijali, ale w Bostonie już mogli na siebie wpadać. Nie określiłam w karcie gdzie Colter bywał przez 16 lat, odkąd wyjechał z Berry, ale Boston mógł być jednym z przystanków. Dość młodzi byli wówczas, mogli na kilka randek się umówić i chociaż do niczego poważnego nie doszło, pewnie kontakt super nawiązali dzięki temu głównie, że oboje z Berry pochodzą. Potem jakoś wszystko przycichło, przestali do siebie pisać i teraz może mogliby wpaść na siebie na ulicy, zdziwieni, że oboje postanowili tu jednak wrócić? :D

Ridley, pfff :/ zostawiłabym cię bez relki, ale skoro podrzucasz taką super grafikę to okk, niech będzie, coś się ogarnie. Zacznijmy od tego, że Colter pewnie od dziecka gangiem gardził a teraz to już w ogóle - nie rozumie, dlaczego mieszkańcy Berry wciąż zezwalają na jego obecność w mieście. Więc to ich mogło połączyć, jak jeszcze był w Berrylane. Mógł jej jakoś pomagać - na ile jako dziecko starczało mu sił - wyrwać się spod szponów Jaszczurek i choć potem rzeczywiście wyjechał, mogli kontakt utrzymywać. i ja tę przyjaźń bym serio dała, bo okej, może on za ludźmi nie przepada jakoś super mocno, ale dla Ridley zrobił wyjątek :lol:

Belen, no to z góry mamy przyjaźń na pewno, bo z tamtą dwójką też się super dogaduje <3 W sumie mogli też poznać się spokojnie jako dzieciaki, przyjaźnić i trochę w smutku rozstać się, gdy ten z ojcem wyjechał z Berry. Mogła wiedzieć o tym, że Colter postanowił wyprowadzić się z ojcem, by chronić rodzinę i to do niego mogła dzwonić po tym, gdy jej matka również porzuciła rodzinę. Jako starszy i po podobnych doświadczeniach mógł jej pomóc - choć jedynie przez kontakt telefoniczny - przez to przejść. Potem trochę mogło się skomplikować, gdy jej ojciec miał wypadek, a on obiecał przyjechać i na miejscu ją wpierać, ale na obietnicach się skończyło. Upływ czasu mógł jednak naprawić ich przyjaźń, może nie była już tak trwała, ale mimo wszystko nadal byli w kontakcie. No i on teraz wraca, bo jego matka zapadła w śpiączkę i on ma wyrzuty sumienia, że nie było go tu by się nią opiekować i tym razem to ona może go wspierać, skoro przez dużo gorsze rzeczy przeszła! <3
_________________
[Profil]
  MÓW MI: Maja
MULTI: Darcy, Elio, Fred, Holden, Penny, Theo
 
Gwendolyn Allen


Wysłany: 2017-12-31, 00:41   

wszystko mi odpowiada, biorę! <3
[Profil]
 
 
Ridley Rhodes
[Usunięty]

Wysłany: 2017-12-31, 01:07   

Awww <33 Warto było czekać na taką relację! No to super, ale ja chcę grać od razu też :evil: :evil: :evil:
 
 
Veronica Flanagan

Wysłany: 2017-12-31, 09:52   

Myślę, że mogli spędzić ze sobą noc, to takie w jej stylu wybieranie nieodpowiednich facetów :D Także faktycznie możemy zacząć od tego, że minęło kilka dni a on ani się nie odezwał, ani nie pojawił w barze.
_________________
...
[Profil]
 
 
Carlotta Diaz


Wysłany: 2017-12-31, 16:39   

ojeju ojeju chce coś koniecznie :pliss:
napomknę, że Carly to tancerka o pseudonimie Royalty w kasynie Jaszczurek, więc :roll: można by było zahaczyć coś o to :roll:
[Profil]
 
 
Isolde Marple


Wysłany: 2018-01-01, 17:47   

A nauczycielka hiszpańskiego ci się przyda?
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
BERRYLANE POGODA
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 5