menu


Poprzedni temat «» Następny temat
Rodzina
Autor Wiadomość
Berrylane


Mieszka w
fallen cloud


It's too cold outside

for angels to fly

W Berrylane zawsze

berrylane

administrator

Wysłany: 2017-12-06, 12:52   Rodzina

POSZUKIWANIA
Rodzina

▶ poszukiwania nieaktualizowane będą usuwane po 2 tygodniach;
▶ wzór jest jedynie przykładowy, można go dowolnie edytować;

Kod:
<center><div class="tematy"><div class="tematy0"><div class="tematy0b">TYTUŁ POSZUKIWAŃ
</div></div><div class="tematy2"><div class="tematy3"><img src="ADRES URL OBRAZKA">
<b>PODTYTUŁ</b>
TEKST TEKST TEKST

<center><find> [color=KOLOR]AKTUALNE/NIEAKTUALNE/REZERWACJA[/color] </find></center></div></div><div class="find1">AKTUALIZACJA: DD/MM/RR</div></div></center>


Kolory statusu poszukiwań:
Kod:

Sugerowane kolory statusu poszukiwań:
[color=seagreen]aktualne[/color]
[color=crimson]nieaktualne[/color]
[color=goldenrod]rezerwacja[/color]

  
[Profil]
 
 
fallon kingsley


Mieszka w
white log mews


to nie ma sensu

nic nie ma sensu

W Berrylane od roku

fallon

kingsley

Wysłany: 2019-09-24, 09:13   
  
"
I just want to sit and stare at nothing. And silently scream for the rest of time

  
 18 y.o.

  
 156 cm

  

  

  

  

  

  


i'm too old for this


tata kingsley
Powiedzieć, że Fallon nie dogaduje się najlepiej z ojcem byłoby sporym niedomówieniem. Od kiedy rozwiódł się z jej matką, wydawać by się mogło, że jego córka uznała, że będzie mu robić wszystko po złośliwości. Utrzymaniem pozytywnych relacji nie ułatwiały częste przeprowadzki. Prawda jest taka, że to jednak on bardziej interesował się wychowaniem Fallon, to on wprowadzał zasady, które miały ją czegoś nauczyć. Zawsze chciał dla córki dobrze, choć ona była zbyt zafascynowana swoją matką, która odnosiła największe sukcesy w rodzinie. To on zawsze był tym dobrym, choć jego intencje zawsze były odbierane na opak. Pomógł swojej pierwszej żonie rozwinąć karierę, która ostatecznie była gwoździem do trumny w ich małżeństwie. Zdradziła go na pewno ze dwa razy, ale kto wie ile tak naprawdę. W końcu postanowił wziąć się w garść, podjął decyzję o rozwodzie i znalazł sobie nawet kobietę, która jest miłością jego życia i wspólnymi siłami próbują nie oszaleć przy Fallon.

→ gif jest przykładowy, choć jakby wam przypasował Steve to byłoby super. Zawód niestety został mu narzucony. Jest redaktorem naczelnym w gazecie, a kiedyś to był nawet i scenarzystą. Do dziś pisze książki, bo jest mega zafascynowany motywem strasznych historii. To właśnie dlatego postanowił zamieszkać w Berrylane, a nie w Seattle. Jest dobrym ojcem, naprawdę fantastycznym tak na dobrą sprawę. Po prostu jego zbuntowana córka tego nie dostrzega, ale kocha Fallon najbardziej na świecie. Chce ją wyprowadzić na ludzi, ale ta się zapiera rękami i nogami niestety;
→ nie może pochodzić z Berrylane. Fallon urodziła się w Nowym Jorku, ale to również nie musi być jego rodzinne miasto. Na pewno jednak tam poznał swoją pierwszą żonę, zakochał się do szaleństwa i razem spłodzili córkę. Nigdzie nie wspominałam ile ma lat, ale powinien mieć tyle by móc mieć 17letnia córkę;
→ szykuje się trochę dram w życiu Fallon, więc fajnie jakby znalazł się do tego ojciec. Liczę na dużo rodzinnych rozgrywek, choć z początku zapewne będą to tylko kłótnie. Ale kto wie, może w końcu się ze sobą dogadają?
→ nie wymagam nieustannej obecności na forum, codziennego wymieniania postów. Wyrozumiały ze mnie człowiek raczej. Nadmienię tylko, że postać ojca jest mega ważna fabularnie przy postaci Fallon, więc naprawdę byłoby ekstra, gdyby ktoś się na niego skusił. W razie pytań zapraszam na PW, które można słać do Raine Somerset, bo jest to moje główne konto <3

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 16/01/2020


macocha


kochasz mnie jak własną córkę, choć nie ułatwiam ci tego
Tata Kingsley poznał swoją drugą żonę w Los Angeles (ale kobieta nie musi stamtąd oczywiście pochodzić), gdy przechodził kolejny kryzys z matką Fallon. W końcu podjął decyzję o rozwodzie, ale zanim do tego doszło, młoda nakryła tę dwójkę na jakimś spotkaniu na mieście czy coś. Od tego zaczął się jej wielki hejt na przyszłą macochę, który trwa do dziś. I choć kobieta strasznie chciałaby mieć dobre relacje z Fallon, ta ani myśli by zaszczycić ją ciepłym słowem. Choć to właśnie ona ją wychowała. Na pewno bardziej się do tego przyczyniła niż jej biologiczna matka, która zawsze mocniej skupiona była na robieniu kariery. W domu stara się łagodzić konflikty między Fallon, a ojcem. Nie jest żadną ciepłą kluchą i w żadnym stopniu nie płaszczy się przed 17letnią gówniarą, no bo dajcie spokój. Ale w jakimś stopniu też stara się ją zrozumieć, wyjść na przeciw.

→ nie narzucam żadnego wyglądu, gif jest przykładowy. Choć jakby spodobała wam się przecudowna Carla to byłoby super!
→ nigdzie nie wspomniałam, gdzie pracuje, więc jest to dowolne. Wyobrażałam ją sobie jednak na dość wysokiej pozycji, może lekarka albo terapeutka, czy coś takiego. Ważne żeby była z innego świata niż biologiczna matka Fallon. Twardo stąpająca po ziemi, ale mimo wszystko troskliwa i oddana swojemu mężowi, kochająca. Może być rozwódką/wdową, może mieć dziecko z innego związku. No co tam tylko sobie wymyślicie;
→ relacje z Fallon na pewno są negatywne, ale tylko ze strony młodej. Nie ukrywam, że oczywiście chciałabym by w końcu te relacje się ociepliły, a dziewczyna zrozumiałaby, że kobieta kocha ją jak własną córkę;
→ nie wymagam nieustannej obecności na forum, codziennego wymieniania postów. Wyrozumiały ze mnie człowiek raczej. Nadmienię tylko, że postać macochy jest równie mega ważna fabularnie przy postaci Fallon co ojciec, więc naprawdę byłoby ekstra, gdyby ktoś się na nią skusił. W razie pytań zapraszam na PW, które można słać do Raine Somerset, bo jest to moje główne konto <3

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 16/01/2020
_________________
  
[Profil]
  MÓW MI: kotlet
MULTI: raine i reszta
 
stella lanaghan


Mieszka w
white log mews


alkoterapia

albo dogoterapia

W Berrylane od nowa

stella

lanaghan

Wysłany: 2019-09-24, 09:15   
  
"
If I show you all my demons and we dive into the deep end, would we crash and burn?

  
 28 y.o.

  
 175 cm

  

  

  

  

  

  


in winter, we must protect ourselves. look after one another


when the snows fall and the white winds blow, the lone wolf dies, but the puck survives

Szukam dla mojej pani rodzeństwa. Ojciec był wojskowym, miał hodowlę chartów, którą wcześniej przejął po swoim ojcu. Matka była nauczycielką biologii. Średnio zamożni, unikający konfliktów. Dobrzy sąsiedzi, dobrzy rodzice i udane dzieci. Wszystko tam ładnie grało. Nie przewiduję większych dram w rodzinie, choć oczywiście zawsze można coś pokomplikować. Moja pani po skończeniu liceum wyjechała podbijać Hollywood, ale utrzymywała kontakt z rodziną. Wiadomo, trudno było często odwiedzać Berrylane i raczej były to pojedyncze odwiedziny w roku, o ile w ogóle. Ale sprowadzała ich do siebie na pewno, więc to nie tak, że ten kontakt był zerowy.
Jakiś czas temu wydarzyła się jednak tragedia. Rodzice mieli wypadek. Ojciec zmarł w szpitalu, matka leży w śpiączce. Stella opuszcza więc Los Angeles, wraca w rodzinne strony. Odbywa się pogrzeb ojca, odczytanie testamentu. Tym sposobem Stella otrzymuje w spadku hodowlę chartów, wprowadza się z powrotem do rodzinnego domu i próbuje jakoś to wszystko ogarnąć. Co na to reszta rodzeństwa? Pełna dowolność! Też mogli wyjechać jak ona, albo zostać w miasteczku. Mogą chcieć jej pomóc, albo jednak mieć troszkę foszka na ojca i Stellę, że wyjechała na tyle lat a i tak to ona ma się zająć hodowlą. Mogę pomóc ze wszystkim, możemy to troszkę podrasować też, no jak tam sobie chcemy i jak się dogadamy!

NAJSTARSZE DZIECKO, FELICITY † (31)
ERLANTZ (30)
MAISIE (29)
STELLA (28 lat)
LORNA (27 lat)
REZERWACJA (23-26 lat)
HUGO (22 lata)
BOWIE (21 lat)

W razie pytań zapraszam na pw, ale ogólnie oprócz tego co napisałam powyżej to jest pełna dowolność! :kiss:

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 16/01/20
_________________
  
[Profil]
  MÓW MI: kotlet
MULTI: raine i reszta
 
robin emerson


Mieszka w
capitol hill


jest drama queen

a chciałaby trauma queen

W Berrylane od ponad roku na stałe

robin

emerson

Wysłany: 2019-09-24, 09:16   
  
"
If I give you every piece of me, I know that you could drop it

  
 30 y.o.

  
 163 cm

  

  

  

  

  

  


as far as anyone knows, we're a nice, normal family


PRZYSZYWANE RODZEŃSTWO [???]

Robin urodziła się w Berrylane i mieszkała tu przez pierwsze sześć lat swojego życia. Potem przeprowadziła się do stolicy, gdzie przez kilka lat tworzyła z rodzicami super rodzinkę. Wszystko jednak zaczęło się psuć, matka wcale nie czuła się dobrze w Waszyngtonie. Poza tym musiała zmienić miejsce pracy a była bardzo przywiązana do szpitala w Seattle. Coraz częstsze kłótnie doprowadziły początkowo do separacji, ostatecznie do rozwodu. Robin została z ojcem w Waszyngtonie, matka wróciła do Berrylane. Poznała jakiegoś faceta z którym szybko dość zaszła w ciążę i założyła nową rodzinę. Oczywiście Robin nie została odsunięta na bok, odwiedzała matkę w każde wakacje, więc i rodzeństwo zdążyła poznać.
W biografii pisałam, że matka poznała nowego faceta w szpitalu. Nie pisałam czym się tam dokładnie zajmował, ale matka na pewno jest neurochirurgiem. Bardzo dobrym i znanym. Robin poszła w jej ślady, choć bardziej zainteresowana jest urazówką. Reszta dzieciaków wcale nie musiała powielać tych schematów, w to nie będę wnikać.
Robin ma 30 lat. Rodzice rozwiedli się, gdy miała jakieś 8 lat. Robin jakiś rok temu przeprowadziła się do Berrylane na stałe, nie mogąc odnaleźć się w Waszyngtonie po powrocie z frontu. Matka ściągnęła ją do siebie, tutaj kontynuuje swoją rezydenturę i stara się być dobrą, starszą siostrą.

↔ nazwisko możecie sobie wybrać sami, Robin ma nazwisko po swoim ojcu. Historia rodziny też jest dowolna, byle tylko zawierała informacje, które podałam powyżej. Nie wnikam w ich charaktery, zawody, wyglądy ani w ogóle ilość rodzeństwa. Im nas więcej tym weselej, nie?
W GRĘ WCHODZĄ TEŻ DZIECIAKI Z POPRZEDNIEGO MAŁŻEŃSTWA OJCZYMA ROBIN, WIĘC MOGĄ BYĆ W RÓŻNYM WIEKU!!!
↔ liczę na gry, nie tylko na wpisik w relacjach, ugodowy ze mnie człowiek, nie jestem może strusiem pędziwiatrem w odpisywaniu na posty, ale staram się! Wiadomo, poza forkiem są też inne obowiązki i przyjemności, ale na pewno rodzinki nie porzucę
↔ w razie pytań jakichkolwiek, zapraszam na pw i zachęcam mocno <33

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 16/01/20
_________________
    [img]loading[/img]
  
[Profil]
  MÓW MI: kotleciku
MULTI: raine i reszta
 
raine somerset


Mieszka w
auburn pine houses


thank you

next

W Berrylane od trzech lat

raine

somerset

Wysłany: 2019-10-25, 14:16   
  
"
I'm like chardonnay, get better over time. Heard you say I'm not the baddest, bitch, you lie

  
 26 y.o.

  
 170 cm

  

  

  

  

  

  


I work all night, I work all day to pay the bills I have to pay. Ain’t it sad?


And still there never seems to be a single penny left for me. That’s too bad

Raine Somerset, a właściwie Elizabeth Walton to kobieta dość zagadkowa. Tak naprawdę mało kto w miasteczku wie do czego może być zdolna. Oszustwo wyssała chyba z mlekiem matki razem ze swoim bratem bliźniakiem, którzy początkowo próbowali oszukiwać się, że mogą żyć uczciwie, ale powtarzali te same błędy swoich rodziców. O których z resztą za wszelką cenę chcieli zapomnieć. Byli fatalnymi rodzicami, ale dobrymi oszustami. Nadawali się tylko do tego, więc czego mieliby uczyć swoją dwójkę sobowtórów? Tego samego fachu. Niestety, ale nieustannie wpadali również w tarapaty, nawiązując relacje z nieodpowiednimi ludźmi, trwoniąc kradzione majątki, zapożyczając się u lichwiarzy i zataczało to takie błędne koło. No ogólnie byli beznadziejni i narażali życie swoich dzieci. Dlatego bliźniaki w końcu wpadły na genialny pomysł ucieczki z domu. Rodzice niezbyt się tym przejęli i do tego momentu tak naprawdę Raine nie ma pojęcia co się z nimi dzieje. I nie chce wiedzieć. Aktualnie Raine ma 25 lat, jest po rozwodzie z facetem z którym wzięła ślub wyłącznie ze względu na jego majątek i aktualnie wiedzie dość... skromne życie. Nie wychyla się. Ma legalną pracę. Trochę zmieniła się na przestrzeni tego roku.

Szukam kobiety, przyjaciółki (w pakiecie jest już Rory Marvel), które są jej bliskie najbardziej na świecie. Początkowo przyjaźń z nimi miała jej ułatwić budowanie jakiegoś tam wymyślonego w głowie wizerunku, ale z biegiem czasu szczerze pokochała te kobiety. Były i są ze sobą na dobre i złe i choć Raine stara się uchodzić za osobę, która nie potrzebuje nikogo, tak naprawdę one dwie są jej rodziną (dlatego szukajki są tutaj hehe). Zapełniły pustkę, którą zostawił jej brat bliźniak i który w sumie wpakował ją w to całe Berrylane. Kobiety mogą być absolutnie w każdym wieku, byle były już dorosłe (najlepiej 25 minimum). Cały problem tkwi w tym, że one nie wiedzą kompletnie kim tak naprawdę jest Raine. Sytuacja jednak w pewnym momencie zmienia się. Najlepiej żeby jedna (ale mogą być obie) z tych przyjaciółek niedawno straciła męża/żonę/dużo pieniędzy/pracę/wisi komuś gruby hajs/potrzebuje pieniędzy albo wydarzyło się coś na tyle szokującego, że cała ta trójka zdecyduje się powziąć takie działania a nie inne. Zdobyć pieniądze za wszelką cenę. Oczywiście początkowo będą zakładać, że to jednorazowa akcja i więcej tego nie powtórzą, ale... fajnie jakby jakaś sytuacja zmusiła je jednak do tego by to kontynuować. Przynajmniej przez jakiś czas. W grę będą wchodzić grube pieniążki, których każda z nich potrzebuje. Najlepiej też jakby każda z nich się od siebie różniła dość mocno i nie chodzi mi tu o wygląd. Wiecie, że to będą takie trzy mocne żywioły i żeby żadna nie czuła się pokrzywdzona :lol:

→ przewiduję dużo gier we trójkę właśnie, więc fajnie jakby ktoś lubił tak grać. Nie mam żadnych wymagań co do wyglądów/charakterów/zawodów i czego tam jeszcze. Pisałam wyżej tylko, żeby były już pełnoletnie. Najlepiej z jakąś trudną sytuacją materialną. I to taką... serio słabą. Że ledwo wiążą koniec z końcem. No wiecie, żeby to była taka ostateczność, że decydują się na coś tak szalonego
→ jestem wyrozumiałym człowiekiem w sprawie postów, wiem jak to jest i post na 10 regulaminowych dni też się u mnie pojawia. No po co się spinać?
→ nie muszą to być nowe postacie jeśli pasują do opisu powyżej.
→ wspólnymi siłami możemy to jeszcze upiększyć a nawet jestem mocno za, przyjmę każdy pomysł z chęcią <33

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 16/01/2020
_________________
  
[Profil]
  MÓW MI: kotlet
MULTI: cora, maxinne, paisley, fallon, gemma, miles, stella, robin
 
HUDSON BECKETT


Mieszka w
white log mews


sleeping around

with half of the town!

W Berrylane od urodzenia

Hudson

Beckett

Wysłany: 2020-01-02, 15:48   
  
"
I don't know if it's worth it. Is it worth it? I don't know.

  
 31 y.o.

  
 188 cm

  

  

  

  

  

  


hi, you are my brother!


siostra, o której istnieniu nawet nie wie

long story short!

Hudsona wychowała babcia, złota kobieta! Jego matka wyjechała z Berrylane gdy miał kilka miesięcy, więc, nie oszukujmy się, zupełnie jej nie pamięta, wie tylko, że ma na imię Lorelain, babcia Hudsona (a jej matka!) nigdy o niej nie wspominała, pokłóciły się lata temu. Nigdy nie poznał też swojego ojca, prawdę mówiąc, Lorelain też nie znała go zbyt dobrze. Cóż!

Lorelain, jak postanowiła, nigdy nie wróciła do Berrylane. Ułożyła sobie na nowo życie, Bóg jeden wie gdzie i z kim, ale ani Hudson ani jego dziadkowie za nią nie zatęsknili (dobra, oni na pewno tęsknili, w końcu to jej rodzice, ale wiecie o co chodzi!). Wyobrażam sobie, że wyszła za mąż za jakiegoś szanowanego dentystę, ma z nim troje dzieci i jest szczęśliwa!

Chciałabym, by jedna - albo dwie, jeśli Ci zależy, może być fajnie - z sióstr przyjechały do Berrylane. Może dowiedziały się od matki, która pijana, podczas zeszłych Świąt Bożego Narodzenia, bąknęła coś o synu, o Berrylane, może... postanowiły złożyć to wszystko w całość? Może odkryły, że mają dziadków w Berrylane - teraz już tylko babcią - i postanowiły odnowić kontakt? Oczywiście, wbrew matce, której ten pomysł bardzo nie podszedł... Wiadomo.

Chciałabym rozegra wszystko, od pierwszego spotkania, w którym to Hudson jest: a) w szoku b) zmieszany c) wściekły d) wszystko z powyższych. I powoli mogą się zacząć poznawać, o. Chcę żeby się bardzo polubili, taki instant friendship, wiecie?! No.
Dla fanów dramy. Matka może umierać, co nie? Albo ofc, jakaś choroba wchodzi w grę! Konieczny przeszczep, hello brother, I need your liver! I takie tam! Berrylane jest super, więc może postanowią zostać na dłużej i... na zawsze, o.

Polecam się, prawda?
Techniczne sprawy. Wiek to min 28 lat, matka szybko zaszalała! Kręcę nosem na dziwne wizerunku, ale dogadamy się!

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 23-01-19
  
[Profil]
  MÓW MI: Janku
MULTI: Frank H.
 
rowan mackenzie


Mieszka w
fallen cloud


lody z ogórkami kiszonymi

weterynarz

W Berrylane od narodzin, z przerwą

rowan

mackenzie

Wysłany: 2020-01-02, 19:40   
  
"
They ain't know 'bout the stars of your eyes. Oh, hot blood love is gonna get ya.

  
 33 y.o.

  
 163 cm

  

  

  

  

  

  


welcome to crazy town


klan Mackenzie
Krótki opis rodziny: mama artystka, tata pisarz i kompletny chaos.
Wersja dłuższa:
Cytat:
W ich domu zawsze panował niesamowity bałagan, rodzice nie zawracali sobie za często głowy sprzątaniem. Dzieci mogły robić, co chciały, rzadko ktoś ich pilnował. Ściany we wszystkich pokojach były ozdobione twórczością małych Mackenzie, które mama nazywała miniaturową sztuką i często czerpała z nich inspiracje do swoich prac. Wszędzie biegały zwierzęta sprowadzane do domu przez Rowan i jej rodzeństwo, którymi dziewczynka uwielbiała się opiekować. Na obiad jedli to, co ich mama zrobiła jak jej się przypomniało, że trzeba coś zjeść i nakarmić swoje potomstwo. Rzadko było to zjadliwe, ale coś trzeba było jeść. Swoje dzieciństwo spędziła w kompletnym chaosie, ale za to otoczona kochającym się i zawsze wspierającym rodzeństwem. Jak się nie mogło liczyć na rodziców to bracia i siostry byli wszystkim, co się miało.

Było ich pięcioro, za dziecka bardzo zgrani, ale ich drogi trochę się rozeszły od tego czasu. Część została w Berrylane, część wyjechała i po pewnym czasie wróciła, bo jednak nie wyobrażała sobie życia z dala od swojego rodzeństwa. Na razie nie mam planów na żadne większe dramy, ale wspólnie możemy coś wymyślić. Oferuję za to gry na luzie i rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o same postacie wymagam tylko dwóch rzeczy: wszyscy muszą być w miarę podobni do siebie (ciemne włosy, oliwkowa karnacja, mogę pomóc z szukaniem jakby co) i muszą mieć ciekawe imiona.

→ Eldar
→ Rowan (33)
→ Farrah & bliźniaczka (30)
→ Eleanor
→ Karma(28)

REZERWACJE
AKTUALIZACJA: 26/01/20
  
[Profil]
  MÓW MI: panda
MULTI: jacob, safiya, poppy, irving, jalena, nico
 
Elfriede B. Millington


Mieszka w
white log mews


kocha ciastka

marnuje się w korpo

W Berrylane prawie zawsze

Elfriede B.

Millington

Wysłany: 2020-01-03, 09:24   
  
"
People who love to eat are always the best people.

  
 28 y.o.

  
 156 cm

  

  

  

  

  

  


Rodziny się nie wybiera

ale dobrze ją mieć nie tylko na zdjęciach
Millingtonowie to rodzina raczej z tych bogatszych. Rodzice zawsze mieli duże oczekiwania wobec swoich dzieci, które miały dobrze się uczyć, pójść na dobre studia oraz wziąć śluby z odpowiednimi osobami. Wymagania te były nieco przestarzałe, bo dobre studia to medycyna lub prawo zapewne, a nie jakaś tam informatyka czy inne dziennikarstwa, a odpowiednie osoby na życiowych partnerów to oczywiście te, które pochodzą z bogatych rodzin. Frida niestety oczekiwań nie spełniła, bo jej narzeczony zdradził ją z jej przyjaciółką i pewnie już w oczach rodziny jest skazana na zostanie starą panną, a z kolei jej praca w marketingu internetowym w dużym korpo też nie jest dla nich wystarczająco prestiżowa, bo co to niby fajnego klikać w te internety tylko. Reszta rodzeństwa obecnego na forum też niestety nie bardzo żyje tak, jak rodzice sobie wymarzyli, więc jak na razie państwo Millingtonowie są mocno rozczarowani.
Nadal jednak poszukujemy dla nich dodatkowego wsparcia w postaci rodzeństwa. Myślę, że tak 3-4 osoby jeszcze jak najbardziej ok. Wiek oraz płeć są obojętne, ważne tylko żeby jakoś sensownie się to zgrywało, rozpiska dla ułatwienia jest niżej. Jeśli chodzi o życiową ścieżkę, zawód i życie uczuciowe - tutaj nic nie narzucamy raczej. Przyjmiemy tych, którzy będą podobnie traktowani, co reszta rodzeństwa przez rodziców, ale też może być ktoś, kto spełnia ich ambicje i jest ich oczkiem w rodzinie. Z Fridą mogą się super kochać i wspierać, i wiedzieć o sobie wszystko lub rozmawiać od święta, jak już wypada. Choć przy tej drugiej opcji w sumie chciałabym jednak dążyć do tego, aby się pogodzili, bo fajnie mieć fajną rodzinę.
Co do rodziców - to w mojej kp nadal mają się ok i żyją obydwoje, ale tutaj jestem otwarta na różne możliwe dramaty też.

SPIS WOLNYCH I ZAJĘTYCH MIEJSC:


Zapraszam mocno, nie gryzę, piszę w miarę regularnie i nie mam zamiaru zwiewać nigdzie, reszta rodziny raczej też nie, a im będzie nas więcej, tym weselej!

AKTUALNE MOCNO
AKTUALIZACJA: 03/01/2020
_________________

    I ask you one last time, did I hold you too tight?
    Did I not let enough light in?

  
[Profil]
  MÓW MI: Patka
MULTI: Ephraim, Ethelbert, Erlantz, Eldar
 
Jasper Marvel


Mieszka w
white log mews


taki z niego zimny drań

adwokat diabła

W Berrylane mieszka przez całe życie

Jasper

Marvel

Wysłany: 2020-01-03, 20:06   
  
"
hell is empty and all the devils are here

  
 35 y.o.

  
 195 cm

  

  

  

  

  

  


drugiej z bliżniaczek szukam

bo oczka w głowie ma się dwa

Powiedzmy sobie szczerze - Jasper to gbur. W dodatku, najgorszy gbur na jakiego można trafić bo piekielnie inteligentny i przebiegły, z bagażem ciężkich doświadczeń, które doprowadziły go do takiego, a nie innego miejsca w życiu. Ma swoją kancelarię prawniczą, poukładane życie i bardzo przedmiotowy stosunek do kobiet, z wyjątkiem dwóch. Jego nastoletnich córek, bo za nimi to by bez zawahania w ogień wskoczył. Ale do rzeczy!
Jasper zawsze chciał wyrwać się z Berrylane i szukać szczęścia w wielkim mieście, a jego największym marzeniem były studia prawnicze. Nie zrezygnował z niego kiedy dowiedział się na pierwszym roku, że jego ówczesna dziewczyna jest w ciąży, ani też wtedy, kiedy został sam z dwójką małych dzieci, bo panna uznała, że nie dorosła jeszcze do macierzyństwa. Pewnie skończyłby na kasie w supermarkecie, gdyby nie olbrzymie wsparcie ze strony rodziców wcześniej wspomnianej dziewczyny, którzy pomogli pogodzić mu studia z samotnym tatusiowaniem, pozwolili zrobić aplikację w swojej kancelarii, a w końcu przekazali ją w jego ręce, bo przecież wszystko zostaje w rodzinie.
Szukam właśnie tego dzieciątka, a właściwie jednego z dwóch, które wywróciło życie Jaspera do góry nogami - teraz ma szesnaście (a właściwie prawie siedemnaście!) lat, siostrę bliźniaczkę Toby, która jest już na forum, ojca, który ujawnia swoją drugą twarz wyłącznie przy niej i pewnie związkofobię nabytą, patrząc na to, jak często tatuś zmienia kobiety.

Także w skrócie:
- szukam szesnastoletniej córki Jaspera, wychowanej przez niego ze sporą pomocą dziadków;
- mieszkają w Berrylane, bo choć Jasper kancelarię ma w Seattle, to uznał, że tu małej będzie lepiej;
- nie zna swojej matki i chciałabym, żeby nie chciała jej poznać - ojciec pewnie powiedział jej co się stało, z resztą biologiczna mamusia sama zrzekła się praw do niej, więc jeśli chcesz szukać zaginionej matki to pls nie tu;
- w razie pytań, polecam się mocno - można pisać na pw tutaj albo lepiej na inne konto na którym jestem;
- na forum jest już siostra bliźniaczka (Toby, bliźniaczki są dwujajowe więc wygląd jaki chcesz!), mnóstwo Marvelów na forum i w gratisie dostaniesz jeszcze jedną, pięcioletnią siostrę, bo Jasper niedawno się dowiedział, że jeszcze trzecie dziecko ma i planuje je sprowadzić do domu;
- będzie fajnie, zobaczysz!


AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 03/01/20
[Profil]
  MULTI: Gina, Freddie, Willow, Caden
 
Finley Bowden


Mieszka w
capitol hill


Hayden pochłania jej czas wolny

studiuje robotykę i pracuje w obserwatorium

W Berrylane już nie mieszka

Finley

Bowden

Wysłany: 2020-01-13, 19:14   
  
"
-

  
 18 y.o.

  
 152 cm

  

  

  

  

  

  


dwóch braci i siostra

takich super

Info o rodzinie znajdziecie *tutaj, a w skrócie:
jest tata Fred, który jest stolarzem i ma swoją firmę, jest mama Barbara, która jest nauczycielką i mają razem fajne dzieci! I właśnie jednej siostry i najstarszego brata nam brakuje :hihi:

XX Bowden / 33+ lat, brat
XX Bowden / 31 lat, brat*
Dagny Bowden / 27 lat
XX Bowden / 21-25 lat siostra
Finley Bowden / 19 lat

Nie narzucamy ani imienia ani wyglądu, w sumie niewiele narzucamy, poza historią rodzinną :lol: dodatkowo w przypadku siostry można uwzględnić chorobowe problemy jakieś, bo poprzednia siostra sporo czasu w szpitalu spędziła, no ale bez presji, jak wam to do wizji nie pasuje :hm: A w przypadku brata można rozważyć przejmowanie przez niego interesu ojca - stolarki (w przyszłości, a obecnie może pomagać) ale ofc, nie musi :cool:

*w przypadki tego brata narzucamy przyjaźń z Haydenem Lyonsem, z jednej klasy i czasów studiów w Seattle

Bowdenów jest dużo, na forum są od początku i fajnie ze sobą grają, każdy ma swój cyrk i swoje kredki na głowie, więc na pewno będą dramy, więc szukamy kogoś kto się jednak zaangażuje we wspólne wątki, a nie tylko swoje. No i proszę nie uciekać

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 20/01
  
[Profil]
  MÓW MI: paula
MULTI: ada, briony. callie, elf, gal, joey, leanne, maia, nora, perry, scott, wolf
 
Farrah Mackenzie


Mieszka w
white log mews


Robi głupoty po powrocie do Seattle

Właścicielka CC Cafe

W Berrylane od zawsze z przerwami

Farrah

Mackenzie

Wysłany: 2020-01-20, 20:50   
  
"
So look me in the eyes, tell me what you see, perfect paradise tearing at the seams

  
 30 y.o.

  
 170 cm

  

  

  

  

  

  


SIOSTRA BLIŹNIACZKA POSZUKIWANA NA WCZORAJ


Farrah Mackenzie to trzydziestoletnia pani cukiernik, która zaraz po ukończeniu szkoły średniej w Berrylane uciekła do Seattle, zaś stamtąd droga do wielkiego, gastronomicznego świata była bardzo prosta. Przez lata pracowała jako cukiernik oraz szef kuchni w najlepszych restauracjach największych miast świata, odbywała liczne kursy oraz staże, by ostatecznie po ponad dziesięciu latach nieobecności wrócić do Berrylane z zamiarem otworzenia własnego biznesu. Padło na CC Cafe - niewielką kawiarnię, której od jesieni ubiegłego roku próbuje nadać ekskluzywnego, światowego charakteru. W międzyczasie wplątała się w skomplikowaną relację ze swoim współlokatorem z przymusu, dlatego w mieście pojawia się i znika - wszystko zależy od jej humoru i sytuacji związanej z mężczyzną, do którego od dawna wzdycha.


Szukam dla niej siostry i to nie byle jakiej, bowiem bliźniaczki. Moje wymagania co do samej postaci są raczej niewielkie, bo poza faktami, które już istnieją - trzydzieści lat, nazwisko Mackenzie i rodzina pochodząca z Berrylane - nie zamierzam narzucać absolutnie niczego. Zupełnie inaczej sprawy się mają w kwestiach czysto technicznych, względem których mogę być odrobinę marudna.
• GRAJMY. Błagam, jeżeli już się zgłosisz, to zrób to dla gry, a nie samego wyglądu, który wiem, że należy do grona chodliwych, a który ja będę trzymać aktywną grą, a który u Ciebie będzie wisiał jako ozdoba przy postach pisanych co dziesięć dni. Uwielbiam rodzinne wątki i naprawdę zależy mi na kimś, z kim będę mogła tę siostrzaną więź rozwijać w toku kolejnych fabuł. Jeżeli chcesz tylko ładnego wyglądu - możesz olać resztę tekstu;
• Co rozumiem przez aktywną grę? Umówmy się, że post na trzy-cztery dni nie jest tragedią, szczególnie że nie wymagam tworzenia elaboratów na kilka stron worda i przysłowiowego lania wody o tym, co postać jadła na śniadanie i dlaczego na zakupach w zeszłym tygodniu zdecydowała się na zieloną, a nie czerwoną torebkę. Jasne - rozumiem wszelkie wypadki losowe, szkołę, studia, pracę i ogólnie życie, ale uważam, że dobra komunikacja to podstawa, więc jeżeli masz natłok zajęć to po prostu daj mi znać. Jeżeli zasady ortografii i interpunkcji nie są Ci jakoś mocno obce to też będzie fajnie;
• Jeżeli życie zmusi Cię do tego, by zniknąć - również prosiłabym o informację, aby przez kolejne X tygodni nie zastanawiać się, czy mam sobie szukać kogoś nowego, czy może jednak wrócisz;
• W pakiecie dorzucam relację na start ze współlokatorem Farrah i nie wykluczam na tym tle jakichś dramek;
• No ukocham po prostu, ok.

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 20/01/2020
[Profil]
  MÓW MI: P.
MULTI: Everett
 
Jolly Goldrise


Mieszka w
white log mews


chyba jednak oszalałam, bo podoba mi się Wolf

kosmetyczka na przypale

W Berrylane zawsze

Jolene

Goldrise

Wysłany: 2020-01-24, 14:15   
  
"
Tell me I'm too crazy you can't tame me.

  
 24 y.o.

  
 158 cm

  

  

  

  

  

  


You finally found me

jaki ojciec taka córka

Poszukiwany pan tata. Tata przez lata nie wiedział o tym, że ma dziecko. Mama Jolly ogólnie jest trochę szaloną narkomanką, 25 lat temu pan xxx i mama Jolly się spotykali, chociaż też może ciężko to nazwać spotykaniem się, raczej szybkie pukanko po alko i dragach. Koniec końców Pan xxx doszedł do wniosku, że no on chce być jednak porządnym człowiekiem, studentem czy kimś tam i postanowił zerwać kontakty z patolką jaką była jej matka. Wyszedł na ludzi i jest teraz bardzo fajnym człowiekiem, może mieć swoją szczęśliwą rodzinkę, ale nie musi. Ogólnie nagle dostaje wiadomość od mamy Jolly, która potrzebuje hajsu na dragi, że on to w ogóle ma z nią dziecko i ona chce kasę za zaległe alimenty i bla bla bla. Facet oczywiście w to nie wierzy ale, że jest porządnym człowiekiem i ciekawość go zżerała to postanowił wpaść do Berry i przynajmniej z daleka zobaczyć swoją "córkę" żeby się przekonać czy w ogóle ona istnieje. Jolly oczywiście na przypale go wyczaja i facet trochę kłamie, że jest jakimś urzędnikiem i sprawdza stan domów w Berry, a mała Goldrise jest łatwowierna więc na bank, by w to uwierzyła. No i tak spędziliby sobie kilka godzin razem rozmawiając o różnych tematach i byłoby miło, a on zacząłby myśleć, że może rzeczywiście coś jest w tym na rzeczy. Jednak on jest mądrym człowiekiem i wie, że nie wolno ludziom na słowo wierzyć.
Pod jakimś pretekstem się z Jolly spotykają, może jej też wmawiać, że jest dziennikarzem i robi o Berrylane artykuł i żeby ona go oprowadzała, a ona się oczywiście zgadza na wszystko w ciemno. No i się zaczynają ze sobą bardzo dobrze dogadywać, ona mu oczywiście zaczyna ufać i nagle BUUM! Wpada jej matka i mówi, że "oo dziecko poznało tatusia", Jolly wtedy ryczy i się obraża na cały świat, facet jest wkurwiony, a matka im proponuje, żeby sobie zrobili testy na potwierdzenie ojcostwa. Jolene uważa, że to jej uwłacza, bo może spokojnie żyć bez ojca, ale ciekawość jednak wygrywa i koniec końców robią te testy. No i tu już do ustalenie czy rzeczywiście on jej ojcem będzie, czy matka sama nie wiedziała z kim się puszcza i strzelała w ślepo żeby znaleźć jakiegoś naiwniaka, który jej da hajs. Może być tak, że facet dojdzie do wniosku, że nawet jeżeli Jolly nie będzie jego córką to i tak ją polubił i może byc jej przybranym ojcem. To już jest do obgadania.

Chciałabym całą relacje zacząć od początku. Jolene teraz będzie mocno zagubiona i będzie się czuła samotna więc bardzo, by się jej przydał ktoś kto ją dobrymi radami przez życie poprowadzi.

Jeżeli chodzi o wiek to tak z 43 minimum, wygląd, charakter i to czym się zajmuje są mi obojętne. Możemy się dogadać na priv <3


AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 24.01.2020
_________________

    The world believes it and I'm going crazy I cannot take anymore!
    I'm so glad that I'll never fit in, that will never be me.

[Profil]
  MÓW MI: Pani Cyc
MULTI: hayden, ginevra, william, dawsey, laila, marcy, eliana, marshall, philemon
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 6