• Zaloguj
  • Rejestracja
  • Berrylane :: #1 Wydanie specjalne
    nieznajomy
  • ABY FORUM DZIAŁAŁO PRAWIDŁOWO, ZALECAMY WYKONANIE TWARDEGO RESETU - CTRL + F5, CTRL +FN +F5 LUB COMMAND +OPTION +R
  • Jedna z drużyn gry terenowej znalazła zwłoki ukamienowanego Edwarda Raymonda! Burmistrz obiecuje, że morderca zostanie znaleziony!
  • Las w White Hills sceną zbrodni! Podczas zabawy z okazji Armed Forces Day nie tylko znaleziono zwłoki zaginionego mężczyzny, ale doszło też do morderstwa jednego z opiekunów gry terenowej.
  • Wycinka w Crimson Woods nadal trwa! Aktywiści wyszli na ulicę żądając od miasta wyjaśnień.
  • Pink Waters jeszcze niebezpieczniejsze! Czy grozi nam wojna gangów? Czy Jaszczurki stracą pozycję?
  • WYKORZYSTAJ SWÓJ KUPON - WARUNKI REALIZACJI KUPONÓW GRACZA
  • DZIENNIKI ODZNACZEŃ - ZBIERAJ PUNKTY I WYMIENIAJ JE NA NAGRODY
  • WIADOMOŚCI LIPIEC/SIERPIEŃ
  • ZADANIA LOSOWE
  • - SZYBKIE POSZUKIWANIA ZNAJDŹ PARTNERA DO GIER
  • Stevie / ANKO
    Naomie / Martyna
    Lilianne / Lilka
    Kara / Jola
    Raine / Ada


    Berrylane Strona Główna » Charaktery » Rzeczy osobiste » thestranger.com » #1 Wydanie specjalne
    Poprzedni temat «» Następny temat
    Berrylane



    -


    -


    -

    Berrylane
    administrator








      
    FALLEN CLOUD
       .

      
    .

      
    100 y.o.

      
    100 cm

      


    2020-05-12, 00:20


    WYDANIE SPECJALNE

    Mieszkaniec Berrylane zaginął w podejrzanych okolicznościach. Świadkowie mówią o niecodziennym zachowaniu i burzliwej kłótni.



    Kolejny dzień poszukiwań Edwarda Raymonda, który zaginął w miniony czwartek, nie przyniósł rezultatów. Od tamtego czasu nie nawiązał kontaktu z rodziną.

    "Mój synuś jest dobrym człowiekiem, nigdy nikogo nie skrzywdził. Dokarmiał zwierzęta, przynosił do domu ranne ptaki. Martwił się jednak, że pewnego dnia obcy zrobią mu krzywdę", mówi Beatrice Raymond, matka zaginionego. Mężczyzna wyszedł z domu w czwartkowy poranek, by tak jak zwykle kupić artykuły spożywcze. Około godziny 9 był widziany przy przystanku autobusowym, gdzie miał odbyć podejrzaną rozmowę z nieznanym kierowcą samochodu marki BMW, którego numerów rejestracyjnych nie udało się ustalić.
    "To była bardzo ostra wymiana zdań - ktoś krzyczał, że pan Raymond nie otrzyma już żadnych pieniędzy. Ten za to wygrażał się, że niedługo wszyscy zmierzą się z prawdziwą apokalipsą" powiedział jeden ze świadków. Inny dodaje, że gdy auto odjechało, zaginiony z przerażeniem rozglądał się po ulicy. "Mówił coś do siebie, wpatrywał się w niebo. Był bardzo blady, dlatego postanowiłam podejść i zapytać, czy dobrze się czuje. Niestety pan Eddie uciekł w przeciwną stronę", donosi jedna z naszych czytelniczek.
    Według policji pan Raymond musiał wejść do lasu, jako że zebrane dowody z nagrań monitoringu miejskiego nie zarejestrowały jego obecności w mieście. Beatrice Raymond uważa, że jej syn musiał doznać wysokiego szoku na wskutek niemiłej rozmowy. "Pewnie coś zbroił i boi się teraz wrócić do domu", podaje, jednak policja uważa, iż pan Raymond mógł stracić pamięć. Przeszukiwane są leśne tereny, a w czwartek poszukiwania mają objąć także zbiorniki wodne.

    Policja prosi osoby, które widziały zaginionego, znają miejsce jego pobytu lub posiadają informacje mogące przyczynić się do ustalenia miejsca jego pobytu, o kontakt z funkcjonariuszami.



      

    berrylane
    .
    piszę posty
     
    Universal Person









    2020-05-12, 00:29


    @stephen
    Aż strach pomyśleć z Edkiem w zeszłym tygodniu byłem na rybach teraz zaginął kto będzie następny?Pewnie znowu go obcy zabrali tym razem nie pozwolą wrócić ale trzymaj się Edek jesteśmy z tobą

    HASŁO: milkshake

     
    Wyświetl posty z ostatnich:   
    Odpowiedz do tematu
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Dodaj temat do Ulubionych
    Wersja do druku

    Skocz do: