• Zaloguj
  • Rejestracja
  • Berrylane :: Meadow Crawley
    nieznajomy
  • ABY FORUM DZIAŁAŁO PRAWIDŁOWO, ZALECAMY WYKONANIE TWARDEGO RESETU - CTRL + F5, CTRL +FN +F5 LUB COMMAND +OPTION +R
  • Jedna z drużyn gry terenowej znalazła zwłoki ukamienowanego Edwarda Raymonda! Burmistrz obiecuje, że morderca zostanie znaleziony!
  • Las w White Hills sceną zbrodni! Podczas zabawy z okazji Armed Forces Day nie tylko znaleziono zwłoki zaginionego mężczyzny, ale doszło też do morderstwa jednego z opiekunów gry terenowej.
  • Wycinka w Crimson Woods nadal trwa! Aktywiści wyszli na ulicę żądając od miasta wyjaśnień.
  • Pink Waters jeszcze niebezpieczniejsze! Czy grozi nam wojna gangów? Czy Jaszczurki stracą pozycję?
  • WYKORZYSTAJ SWÓJ KUPON - WARUNKI REALIZACJI KUPONÓW GRACZA
  • DZIENNIKI ODZNACZEŃ - ZBIERAJ PUNKTY I WYMIENIAJ JE NA NAGRODY
  • WIADOMOŚCI LIPIEC/SIERPIEŃ
  • ZADANIA LOSOWE
  • - SZYBKIE POSZUKIWANIA ZNAJDŹ PARTNERA DO GIER
  • Stevie / ANKO
    Naomie / Martyna
    Lilianne / Lilka
    Kara / Jola
    Raine / Ada


    Berrylane Strona Główna » Charaktery » Kartoteka » Zaakceptowane KP » 19 - 29 » Meadow Crawley
    Poprzedni temat «» Następny temat
    Meadow Crawley



    boję się, że zostanę starą panną,


    ale całą uwagę poświęcam swoim podopiecznym


    i nie mam kiedy ułożyć sobie życia

    Meadow
    Crawley







      
    AUBURN PINE HOUSES
       w jagodowym miasteczku od dziecka

      
    moonlight, wind shift, hypnotized, colored by the light

      
    26 y.o.

      
    172 cm

      


    2020-07-26, 17:06


    Meadow Rosemary
    Crawley
    Phoebe Tonkin
    friday the 13th
    miejscowa
    data i miejsce urodzenia
    stan cywilny
    zawód i miejsce pracy
    02/03/1994 r., Berrylane
    Panna
    Przedszkolanka w Colorful Rainbow
    orientacja
    wyznanie
    dzielnica mieszkalna
    Heteroseksualna
    Wierzy, że dobro wraca
    Auburn Pine Houses
    Silence of the lambs
    Moje życie rozpoczęło się od nieśmiesznego żartu, który teraz jest taty jednym z ulubionych. Podczas porodu oplotłam szyję pępowiną i byłam o krok od śmierci, co najwyraźniej jest cholernie zabawne, bo podczas wszystkich spotkań rodzinnych przypominane mi jest, że próbowałam zakończyć żywot, który ledwie zaczęłam. Świat okropnie mnie rozczarował już w pierwszej sekundzie, kiedy miałam z nim do czynienia. Ha-ha. Po wymianie niezręcznych uśmiechów możemy w końcu skupić się na czymś kompletnie innym, co pozwala mi na zaszycie się w cichym kącie i obserwowanie wszystkich dookoła.
    Jestem numerem cztery! (Kolejny wykwintny żart, który ma za zadanie podkreślać, że moja egzystencja w rzeczy samej jest rozbrajająca.) Nim niemal popełniłam samobójstwo, zanim w ogóle dowiedziałam się na czym ono polega, w rodzinie Crawley była już trójka dzieci. Bliźniaki Prudence i Percy oraz Winona. Urodzeni w niewielkich odstępach czasowych wszyscy byliśmy ze sobą dość zżyci. Chyba, że chodziło o dzielenie się zabawkami lub ubraniami, wtedy kompletnie za sobą nie przepadaliśmy i stanowiliśmy dla siebie śmiertelnych wrogów. Nasze śmiechy, wrzaski i płacz wypełniały dom każdego dnia. Mama szybko zaczęła mieć tego powyżej uszu, bo jako artystka z krwi i kości potrzebowała spokoju, żeby móc skupić się na rozwijaniu swojej pasji. Chyba właśnie dlatego zaczęła nas wysyłać na różnego rodzaju zajęcia pozaszkolne, które miały za zadanie trzymać nas z dala od domu jak najdłużej się tylko dało. Tata rzadko w nim bywał, więc kiedy my podbijaliśmy lekcje gry na instrumentach, ćwiczyliśmy dziwne choreografie i biegaliśmy po boisku, miała każdy zakamarek posiadłości dla siebie.
    Nigdy nie miałam prawdziwej pasji. Widziałam jak moi rówieśnicy zatracają się w muzyce, tańcu czy sporcie i zazdrościłam im podobnego oddania się swojemu hobby. Próbowałam chyba wszystkiego i wszystko wydawało mi się nieodpowiednie. Nie potrafiłam czytać z nut, ani zapamiętać kroków. Do tej pory nie nauczyłam się czym jest spalony, a pływanie szybko mnie męczyło. Strzelanie z łuku wychodziło mi całkiem nieźle, ale trafianie do celu było u mnie pojęciem względnym. Nie zestrzeliłam jabłka ani raz, za to dwukrotnie raniłam prowadzącą. Polubiłam się z książkami, którymi nie mogłam nikogo skrzywdzić, ale zupełnie nie odpowiadała mi łatka nudnej kujonicy, która szybko zaczęła do mnie lgnąć. Ostatecznie skończyłam niewiele lepiej, bo ze swoją sympatią do koni zostałam "koniarą", ale nauczyłam się z tym żyć.
    Nauczyłam się żyć z niepochlebnym przydomkiem, ale nie przyswoiłam wiedzy na temat prawdziwego życia. Kiedy moje rodzeństwo brało udział w imprezach, paliło papierosy i próbowało alkoholu, ja trzymałam się od całego tego bałaganu na dystans, pomagając w opiece nad Lacey. Śmiało można powiedzieć, że byłam tą najspokojniejszą spośród Crawley'ów, dzięki czemu rodzicom łatwiej przychodziło akceptowanie jakiegokolwiek z moich potknięć. Jednym z nich niewątpliwie były mierne oceny z nauk ścisłych, przez które nie było mowy, żebym mogła chociażby pomyśleć o karierze medycznej. Szkoda, bo szkoda, ale mówi się trudno! Dzięki niańczeniu Lacey odkryłam, że absolutnie kocham dzieci, dlatego też po ukończeniu szkoły średniej wybrałam się do Seattle na studia pedagogiczne. Chciałam zostać przedszkolanką i konsekwentnie dążyłam do osiągnięcia ów celu. Było to o tyle prostsze, że nie będąc duszą towarzystwa, miałam mnóstwo czasu na naukę. Od chodzenia na domówki bardziej lubowałam się w chodzeniu na spacery. I chociaż naprawdę się starałam zaaklimatyzować w miejscach cuchnących alkoholem, to koniec końców nic z tego nie wychodziło. Miałam grupkę zaufanych przyjaciół, przeżyłam nawet swoją pierwszą, wielką miłość i zakochałam się w profesorze, ale do tej pory nie wiem jak smakuje marihuana.
    Do domu wróciłam na krótko, bo czułam się gotowa, żeby zacząć żyć na własną rękę. Szczególnie, że w rodzinie przestało być kolorowo odkąd Percy zdecydował się wstąpić w szeregi miejscowego gangu. Prudence stanęła po jego stronie, podobnie jak Winona i Lacey, a ja starałam się zachować całkowitą neutralność, nie chcąc wchodzić z nikim w konflikt.
    Informacja o śmierci brata bardzo nami wstrząsnęła, bo chociaż nie byliśmy idealną rodziną, to nadal ją tworzyliśmy i jako rodzeństwo wspieraliśmy się jak mogliśmy. Do tej pory chyba żadna z nas do końca się nie pogodziło ze stratą Percy'ego, ale każda żyje dalej robiąc co może, by świat nie wydawał się być tak paskudny, by chcieć sięgnąć po pępowinę i owinąć ją sobie wokół szyi. Ha-ha. Tatę nadal bawi.
    Let me in
    Gdybym miała opisać się w trzech słowach, to powiedziałabym, że jestem wyrozumiała, pomocna i cierpliwa. W życiu staram się kierować empatią i nikogo pochopnie nie oceniać. Lubię znać historię z perspektywy obu stron, żeby móc sprawiedliwie ocenić sytuację. Jestem bardzo tolerancyjna, ale absolutnie nie akceptuję bezpodstawnej krytyki, wywyższania się czy nękania. Na co dzień nazywam siebie Szwajcarią, aczkolwiek potrafię stawać w obronie tego, w co wierzę. Mam swoje zasady, których się trzymam i niełatwo mnie podpuścić. Jestem asertywna, a przynajmniej lubię tak o sobie myśleć, bo jednak dosyć często zdarza mi się ulegać najbliższym osobom. Lubię ciszę i spokój, chociaż gwarne spotkania z siostrami napawają mnie ogromną radością. Nie przepadam za niespodziankami, bo chociaż nie jestem typem osoby, która musi mieć zawsze wszystko pod kontrolą, to niewiadoma budzi we mnie jakiś rodzaj niepokoju. Często się zamyślam i łatwo mnie zdekoncentrować. Marzę o bardzo przyziemnych rzeczach jak o założeniu własnej rodziny, zamieszkaniu w przytulnym domu i adoptowaniu psa. Jestem dobrym, może nieco nudnawym, duchem wśród Crawley'ów, na którego zawsze można liczyć.
    American Horror Story
    Miejscowe legendy od dziecka wywołują u mnie gęsią skórkę. Nie lubię o nich rozmawiać, więc unikam tego jak ognia.
    Why don't you play in Hell
    • jestem molem książkowym, chociaż nie odmawiam sobie aktywnego spędzania czasu, bo oprócz czytania wprost uwielbiam jazdę konną czy na rowerze;
    • pół roku temu przeszłam na wegetarianizm i jak dotąd nie sięgnęłam po mięso, chociaż bywają dni, kiedy pokusa jest ogromna;
    • regularnie odwiedzam dentystę i niemal maniakalnie dbam o zęby, a to dlatego, że jako dziecko miałam krzywe uzębienie, które przez lata doprowadzałam do porządku przy pomocy aparatu;
    • mam kilka drobnych tatuaży i zdecydowanie potwierdzam, że to uzależnia - w przyszłości chciałabym ich mieć więcej, aczkolwiek całkiem rozsądnie podchodzę do tego tematu;
    • na studiach zafarbowałam włosy na blond, bo czułam, że potrzebuję podobnej zmiany, ale zaledwie po miesiącu wróciłam do naturalnego koloru, bo nie czułam się dobrze z jasnymi puklami;
    • boję się samotności i tego, że przez wrodzoną ostrożność "prześpię" całe swoje życie i skończę jako zgorzkniała stara panna;
    • pod łóżkiem przechowuję pudełko pełne zdjęć z polaroida, którego zaczęłam używać jeszcze jako nastolatka;
    • na "Titanicu" i "Cast Away: Poza światem" zawsze płaczę w dokładnie tych samych momentach, chociaż znam te filmy na pamięć;
    • w sypialni zawieszone mam lampki świąteczne przez cały rok, bo jestem zakochana w atmosferze, jaka się robi po ich włączeniu;
    • jestem rannym ptaszkiem i choćbym chciała, to nie potrafię długo spać;
    • panicznie boję się węży, nieistotne czy są jadowite czy nie - przerażają mnie w równym stopniu;
    • wszyscy mówią, że mam bardzo ładne pismo, dlatego też wszelkiego rodzaju kartki okolicznościowe i tym podobne każdorazowo podpisuję i adresuję ja;
    • siostry zawsze mi powtarzały, że mamroczę przez sen, ale nigdy im w to nie wierzyłam, a przynajmniej aż do momentu, kiedy zainstalowałam sobie aplikację rejestrującą każdy hałas w nocy - okazało się, że bardzo często zdarza mi się nieświadomie gawędzić;
    • lubię buszować po ciucholandach i w nich zaopatrywać swoją szafę w nowe-stare rzeczy, które często okazują się być naprawdę fajne.

      

    Lexa
    Layla, Quentin
    zaraz wracam
     
    Berrylane



    -


    -


    -

    Berrylane
    administrator








      
    FALLEN CLOUD
       .

      
    .

      
    100 y.o.

      
    100 cm

      


    2020-07-27, 20:41



    Akceptacja


    Witamy na forum!


    berrylane
    .
    piszę posty
     
    Wyświetl posty z ostatnich:   
    Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Dodaj temat do Ulubionych
    Wersja do druku

    Skocz do: