menu


Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój #48
Autor Wiadomość
David Russell



w Berrylane od 14 lat

Cudotwórca

46
yo

185
cm

to skomplikowane

Lives in:
auburn pine houses

Wysłany: 2019-04-09, 23:43   
  
David

  
Russell

  
Drugs take you to hell, disguided as heaven...

  

  

  

  

  

  


Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
[Profil]
  MÓW MI: Daddy
MULTI: Dante & Ian & Rupert
 
Michael Hatfield



w Berrylane od 2 miesięcy

pracownik schroniska dla zwierząt

22
yo

177
cm

David

Lives in:
flamingo motel

Wysłany: 2019-04-11, 00:11   
  
Mikey

  
Hatfield

  
I don't know just where I'm going But I'm gonna try for the Kingdom, if I can

  

  

  

  

  

  


Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
[Profil]
 
 
David Russell



w Berrylane od 14 lat

Cudotwórca

46
yo

185
cm

to skomplikowane

Lives in:
auburn pine houses

Wysłany: 2019-04-11, 00:44   
  
David

  
Russell

  
Drugs take you to hell, disguided as heaven...

  

  

  

  

  

  


Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
[Profil]
  MÓW MI: Daddy
MULTI: Dante & Ian & Rupert
 
Michael Hatfield



w Berrylane od 2 miesięcy

pracownik schroniska dla zwierząt

22
yo

177
cm

David

Lives in:
flamingo motel

Wysłany: 2019-04-12, 21:24   
  
Mikey

  
Hatfield

  
I don't know just where I'm going But I'm gonna try for the Kingdom, if I can

  

  

  

  

  

  


Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
[Profil]
 
 
David Russell



w Berrylane od 14 lat

Cudotwórca

46
yo

185
cm

to skomplikowane

Lives in:
auburn pine houses

Wysłany: 2019-04-12, 22:09   
  
David

  
Russell

  
Drugs take you to hell, disguided as heaven...

  

  

  

  

  

  


Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
[Profil]
  MÓW MI: Daddy
MULTI: Dante & Ian & Rupert
 
Michael Hatfield



w Berrylane od 2 miesięcy

pracownik schroniska dla zwierząt

22
yo

177
cm

David

Lives in:
flamingo motel

Wysłany: 2019-04-13, 19:09   
  
Mikey

  
Hatfield

  
I don't know just where I'm going But I'm gonna try for the Kingdom, if I can

  

  

  

  

  

  


Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
[Profil]
 
 
David Russell



w Berrylane od 14 lat

Cudotwórca

46
yo

185
cm

to skomplikowane

Lives in:
auburn pine houses

Wysłany: 2019-04-15, 00:34   
  
David

  
Russell

  
Drugs take you to hell, disguided as heaven...

  

  

  

  

  

  


Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
[Profil]
  MÓW MI: Daddy
MULTI: Dante & Ian & Rupert
 
Michael Hatfield



w Berrylane od 2 miesięcy

pracownik schroniska dla zwierząt

22
yo

177
cm

David

Lives in:
flamingo motel

Wysłany: 2019-04-15, 12:21   
  
Mikey

  
Hatfield

  
I don't know just where I'm going But I'm gonna try for the Kingdom, if I can

  

  

  

  

  

  


Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
[Profil]
 
 
David Russell



w Berrylane od 14 lat

Cudotwórca

46
yo

185
cm

to skomplikowane

Lives in:
auburn pine houses

Wysłany: 2019-04-15, 13:32   
  
David

  
Russell

  
Drugs take you to hell, disguided as heaven...

  

  

  

  

  

  


Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
[Profil]
  MÓW MI: Daddy
MULTI: Dante & Ian & Rupert
 
Michael Hatfield



w Berrylane od 2 miesięcy

pracownik schroniska dla zwierząt

22
yo

177
cm

David

Lives in:
flamingo motel

Wysłany: 2019-04-16, 01:17   
  
Mikey

  
Hatfield

  
I don't know just where I'm going But I'm gonna try for the Kingdom, if I can

  

  

  

  

  

  


Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
[Profil]
 
 
David Russell



w Berrylane od 14 lat

Cudotwórca

46
yo

185
cm

to skomplikowane

Lives in:
auburn pine houses

Wysłany: 2019-04-16, 01:48   
  
David

  
Russell

  
Drugs take you to hell, disguided as heaven...

  

  

  

  

  

  


Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
[Profil]
  MÓW MI: Daddy
MULTI: Dante & Ian & Rupert
 
Michael Hatfield



w Berrylane od 2 miesięcy

pracownik schroniska dla zwierząt

22
yo

177
cm

David

Lives in:
flamingo motel

Wysłany: 2019-04-16, 02:46   
  
Mikey

  
Hatfield

  
I don't know just where I'm going But I'm gonna try for the Kingdom, if I can

  

  

  

  

  

  


Uśmiechnął sie triumfalnie gdy David doszedł dzięki niemu już drugi raz tego wieczora. To było dla niego bardzo satysfakcjonujące. Lubił dawać przyjemność, nie tylko ją czerpać. Może i był egoistycznym dupkiem, ale jeśli chodzi o seks to tutaj był swoim przeciwieństwem. I niech David się tak nie oburza, bo Mike wcale nie był teraz złośliwy. Niech się postawi w jego sytuacji. No nie miał fizycznie możliwości, by spełnić jego prośbę. Ale zrobi to, niech się nie martwi. Przez to, jak David się przed nim otworzył zapragnął to zrobić, bo chciał wyciągnąć z niego jak najwięcej.
Wgramolił się na łóżko obok mężczyzny i ucałował go w czubek nosa. Raz. Drugi. Piąty... Och, jak on uwielbiał ten jego nos. Przyglądał mu się jeszcze chwilę w milczeniu, a potem sięgnął po swoją koszulkę, która gdzieś tam się walała, bo gdy kilka godzin temu rozbierał się, to rzucił ją gdzieś na łóżko. Teraz się przydała, bo wytarł nią brzuch i pierś mężczyzny, a potem odrzucił na podłogę. I tak pójdzie do prania. Przytulił się do mężczyzny układając się z nim wygodniej na łóżku i tak sobie leżeli przy dźwiękach muzyki. Oddech mężczyzny powoli się uspokajał, aż w końcu był tak wolny i jednostajny, ze Mike uniósł głowę, by upewnić się, że mężczyzna zasnął. Uśmiechnął się do siebie, bo to było takie słodkie. Podniósł się ostrożnie i podszedł do stolika, gdzie leżał telefon Davida. Wziął go, wyłączył muzykę i wrócił do Davida. Telefon zabrał ze sobą, bo minęło tak wiele czasu, odkąd miał kontakt z cywilizacją, ze nie mógł sobie tego odmówić. Wcisnął guziczek zapalający ekran i uśmiechnął się do siebie widząc, że David używał prymitywnego systemu odblokowywania w postaci wzoru. Banał! Z tego też powinien zrobić mu szkolenie, bo już druga próba odblokowania okazała się udaną. Nie zamierzał czytać smsów, ale zdjęcia sobie obejrzy. A nuż ma jakieś nudeski? Niestety, same nudy. Kilka zdjęć z żoną, jakiś widoczek, zdjęcie jakiejś części do samochodu... Co więc zrobił? A zrobił sobie selfika. Kilka. Zaraz jednak je skasował, bo skoro miał tak marne zabezpieczenie, to zaraz pewnie żona je zobaczy. I po co? Już chciał odłożyć telefon, gdy zobaczył ikonkę Instagrama. No to było silniejsze od niego. Kiedyś w końcu był uzależniony od tej apki. Uśmiechnął się do ekranu widząc zdjęcia Davida. Dawno nic nie dodawał. No nie mógł się powstrzymać. Zrobił zdjęcie śpiącemu mężczyźnie i wrzucił na jego instagrama. Hm. Swoje selfie skasował, żeby jego żona ich nie znalazła, ale zdjęcie nagiego Davida wrzucił na jego Insta nie przejmując się, ile osób je zobaczy... Brawo Mike.
[Profil]
 
 
David Russell



w Berrylane od 14 lat

Cudotwórca

46
yo

185
cm

to skomplikowane

Lives in:
auburn pine houses

Wysłany: 2019-04-16, 12:20   
  
David

  
Russell

  
Drugs take you to hell, disguided as heaven...

  

  

  

  

  

  


No, aż dziwne zważywszy na to, że David jedyne co potem zrobił to przesunął się bardziej na łóżko i praktycznie zasnął w takim tempie, że już nawet nie czuł ani pocałunków Michaela, ani tego, że ten mu koszulką wytarł brzuch. Praktycznie już spał jak dziecko i o dziwo był to wyjątkowo spokojny sen, którego nie zaznał od wielu, wielu lat. Zawsze się wiercił w łóżku, ale dzisiaj wyjątkowo spał jak kamień, ani drgnął... dopóki się nie obudził. Coś mu zimno się zrobiło i miał mega ochotę się poprzytulać. Brakowało mu przytulania. Uwielbiał się przytulać i czuć ciepło drugiej osoby. Choć uwielbiał zimne prysznice to jednak w łóżku preferował jak było cieplej, może nie upalnie jak w piekarniku, ale zdecydowanie cieplej. Dlatego się ocknął i uniósł delikatnie powieki, bo jak próbował wymacać Michaela to nigdzie na niego nie trafił i trochę go to zaniepokoiło.
Zobaczył go jednak siedzącego na łóżku, więc się uspokoił i przymknął oczy na chwilę ponownie. Podniósł je jednak po chwili, bo coś mu nie pasowało. Chłopak ewidentnie trzymał jego telefon, albo mu się zdawało. Zanim dotarł ten obraz do jego mózgu to trochę minęło, ale jak otworzył oczy i spojrzał jeszcze raz na chłopaka to potwierdziły się jego przypuszczenia. Chłopak faktycznie trzymał jego telefon. - Co robisz? - Zapytał zaspanym głosem. Dobrze, że chłopak nie wlazł do Google Photos tylko do galerii telefonu, bo w GP miał kilka nudesów żony i to jeszcze z początków ich małżeństwa, gdy była seks bombą. Teraz też jest, bo niewiele się zmieniła, ale wtedy miała mniej zmartwień, gładszą skórę i młode, jędrne ciało.
Podniósł się lekko i pocałował chłopaka w ramię patrząc na jego twarz oświetloną wyświetlaczem telefonu. Nie cofnął jednak głowy po złożonym pocałunku tylko trzymał usta na jego pokropkowanej skórze niczym glonojad na ściance akwarium. Nawet nie zaglądał co chłopak robi. Nie miał w telefonie niczego takiego co mogłoby być albo gorszące, albo wkurzające, albo zasmucające. Miał dość poukładany telefon z takimi pierdołami jak notatki (typu: kupić 3 cytryny, zawieźć coś tam dokądś tam), pdf'y z różnymi artykułami o leczeniu narkomanów i takie tam. Z aplikacji miał te wpisane automatycznie w telefonie, więc cały pakiet Google i Microsoftu. Poza tym jedyną dodatkową aplikacją a raczej dwoma aplikacjami były Spotify i Instagram. David nie potrzebował niczego więcej. Na Facebooku niby był, ale zaglądał tylko co jakiś czas. Nie był jak Dante czy nawet Ian, którzy opanowali apki społecznościowe do perfekcji (Dante również wszystkie apki do randek, również gejowskich). W każdym razie przyglądał się twarzy chłopaka zastanawiając się co w jego głowie siedzi. Dłonią zaczął lekko drapać go po plecach, dolnej części pleców.
_________________
[Profil]
  MÓW MI: Daddy
MULTI: Dante & Ian & Rupert
 
Michael Hatfield



w Berrylane od 2 miesięcy

pracownik schroniska dla zwierząt

22
yo

177
cm

David

Lives in:
flamingo motel

Wysłany: 2019-04-17, 01:30   
  
Mikey

  
Hatfield

  
I don't know just where I'm going But I'm gonna try for the Kingdom, if I can

  

  

  

  

  

  


Mike podobnie jak Dante miał w swoim telefonie całą masę przydatnych i mniej przydatnych aplikacji, i prężnie udzielał się w mediach społecznościowych. Czasem dodawał zdjęcia na Insta kilka razy dziennie. No ale w pewnym sensie to była jego praca. A potem nagle dwa lata nic.
Mike niby wisiał nad tym telefonem, ale jednak co chwilę zerkał na mężczyznę kątem oka pamiętając, jak poprzednim razem David obudził się z koszmaru. Teraz spał jak dziecko. Czyli Mike znalazł złoty środek na problemy ze snem Davida - wystarczyło dostarczyć mu przed snem sporo endorfin i koszmary znikną.
Po tym, gdy dodał zdjęcie na Insta Davida zaczął przeglądać swojego, a potem osób, które obserwował. Dwa lata to kupa czasu... Korciło go, żeby się przelogować i pokomentować, ale w tym czasie David się przebudził. Wiele osób pewnie odrzuciłoby telefon i udawało, że nic nie robi, ale Mike miał wyjebane i przeglądał dalej. Bo przecież nie robił nic złego, prawda? Nie czytał smsów, nie sprawdzał historii przeglądanych stron... A to, że w sumie włamał mu się do telefonu to inna sprawa.
- Nadrabiam zaległości - uśmiechnął się pokazując mu ekran po czym wrócił do przewijania kolejnych zdjęć. - Dwa lata nie miałem telefonu w rękach, wiesz? - dodał. Kiedyś ciężko było mu wytrzymać godzinę bez telefonu. Wszędzie łaził z power bankiem żeby przypadkiem w ciągu dnia nie padła mu bateria, bo to była największa tragedia. A tu proszę, dwa lata bez okna na świat. No ale miał dobry zamiennik, by o tym nie myśleć.
- Zrobiłem Ci zdjęcie. tak słodko spałeś. Chcesz zobaczyć? - zapytał, gdy David przyssał się do jego ramienia, a gdy zaczął drapać jego plecy w niebezpiecznie niskich rejonach, wywrócił oczami z uśmiechem i przygryzając wargę ostrożnie przesunął dłoń mężczyzny nieco wyżej.
- David... Dziś lunapark już zamknięty.
[Profil]
 
 
David Russell



w Berrylane od 14 lat

Cudotwórca

46
yo

185
cm

to skomplikowane

Lives in:
auburn pine houses

Wysłany: 2019-04-17, 13:54   
  
David

  
Russell

  
Drugs take you to hell, disguided as heaven...

  

  

  

  

  

  


Gdy David był w wieku Michaela to komórki dopiero wprowadzano. Mężczyzna wciąż pamiętał telefony na kablu i ceglaste nokie, których młodzi w większości nie pamiętali. Jednakże uzależnienie od mediów społecznościowych nie dotykało wyłącznie młodych, bo Russell widział wielu równolatków, którzy mieli nosy przyklejone do telefonu. On jakoś średnio przywiązywał wagę do telefonu. Brał głównie ze względów bezpieczeństwa, gdyby coś mu się stało w drodze do Seattle albo do domu, albo gdyby coś w domu albo w klinice się stało, albo gdyby zadzwonił... Michael, bo tylko on miał prywatny numer Davida ze wszystkich podopiecznych.
Takiego spokoju jaki miał teraz już dawno David nie miał. Może dlatego też spał dzisiaj jak dziecko i obudził się z zimna a nie z powodu kolejnego koszmaru. Co było powodem tak naprawdę? Obecność Michaela w jego życiu czy porządny seks, który dostarczył mu sporą ilość spełnienia, szczęścia i innych towarzyszących uczuć. Czuł się znowu jak wtedy, gdy w akademiku przyglądał się Billemu jak ten rysował. Z tym, że teraz przyglądał się Michaelowi i czuł się jakby wcale te 20 lat nie upłynęło od ostatniego razu, kiedy czuł się tak błogo. Przyglądał się chłopakowi z tą samą satysfakcją i fascynają co wtedy. Różnica była taka, że gdzieś tam w środku bał się, że skończy się tak samo jak z Billym, choć z drugiej strony strachowi towarzyszyła nadzieja, że moje jednak będzie inaczej. W końcu ta sama nadzieja podpowiadała strachowi, że przecież Michael jest inny niż Billy. Może i był podobnie egoistyczny, arogancki i pewny siebie, ale też widać było po nim, że jest zagubiony i poniekąd uzależniony od Russella... a przynajmniej sprawiał takie wrażenie, że był troszkę uzależniony od jego obecności... albo mu po prostu zależało i dlatego nie protestował na to co David zrobił pod prysznicem, choć widać było, że nie bardzo mu się podobało. Billy z gruntu by powstrzymał Davida, przejął inicjatywę i zarządził, że Dave zrobić to i tamto. To Davidowi się podobało w Billym, bo sam był bardziej bottom niż top, aczkolwiek jak widać był dość uniwersalny w kwestii pozycji, choć wciąż preferował być pasywniejszy pod czyjąś ręką. Z charakteru był uległy i przejmowanie kontroli nie leżało w jego naturze. - Jak to zdjęcie? - Oderwał się ustami od chłopaka i spojrzał na niego. Trochę go to zaniepokoiło, ale w ogóle nie brał pod uwagę tego, że chłopak mógłby wrzucić jego fotę w eter, więc myślał, że po prostu jest w galerii zdjęć a co za tym idzie łatwo będzie usunąć i po sprawie. Z tego też powodu wrócił ustami do ramienia chłopaka i dalej drapał go po plecach. To, że ten podniósł jego dłoń nic nie zmieniło. Wrócił znowu niżej i patrzył na chłopaka delikatnie wrednym spojrzeniem. A może nie wrednym, ale lubieżno-drażniącym? Jak zwał tak zwał. - Może i zamknięty z powodów technicznych, ale kto zabroni pozwiedzać bez korzystania z kolejek? - Zapytał, po czym przysunął się do chłopaka tak, że ręka, którą się podpierał znalazła się pod bliższym jemu udem chłopaka a dłoń po prostu głaskała go delikatnie w strategicznym miejscu. Nie oczekiwał od chłopaka pełnej gotowości do działania. Nawet nie chciał za bardzo w tej chwili. Jedyne co chciał to trochę pieszczot. Drugą ręką nie przerywał drapania a usta oderwane wcześniej od ramienia wyglądowały na jego udzie, by składać na skórze delikatne pocałunki.
_________________
[Profil]
  MÓW MI: Daddy
MULTI: Dante & Ian & Rupert
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
BERRYLANE POGODA
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 6