menu


Poprzedni temat «» Następny temat
Inne
Autor Wiadomość
Ethan Blythe


Wysłany: 2020-01-12, 17:17   

I miss you

Budzisz we mnie wszystko co najlepsze, lecz i tak zawsze wychodzę na tego złego..
Ethan nigdy w życiu nie miał łatwo, większość swojego młodzieńczego życia spędził w domu dziecka. Trafiał do różnych rodzin zastępczych jednak zawsze oddawali go po paru dniach z powodu jego paskudnego charakteru. Bójki, pyskowanie, niszczenie własności rodziny zastępczej, problemy w szkole - to wszystko było u niego na porządku dziennym. Nie był w stanie się zaklimatyzować w jednym miejscu, nawet w sierocińcu nie dawali sobie z nim rady, do czasu gdy spotkał ją..
(z racji, że postać się dopiero tworzy daję możliwość wybrania sobie ścieżki, lub stworzenie własnej jak ktoś ma pomysł).
1. Była jedną z młodszych wychowanic, została porzucona przez rodziców gdy miała te paręnaście lat (oczywiście Ethan był od niej starszy), na początku jak z każdą dokuczał jej i straszył w sierocińcu do czasu gdy nie zobaczył jej płaczącej w środku nocy w jego ulubionej kryjówce. Zdał sobie sprawę, że nie mógł zdzierżyć jej łez i próbował ją pocieszyć, stali się nierozłączni, aż ta została zabrana przez rodzinę zastępczą i już nigdy nie wróciła.
2. Była jego sąsiadką gdy wprowadził się do jednej z rodzin zastępczych, na początku jej nie lubił bo zadzierała nosa i uważała siebie za lepszą, a ciągnięcie ją za włosy było jego ulubionym zajęciem w szkole. Lecz pewnego dnia zobaczył, że jej życie nie było takie kolorowe (mógł ojciec się znęcać nad nią psychicznie) i chciał jej pomóc, nawet starał się by zostać w tej rodzinie dłużej i udało mu się wytrzymać dwa miesiące do czasu aż nie uderzył jej ojca za to co z nią wyprawiał.

♣ Jest to tylko zarys tego co chciałabym stworzyć, jak masz jakąś inną wizję to śmiało! Jestem otwarta na propozycje.
♣ Co do wieku postaci to na pewno musi być młodsza od mojego Ethana (ma 23 lata). Wygląd u mnie nie ma znaczenia, mogę pomóc z wyborem.
♣ Nie uciekaj proszę!

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 12/01/2020
[Profil]
 
 
Gal Ellington


Mieszka w
auburn pine houses


szyje i zarządza interesem jak zawodowiec

nowy rok, nowa ja?

W Berrylane zawsze

Galia

Ellington

Wysłany: 2020-01-13, 22:02   
  
"
-

  
 29 y.o.

  
 168 cm

  

  

  

  

  

  


Odrobina szczęścia w życiu

ale nie musi być bez komplikacji

Gal ostatnio miała trochę ciężkich przeżyć, więc czas na równowagę we wszechświecie i coś nowego, pozytywnego Czy raczej kogoś. Kto będzie poprawiać jej humor albo z kim wpakuje się w jakieś tarapaty, które odwrócą jej uwagę od smutku i zapewnią trochę rozrywki. Nie będę się rozpisywać bardziej, bo wiele zależy od tego kto się zgłosi, pogadamy, wymyślimy coś, będzie fajnie

Może być postać nowa, jak i już obecna na forum.
Zapraszam na pw :ninja:

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 20/01
  
[Profil]
  MULTI: joey, wolf, scott, elfred, lea, nora, perry, callie, maia, ada, finley, briony
 
boniface emerson


Mieszka w
blue velvet


tylko córka się dla niego liczy

możliwe że pójdzie siedzieć

W Berrylane od urodzenia z kilkuletnią przerwą na studia

boniface

emerson

Wysłany: 2020-01-13, 23:32   
  
"
I don't know if I'm too much or not enough? In your silence there is so much room for me to assume.

  
 33 y.o.

  
 183 cm

  

  

  

  

  

  


No feeling is final
Don't let yourself lose me

zabiłem ci dziecko vol.1
Pół roku temu Boniface stanął przed wielkim dylematem czyli - które dziecko powinno dostać serce do przeszczepu? Zgodność wykazywała dwie dziewczynki, które wisiały na liście i były w tym samym stanie - a jak to zazwyczaj bywa, musiał powiadomić obie matki. Często tak się dzieje, że pomimo zgodności pierwsza osoba na liście może nie mięć przeszczepu, bo chwilę przed nim mogą pojawić się powikłania, dlatego zawsze przygotowywana jest również druga, gdyby jednak coś poszło nie tak.
Pierwsza na liście była Charlotte*, dziewczynka z której matką Emerson zaczął mięć coraz to bliższą relacje - bo zdecydowanie wyszła ona poza strefę lekarz-mama pacjentki - rozwinęła się ona tyle, że Boniface mógł ją nazywać swoją przyjaciółką. Nigdy przedtem nie pozwolił sobie na łączenie swojego życia prywatnego z pracą, ale Hannah* miała wszystko co go do niej przyciągało. Dlatego można sobie tylko wyobrazić jak bardzo był szczęśliwy żyjąc ze świadomością, że jej córka dostanie serce. Nie spodziewał się jednak jednego - tuż przed przygotowaniem Charlotte do operacji zaczęły się kompilacje, brak oddechu - podwyższone CRP - niczym przykład książkowy, który tylko utwierdza, iż w tej chwili nie powinno być żadnej operacji - lecz gdy Boniface szedł powiedzieć o tym Hannah zrozumiał, że Charlotte nie dożyję do następnej takiej szansy. Zawładnęły nim emocje, brak rozsądnego myślenia - podmienił wyniki i operacja się odbyła, niestety dziewczynka jej nie przeżyła. Emerson przyznał się do wszystkiego i z miejsca został zawieszony w wykonywaniu zawodu - Hannah wyjechała, ale nie podjęła żadnych kroków prawnych w jego kierunku. Od tamtej pory nie mieli ze sobą kontaktu, a że zbliża się proces Boniface'go - Hannah została wezwana jako świadek.

🍥 wiek 27-32, wygląd mi obojętny - zawsze mogę pomóc w poszukiwaniach, ważne aby Tobie się dobrze grało!
🍥 Hannah oraz Charlotte* to wymyślone przeze mnie imiona, które do tej pory używam w postach, mogą one zostać jak najbardziej zmienione,
🍥 mimo tego, że Hannah nie podjęła kroków prawnych, bo naprawdę jej na nim zależało, to jednak ta druga matka (poszukiwania poniżej) to zrobiła i to właśnie w tej sprawie Hanka została wezwana jako świadek.
🍥 jeżeli chodzi o charakter, to widziałaby w niej taką dobrą, uczynną kobietę dbającą o wszystkich wokół - może mięć męża, narzeczonego, chłopaka a nawet dziewczynę, bo to zależy od nas jak ich relacja się dalej rozwinie. Nie mniej jednak uważam, że na ten moment raczej nie będzie pałać do niego sympatią ;(
🍥 dobrze by było gdyby pochodziła z Berrylane bądź Seattle, ale oczywiście to nie jest wymóg!
🍥 rodzina, przyjaciele - to sobie ustalimy, bo jednak nie powinni przyjaźnić się z tymi samymi osobami, co nie? Ale ważne aby nie pochodziła od Emerson'ów, Mayfield'ów, Marvel'ów - Boniek ma z nimi trochę wspólnego :hihi:
🍥 po resztę informacji zapraszam na pw <3

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 13/01/20



Wait for my death and then hear me again

zabiłem ci dziecko vol.2
Pół roku temu Boniface stanął przed wielkim dylematem czyli - które dziecko powinno dostać serce do przeszczepu? Zgodność wykazywała dwie dziewczynki, które wisiały na liście i były w tym samym stanie - a jak to zazwyczaj bywa, musiał powiadomić obie matki. Często tak się dzieje, że pomimo zgodności pierwsza osoba na liście może nie mięć przeszczepu, bo chwilę przed nim mogą pojawić się powikłania, dlatego zawsze przygotowywana jest również druga, gdyby jednak coś poszło nie tak.
Druga na liście była Leslie* - czekała na przeszczep niecały rok, wszystko było zgodne, lecz miała świadomość, że to może nie być jej moment. Z oczekiwaniem przygotowywała się do operacji - która ostatecznie nie nadeszła, ponieważ na nią pojechała dziewczynka, która była pierwsza w kolejce. Tej samej nocy Leslie się pogorszyło - jej matka Lucy* zadzwoniła na pogotowie - niestety mała zmarła w trakcie jazdy karetką. To wszystko nie miałoby miejsca, gdyby Boniface dzisiejszego ranka nie podmienił wyników i dziewczynka pojechałaby na operację. Lucy dowiedziała się o tym wszystkim następnego dnia gdy zrozpaczona przeglądała wiadomości. Nikt ją nie powiadomił - a przecież jej córka mogła żyć! Narosła w niej wściekłość - nie mogła tego puścić płazem. Zdecydowanie nie wystarczyło jej to, że Emerson został zawieszony - musiał ponieść konsekwencje swoich czynów - złożyła pozew wierząc w to, że poczuję się lepiej. Jednak dopiero pół roku później nadszedł czas na proces, żal oraz rozpacz nie minęła, ale Lucy wiedziała, że to jest jedyne wyjście.

🍥 wiek 27-32, wygląd mi obojętny - zawsze mogę pomóc w poszukiwaniach, ważne aby Tobie się dobrze grało!
🍥 Lucy oraz Leslie* to wymyślone przeze mnie imiona, które do tej pory używam w postach, mogą one zostać jak najbardziej zmienione,
🍥 jeżeli chodzi o charakter - to widziałaby w niej taką zawziętą osobę, która musi dopiąć swój cel, spoko też by było gdyby wywodziła się z dość zamożnej rodziny i żeby nie chodziło jej o odszkodowanie, ale żeby Boniface wziął odpowiedzialność, za swoje czyny!
🍥 istotne - aby nie miała zbyt wielkim powiązań innym Emerson'ami, Mayfield'ami oraz Marvel'ami - oczywiście, może się z nimi przyjaźnić, ale raczej rodzina nie wchodzi w grę, bo Boniek ma z nimi trochę skomplikowane relacje :hihi:
🍥 dobrze by było gdyby pochodziła z Berrylane bądź Seattle, ale oczywiście to nie jest wymóg!
🍥 pierwszą grę rozpoczęłabym od razu do procesu, bo akurat już do tego fabularnie doszła, oczywiście jest taki wymóg - że ona go nienawidzi, ale jak dalej potoczą się ich losy to zależy od nas <2
🍥 po resztę informacji zapraszam na pw <3
AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 13/01/20
[Profil]
  MULTI: bronwyn | deonne
 
Elfred Blackwell


Mieszka w
white log mews


projektuje fajne budynki, bo jest wziętym arc

ostatnio adoptował też kota

W Berrylane od zawsze

Alfred

Blackwell

Wysłany: 2020-01-13, 23:50   
  
"
-

  
 39 y.o.

  
 188 cm

  

  

  

  

  

  


wszystkie kobiety Alfreda


Alfred ma 39 lat i sporo życiowych wzlotów i upadków za sobą. Architekt, porządny facet, którego narzeczona została zamordowana cztery lata temu. No, a więcej będzie w karcie, jak już ją napiszę :lol:


pierwsza, niedoszła narzeczona

Czyli bardzo poważny związek Alfreda, w który się wplątał jak miał... 20-30 lat, no w tym przedziale. Rozstali się może przez jego pracę, może przez jej, może przez osobę trzecią, może przez potencjalne dzieci, na które on nie był gotowy... ustalimy Wiek im bardziej zbliżony do jego, tym lepiej!



***


• wiek i szczegóły podane w punktach to jedyne co narzucam, może to być nowa postać, a może już obecna na forum :cool:
• pliska, nie zgłaszaj się jak masz zaraz zwiać albo jak jesteś na forum tylko po to, żeby blokować hot ryj
• jestem ugodowa, zapraszam z propozycjami :cool:


aktualne znów
AKTUALIZACJA: 20/01
  
[Profil]
  MULTI: wolf, scott, joey, maia, gal, perry, fin, callie, nora, lea, bri, adelaide
 
Ephraim B. Heatherton


Mieszka w
auburn pine houses


lubi Rowan, ale nie wie, co robić

chirurg dziecięcy na urlopie po oddaniu nerki

W Berrylane zawsze z przerwą na staż i rezydenturę

Ephraim B.

Heatherton

Wysłany: 2020-01-14, 11:46   
  
"
How You doin'?

  
 35 y.o.

  
 192 cm

  

  

  

  

  

  


Oops, chyba zostałem tatą


czyli Eph nie radzi sobie z dorosłością
Ephraim jest dużym dzieckiem. Nigdy tego nie ukrywał, a powagę zachowywać potrafi właściwie tylko w pracy, gdzie jest mądry i ważny, i ratuje życia dzieci, z którymi świetnie się dogaduje. Zawsze wychodził jednak z założenia, że o wiele lepiej sprawdzi się w roli fajnego wujka niż ojca i raczej nie bardzo czuje się gotowy na to, żeby zostać tatą. Niestety jednak życie nie zawsze pyta o zdanie i lubi układać się po swojemu. I tak właśnie okazało się, że Eph jedno dziecko już ma i to kilkuletnie, a drugie jest w drodze. Jest to dla niego sytuacja trudna i raczej skomplikowana, nie do końca wie, jak się w niej odnaleźć, dlatego też przyda mu się wsparcie. Szukam dla niego przyjaciela lub przyjaciółki z dzieckiem/dziećmi. Jakiegoś rodzica, który ma mniejsze lub większe doświadczenie w wychowywaniu dzieci i będzie mógł Ephraimowi udzielić nieco wskazówek. Ktoś, do kogo dzwonić będzie z głupimi pytaniami w stylu czy taka zabawka będzie fajna[/b] czy [i]jak odnaleźć się w rozmiarówce dziecięcej, bo to przecież czarna magia. Relacja może być świeża i nieco z przypadku (zawarta w szpitalu, w sklepie na dziale dziecięcym czy cokolwiek) albo opierać się na długoletniej przyjaźni czy to z liceum, czy ze studiów czy po prostu gdzieś tam z miasteczka, bo rodzice się znali, a oni jedli razem piasek czy cokolwiek.

KONKRETY:
- płeć: chyba bardziej sprawdziłaby mi się tu kobieta, ale w sumie mężczyzna też ok,
- wiek: zbliżony do Ephraima, ale jest to kwestia dość mocno elastyczna,
- zawód i inne życiowe sprawy: to jest sprawa mi kompletnie obojętna, w grę wchodzi zarówno zawód rodzic, jak i jakieś mniej lub bardziej barwne i wymagające zajęcie,
- inne: tak naprawdę najważniejszym wymogiem jest posiadanie dziecka, najlepiej jakiegoś takiego kilkuletniego, żeby Eph miał kogo prosić o cenne porady, których teraz bardzo potrzebuje albo czasami został rzucony na głęboką wodę i musieć zająć się brzdącem przez weekend czy coś,
- szczegóły znajomości: tak jak pisałam wyżej, mogą się już znać od jakiegoś czasu albo dopiero poznać czy to w sklepie, czy to w szpitalu, gdzie Eph pracuje, czy cokolwiek – opcji mniej lub bardziej banalnych jest wiele, więc na pewno coś wymyślimy. Zaznaczam jednak, że nie szukam relacji typu romantyczno-miłosnej i takie uczucia raczej nie wchodzą w grę, przynajmniej z jego strony. Chyba że jakaś drama jednostronna, czy coś dla chwilowych komplikacji życia i sytuacji dość krępujących, ale to już ewentualnie do ustalenia na indywidualnie.

Jak niektórzy wiedzą – trochę już tu jestem i nie mam w planach uciekać, więc oczekuję podobnego podejścia. Czasami pisanie idzie mi super sprawnie i wręcz hurtowo, czasami przez pracę nie mam czasu zalogować się na dłużej niż pięć minut, ale zawsze wracam i ładnie nadrabiam. Sam wątek jest dla mnie w sumie dość ważny i chciałabym, aby w praniu wyszedł raczej zabawny i lekki, bo sam Ephraim do super poważnych ludzi nie należy. Także, jeśli Twoja postać się na to stanowisko nadaje, to zapraszam serdecznie, szczegóły dogadamy sobie na PW!

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 14/1/20
_________________

    YOU'VE LOST A PART OF YOUR MIND, A PART THET'S HARD TO DEFINE.
    I'M TRYNA HELP YOU WITH YOUR SUPEREGO.
[Profil]
  MÓW MI: Patka
MULTI: Elfriede, Ethelbert, Erlantz, Eldar
 
Maia langford


Mieszka w
auburn pine houses


dobry z niej strażak

ale niezbyt dobry człowiek

W Berrylane od około dwunastu lat

Maia

Langford

Wysłany: 2020-01-15, 21:54   
  
"
-

  
 28 y.o.

  
 170 cm

  

  

  

  

  

  


sprawy obecne, no i przeszłość, która nie przeminęła

1. Kobieta/mężczyzna
...który dostał serce jej najlepszego przyjaciela, w przeszczepie. Nie narzucam choroby, nie narzucam w sumie nic, poza faktem, że wydarzyło się to 3 lata temu, a X jest trochę małym stalkerem i w otoczeniu tej osoby się kręci, po części dlatego żeby sprawdzić czy nie marnuje tego, hm, daru, a po części żeby wciąż czuć namiastkę owego przyjaciela

2. Mężczyzna
...z którym miała swój pierwszy raz i spędziła cały weekend w górach Berrylane. Przestraszyła się, po jego zakończeniu i od faceta zwiała, ale jak to mówią, stara miłość nie rdzewieje i mogą na siebie znów wpaść i znajomość odświeżyć :hm:

3. Tak 2-3 współlokatorów
...z którym mieszka, razem z Myrtle. Kim jest owa kobieta? Jest zielarką, która wierzy w magię, czary, sprzedaje w okolicy wywary, które mogą ci pomóc wyzdrowieć... albo pozbyć się męża. Jest otwarta na rozmowy na absolutnie wszystkie tematy, a do tego ciepła i miła. Trochę się zdarza jej zapominać, ale ma już 78 lat, więc ma trochę prawo
Osoby, których szukam mogą być jaszczurkami, mogą być dzieciakami, który Myrtle pomogła, ale mogą być też po prostu ludźmi, których nie stać na własne lokum, na luzie :cool:

Wolne: 2
Zajęte: 2

4. Jaszczur, który zachęcił ją do dołączenia do gangu
...i którego sama nie wie czy traktuje jak przyjaciela, czy jednak jak coś więcej :hm:

5. Uciekłam sprzed ołtarza... zostawiając cię tam samego

Maia nie miała łatwego dzieciństwa ani startu w życiu, więc trochę jej zajęło dojście od momentu, w którym była z kimś w związku przez dłuższy okres czasu. Z pół roku związku zrobił się związek z pierścionkiem na palcu, a (po części przez nią) już po kilku miesiącach było zaplanowane i gotowe wesele. I właśnie wtedy totalnie spanikowała, wystraszyła się i uciekła przez kościelne okno, zostawiając zarówno pana młodego, jak i grono przyjaciół w szoku. Rzecz miała miejsce rok temu, a szukam właśnie owego byłego narzeczonego. Pewnie Maia wciąż do niego coś czuje... ale raczej nie miała jeszcze okazji wyjaśnić mu dlaczego uciekła.

Wiek, zawód, nic nie narzucam, tutaj myślę że najlepiej jak sobie wszystko dogadamy na spokojnie, przez PW
AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 15/01
[Profil]
  MULTI: nora, joey, callie, fin, wolf, ada, briony, scott, gal, lea, elfred, perry
 
Eamon Korven


Mieszka w
flamingo motel


miłość jego życia przewraca się w grobie

prywatny detektyw

W Berrylane od trzech lat pojawia się i znika

Eamon James

Korven

Wysłany: 2020-01-16, 22:17   
  
"
dream came to an end, and so too the dreamers within it

  
 33 y.o.

  
 189 cm

  

  

  

  

  

  


(nie)kochane kłopoty...

pit-a-pat. pit-a-pat.
three coffin bearers, two mices and a bat
- i didn't do it don't look at me like that...


Nikt nie przepadał za Eamonem. Pojawił się znikąd i nagle wszyscy mieli zachowywać się jak gdyby już należał do rodziny - jakby zawsze był jej częścią. Młodziutka Cecily często miewała infantylne, tymczasowe zachcianki. Owijała sobie ludzi wokół małego palca. Od mamy dostała drugiego pieska, chociaż o pierwszego kompletnie nie dbała. Urocza Cecily podróżowała za pieniądze ojca. Słodka Cecily wyleciała na wakacje i zamiast nabyć pamiątkę - wróciła z wypiekami na twarzy oraz świeżutką papeterią. Zamykała się w pokoju, by całymi godzinami skrobać; a potem wyczekując na odpowiedź, doskakiwać do skrzynki pocztowej z podnieceniem godnym podlotka.

Cóż za idiotycznie romantyczny pomysł; pisać listy do kogoś na drugim końcu świata. Jaka przeterminowana, niesmaczna idea. Na pewno zapał prędko minie! W końcu Cece miała wrodzone problemy z koncentracją uwagi na czymś (bądź kimś) na dłużej niż parę tygodni. Oh, jakże wszyscy się zdziwili, kiedy do Wielkiej Brytanii udała się ponownie, a wróciła już nie z papierzyskami; lecz z pierścionkiem na palcu. Wszystko działo się tak szybko... Za szybko.
Nikt nie polubił Eamona; który pojawił się znikąd i nagle wszyscy mieli zachowywać się jak gdyby już przynależał do rodziny...

Ale chcąc nie chcąc - należało go tolerować. Krucha Cecily naprawdę się zakochała. Data ślubu została wyznaczona zanim ktokolwiek zdążyłby zorientować się w sytuacji. A po pięknej, wystawnej uroczystości - równie prędko uwielbiana Cece ułożyła główkę na białej, trumiennej poduszce i została zasypana pod grudami ciężkiej, brunatnej ziemi.

----

Poszukuję kogoś z rodziny wspomnianej, nieżyjącej małżonki pana Korvena. Po śmierci Ce, Eamon zaczął zachowywać się nieco podejrzanie. Raz się pojawiał a raz znikał. Raz wylatywał do rodzinnej Europy, a raz powracał do Berrylane. Nikt nie miał z nim większego (ni mniejszego) kontaktu. Miotał się jak ćma pod kloszem nocnej lampki.
Niedawno problemy pieniężne (ostatecznie podróże nie tylko kształcą, ale i kosztują) zmusiły go do sprzedania domu w którym mieszkali z Cecily i zapuszczenia w Berrylane małych korzonków. Śmierć dziewczyny pozostaje niewyjaśniona (podobno samobójstwo), a postać Eamona nadal budzi kontrowersje oraz niechęć ze strony rodzinki panny młodej... Więc tutaj chciałabym, żeby pojawił się ktoś z tego zacnego grona.

Siostra cioteczna? Kuzynka/kuzyn? Wujek?
A może nie będzie to rodzina krwi, lecz ta "wybrana"?
Bliska przyjaciółka/przyjaciel z dzieciństwa?
Wszystko do dogadania na PW. <3

Mam co do tego wątku większe nadzieje i plany; także zapraszam wyłącznie osoby zdecydowane i chętne do autentycznego grania oraz budowania jakiejś relacji na przyszłość.
E.K ma w zanadrzu sporo asów i sekretów; także może być fajnie! <33

nieaktualne
AKTUALIZACJA: 20/1/2020
  
[Profil]
 
 
Oliver Griffin


Mieszka w
fallen cloud


chyba się jeszcze nie pozbierał

freelancer programista / grafik komputerowy

W Berrylane od ośmiu miesięcy

Ollie

Griffin

Wysłany: 2020-01-20, 00:15   
  
"
paralele splatają się w tandem, gdy czuję cię tam, gdzie nie było nas

  
 32 y.o.

  
 185 cm

  

  

  

  

  

  


seems like you're the only one who knows what it's like to be me

szukam lexi dla mojego stefana
A tak całkiem serio, to poszukuję przyjaciółki z Nowego Orleanu. Oliver przyjechał do Berry jakieś osiem miesięcy temu ze swoją ciężko chorą narzeczoną. Zaraz po przyjeździe się jej pogorszyło, trafiła do szpitala i jakiś miesiąc później zmarła. Ollie wyłączył wtedy telefon, przestał zaglądać w maile i generalnie zupełnie się odciął od ich życia w NO i tamtejszych znajomych. Najwyższa pora, by się trochę ogarnął, bo trochę słabo mu idzie w tę żałobę... Szukam więc kogoś, kto miałby już dosyć tego milczenia z jego (a właściwie ich, bo nie wiedziałaby pewnie wtedy, że Felicity zmarła) strony i przyleciałby tu za nimi.
W głowie mam taki pomysł, że ta przyjaciółka również pochodziłaby z Berry tak jak narzeczona Olivera i może razem z nią stąd wyjechała :hm: Powód dowolny - studia, jakieś nieprzyjemne stąd wspomnienia, czy po prostu poszukiwanie lepszego życia w większym mieście. To byłby jakiś punkt zaczepienia do innych relacji w miasteczku, bo nie wymagam tutaj tworzenia postaci dla Griffina na wyłączność :hihihi: Jeśli jednak pasowałaby komuś taka zupełna świeżynka w Berrylane i miałby pomysł na rozwinięcie tego, to śmiało! Wszystko jest do obgadania ;>
Zależałoby mi jednak głównie na jednej rzeczy... Bo pewnie poszukiwana pani przyjaźniła się i z Oliverem i jego narzeczoną, ale chciałabym, by to jednak przyjaźń z nim była jej bliższa. No takie BFF w jednym wielkim skrócie, jedno jedyne prawdziwe. Jak Lexi dla Stefana, okej. Takie dobrze znajome wstrząśnięcie chyba mu się przyda, serio.
Z jakichś takich czysto technicznych rzeczy, to wymagam chyba tylko wiek zbliżony do Olliego. No i charakterowo żeby nie była takim zupełnym jego przeciwieństwem. Buzia, zajęcie i inne tego typu rzeczy pozostawiam dowolne.
Nie wymagam super szybkich odpisów, bo sama też czasem muszę się poddać życiu i wtedy forum spada na drugi plan, ale uciekać nigdzie nie zamierzam, a z Olivera na pewno nie zrezygnuję, więc to solidna inwestycja w relacje i grę! :lol: Proszę mi tylko nie uciekać <33

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 20/01/2020
_________________
[Profil]
  MÓW MI: ejmi
MULTI: Toby | Vince | Noelle | Marlene | Dan | Maisie
 
parker emerson


Mieszka w
white log mews


nie chce stracić Lorny

były żołnierz, obecnie leśniczy

W Berrylane od ponad roku

parker

emerson

Wysłany: 2020-01-20, 09:16   
  
"
When the world's getting hard I will go to wherever you are, running blind in the dark I will go to wherever you are.

  
 33 y.o.

  
 177 cm

  

  

  

  

  

  


you ruin my life

parker ma trzydzieści trzy lata, prawie rok temu wrócił z wojny po dość poważnym wypadku, w którym ucierpiała jego noga; od tamtej pory częściowo nadal próbuje odnaleźć siebie, częściowo już to zrobił i wydaje mu się, że to jego głupie życie mógłby nawet nazwać poukładanym; do czasu, bo szukam kobiety z dzieckiem, około trzyletnim (?), o którym parker nie miał zielonego pojęcia aż do dzisiaj; być może dlatego, że wyraźnie dał jej do zrozumienia, że jest to jednorazowa przygoda albo po prostu zniknął na długi czas i dopiero teraz dotarły do niej plotki, że wrócił? może była jego przyjaciółką, a on codziennie, od kilku miesięcy patrzył na to dziecko i nie widział w nim podobieństwa do siebie? pomyślimy o tym razem!

info:
» wiek, tak koło trzydziestki, może ciut mniej, profesja, jej dotychczasowe życie zależy tylko i wyłącznie od ciebie, kobieta nie musi pochodzić z berrylane;
» kontakt przez pw parkera lub na gg: 66234723;

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 20/01/2020
_________________
  
[Profil]
  MÓW MI: martyna
 
Gal Ellington


Mieszka w
auburn pine houses


szyje i zarządza interesem jak zawodowiec

nowy rok, nowa ja?

W Berrylane zawsze

Galia

Ellington

Wysłany: 2020-01-24, 21:33   
  
"
-

  
 29 y.o.

  
 168 cm

  

  

  

  

  

  


Całkiem przypadkiem ukradłam ci kota...

ale chyba oddam!

W okolicy Hallowen zaginął kot Gal i do tej pory się nie znalazł. Był już stary i pewnie umarł gdzieś w lesie, w co oczywiście ruda nie chce wierzyć. I z jednej strony nie chce swojego rudzielca nikim zastępować, ale z drugiej jeśli znalazłaby w lesie innego kota, na dodatek w środku zimy, to aż żal nie okazać serca i się nim nie zainteresować! Tylko że, no właśnie, Gal to pechowe stworzenie, więc ten kot okaże się mieć właściciela... pana X. I pan X oczywiście będzie chciał go odzyskać! A to, czy się już znają, jak ich relacja wygląda i jak odbicie kota przebiegnie, to już zobaczymy sobie w grze, mam nadzieje, że więcej niż jednej <2 Gal to trochę szalona gapa, więc szukam kogoś otwartego na zabawne rozgrywki :cool:

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 24/01
[Profil]
  MULTI: joey, wolf, scott, elfred, lea, nora, perry, callie, maia, ada, finley, briony
 
Perry Shumway


Mieszka w
fallen cloud


nie wiem jak z moim sercem ale

sprawdzę jak tam Twój wzrok

W Berrylane zawsze i na zawsze

perry

shumway

Wysłany: 2020-01-24, 21:52   
  
"
-

  
 32 y.o.

  
 170 cm

  

  

  

  

  

  


weselne wieczory i poranki

magiczna noc, a może po prostu za dużo szampana?

Dość spontaniczny pomysł, ale jeśli ktoś szuka nowej relacji, to czemu nie, zapraszam :cool: Szukam pana, którego Perry poznała na weselu. Mogli się nie polubić w pierwszej chwili, może nadepnął na jej sukienkę, a może ona oblała go szampanem... no generalnie nie było między nimi zbyt fajnie przez pierwszą połowę wesela. Dopiero po północy, kiedy wszyscy byli pijani, uratował ją od jakiegoś namolnego wujka panny młodej, albo może ona uratowała jego, od całuśnej ciotki pana młodego. Zaczęli sobie rozmawiać, wypili szampana do końca, całowali się pod drzewkiem... i wydawać by się mogło, że to byłoby na tyle. Ale jak to w życiu bywa, znów na siebie trafiają, może znowu jakiś odcisk zostanie naciśnięty, a może się dogadają od razu? Nie chce narzucać, zależy kto się zgłosi i jak nam się w pw i grze ułoży, jak pisałam, to takie spontaniczne poszukiwanie kogoś, dla urozmaicenia gier :cool: Bez presji i wielkich obietnic, nikt nikogo nie musi rytualnie obsikiwać :lol:

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 24/01
[Profil]
  MÓW MI: pyrka
MULTI: wolf, elf, scott, joey, gal, finley, briony, ada, leanne, maia, callie, nora
 
Nora Faraday


Mieszka w
fallen cloud


coraz więcej w niej dziennikarki

i coraz bardziej lubi Tymka

W Berrylane zawsze, z przerwami na wojaże

noreen

faraday

Wysłany: 2020-01-24, 22:08   
  
"
-

  
 26 y.o.

  
 168 cm

  

  

  

  

  

  


bo do tanga mycia naczyń trzeba trojga!

współlokator dla Gin i Nory heh

No ktoś do wspólnego mieszkania :cool: tak żeby hajsik się zgadzał. Meiszkają w Fallen, link w profilu ;> poprzedni miał skomplikowane relacje i z Norą i z Gin, obecny jak wolicie, serio <3 wiek może być podobny do nich, no zobaczy się potem, to tylko wspólne mieszkanie w końcu :lol: Można pisać i do Gin i do mnie w tej sprawie <2

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 24/01
[Profil]
  MULTI: perry, fin, gal, joey, maia, callie, lea, briony, ada, elf, wolf, scott
 
CALLIE LANGDON


Mieszka w
white flower valley


martwi się o Jacoba, ale to brat Matthew

a tak biega z odznaką za zbirami

W Berrylane zawsze

Calliope

Langdon

Wysłany: 2020-01-25, 00:17   
  
"
-

  
 27 y.o.

  
 169 cm

  

  

  

  

  

  


pobawmy się kajdankami

bo życie bez komplikacji jest nudne

Szukam jakiegoś pana, który zrządzeniem losu podpadł Callie na służbie :cool: Czym dokładnie to sobie ustalimy na pw, zależy co wam będzie pasowało, ale chciałabym żeby to była więcej niż jedna okazja do aresztowania, raczej nie nad martwym ciałem :lol: :lol:

Chce żeby było lekko i zabawnie, i żeby dokładniejsza relacja wyszła nam w grze, bo po co się ograniczać i nastawiać na coś, co nie wiadomo czy wyjdzie :cool: Jeśli chcesz swojemu panu trochę skomplikować życie, zapraszam na pw <2

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 25/01
[Profil]
  MULTI: gal, scott, fin, leanne, perry, wolf, ada, elf, briony, joey, nora, maia
 
Deonne Oldman


Mieszka w
capitol hill


these are just feelings, they'll go away

pisarka bez perspektyw

W Berrylane zdecydowanie za długo (pół roku)

deonne

oldman

Wysłany: 2020-01-25, 01:03   
  
"
He love his mind a lot and I love filling my heart with light.

  
 31 y.o.

  
 167 cm

  

  

  

  

  

  


you promised the world and i fell for it, i put you first and you adored it

Deonne Oldman (Britton) to trzydziestojednoletnia kobieta pochodząca z Florydy, nigdy nie była wcześniej w Berrylane (była raz u swojej rodziny zastępczej, ale nie pamięta bo miała dość buntowniczy okres w życiu - wciągnęła się w narkotyki, alkohol i inne nałogi więc ta rodzina ją odesłała). Jest bardzo specyficzną osobą i mało kto potrafi z nią wytrzymać na dłużej, ma w sobie wiele bezczelności i chamstwa, ale jeżeli chodzi o najbliższych zrobi absolutnie wszystko by o nich zadbać. Gdy była młodsza w chwili kiedy z kimkolwiek zaczynały ją wiązać bliższe relacje - uciekała bojąc się zranienia, zwiedziła praktycznie cały świat bo w wieku osiemnastu lat dostała spadek po swoich zmarłych rodzicach - miliony dolarów, ponieważ Państwo Britton byli współwłaścicielami firmy korporacyjnej, w której sama Deonne ma pięćdziesiąt jeden procent udziałów. Jako dziecko miała trudne życie, gdy skończyła siedem lat w wypadku samochodowym zginęli jej rodzice, a babcia była zbyt stara aby zajmować się Dea - dlatego dziewczynka znalazła się w domu dziecka i i przez jedenaście lat tułała się po domach zastępczych, głównie z tego powodu jest jej ciężko komukolwiek zaufać i zawsze i wszędzie widzi spisek. Do Berrylane przyjechała ponad dwa miesiące temu pod namową jej starej przyjaciółki i jak na razie nie spieszy jej się aby się stąd wynieść - a powód jej następujący, w tym miasteczku dzieje się tak wiele, że Oldman postanowiła napisać książkę o prawdopodobnie największym seryjnym mordercy dwudziestego pierwszego wieku.


Zaginionego męża
Deonne oraz Dan Oldman* poznali się we Włoszech na lotnisku gdy kobieta zwiedzała cały świat, miała niecałe dwadzieścia pięć lat - było to dość niespodziewane spotkanie, ponieważ oboje mieli ostatni bilet do stanów - był to ranny lot, więc linie lotnicze często sprzedają więcej biletów niż jest pasażerów uważając, że kilkoro z nich na pewno się spóźni. Dea nie zamierzała oddawać tego miejsca, miała trochę dość już Europy, a po za tym zbliżała się rocznica śmierci jej rodziców więc chciała odwiedzić ich nagrobek. Niestety, Dan był zbyt uparty i kłócąc się na lotnisku z awanturą pod tytułem: kto znalazł się tu pierwszy? Przedłużali o wiele wylot samolotu, choć stewardessa proponowała im następny darmowy lot - ostatecznie między nią a Danielem doszło do rękoczynów (czyli Dea uderzyła go swoją walizką :lol: ), przez to zostali wyprowadzeni przez ochronę i jedynym ich wyjściem, aby powrócić do domu był prom. Jednakże wspólna podróż utworzyła między nimi dziwną relację z którą Deonne borykała się po powrocie przez kilka miesięcy nim pozwoliła się zaprosić na randkę - tych randek zaczynało być coraz więcej a pomiędzy obojgiem dorosłych ludzi powoli pojawiało się uczucie. Związku z tym, że panienka Britton od zawsze była zwolenniczką ucieczek niż, aby pozwolić sobie na sympatię względem drugiej osoby i tym razem chciała to zrobić, jednak że Daniel Oldman był cholernie inteligentą osobą doskonale zdawał sobie sprawę z tego co się święci. W końcu w ciągu tych kilku namiętnych wspólnych miesięcy udało mu się dokładnie poznać swoją wybrankę serca, przez co wynikła między nimi ogromna kłótnia, w której Dan oświadczył się, a Deonne w przypływie emocji powiedziała tak.
Był ślub na lotnisku we Włoszech, czyżby nie mogło być bardziej romantycznie niż wygłoszenie swoich przysiąg w miejscu gdzie się poznali? Następnie zgrane małżeństwo, wyprowadzka do Paryża gdzie oboje kochali do miasto, po trzech wspólnych latach chęć powiększenia swojej rodziny, oraz kupna większego mieszkania... i wtedy Daniel Oldman zniknął. Z dnia na dzień przestał uczestniczyć w życiu swojej żony. Deonne robiła wszystko aby odnaleźć swojego ukochanego - w końcu była fanką kryminałów, ale Dan jakby nie istniał. Czasem Dea uważała, że ostatnie cztery lata jej życia były zwykłymi urojeniami, że wymyśliła sobie tą sielankę, a nadal była zupełnie sama na tym świecie. Czekała na niego półtora roku, aż wyjechała do Berrylane z możliwością zaczęcia nowego rozdziału w swoim życiu, dlatego aby nie było jej tak łatwo na jej drodze ponownie zawita Daniel Oldman.

Tutaj mam kilka propozycji co do jego zniknięcia:
a) Mógł stracić pamięć - zostać pobity i gdzieś zabrany, do innego miasta - a nawet państwa, gdzie nikt by nie wiedział kim jest, czy ktoś go szuka.
b) Może prowadził podwójne życie? Zawsze mogłoby być tak, że oboje ustalili iż nie będą rozmawiać o swojej przeszłości, tylko o tym co się dzieje teraz i nadzwyczajnie w świecie nagle sobie przypomniał o pierwszej żonie, dzieciach - rzecz jasna, nie musiał siebie oraz Deonne wpisywać jako małżeństwo do urzędu aby uniknąć kary za poligamie.
c) Zawsze ktoś mógł go ścigać! W końcu, jeżeli uznamy, że wiele nie mówili o swojej przeszłości, to możliwe iż był w długach, albo coś przeskrobał.
d) Znudził się małżeństwem, miał dość ciągłej walki z Deonne - bo jak wiadomo nie jest łatwą osobą w obsłudze i postanowił zwyczajnie odejść.
e) Rzeczywiście zostać porwany dla okupu - w końcu jego żona jest milionerką, prawda?
f) Od samego początku nie być szczerym i mieć złe intencję, może został wynajęty przez prezesa firmy jej rodziców, aby ją uwieźć i namówić aby zrzekła się tych wszystkich swoich udziałów - szczególnie, że ani razu nie pojawiła się w firmie i nie obchodzą ją jej losy, a bez jej poparcia jako praktycznie właścicielki nie mogą dokonać żadnych zmian.
g) Twoja propozycja, można pomieszać - naprawdę zaszaleć z jego powodem odejścia/ucieczki/zaginięcia.

Ogólne informacje:
🏃🏼 wiek 31 - 43, wygląd jest mi obojętny - rzecz jasna są takie, których mogę nie znieść, ale to wtedy pójdziemy na kompromisy - co do charakteru, ważne aby był niezwykle inteligentny i może trochę stonowany, choć szczerze? Mogłoby być tak, że tylko przy Dei w ten sposób się zachowywał ;>
🏃🏼 Dan Oldman* to imię jest przykładowe, do tej pory używam go w swoich postach, ale jak najbardziej może zostać zmienione, ugnę się nawet przy nazwisku, jeżeli zależy Ci aby Twoja postać pochodziła z Berrylane i chcesz do którejś rodziny dołączyć (;
🏃🏼 od razu zaznaczam, że raczej nie odpisuję codziennie (choć zdarza się), każdy w końcu ma własne życie, ale post raz na te regulaminowe 10 dni, aby utrzymać wizerunek jest jak najbardziej okej :lol:
🏃🏼 oczywiście, to również nie jest relacja wiążąca na stałe, bądź tylko może znać się z moją postacią, wręcz przeciwnie - rozwijaj ją jak chcesz, w jakimkolwiek kierunku :kiss:
🏃🏼 jednakże chciałabym też zaznaczyć, że bardzo wczułam się w tą postać i w pewnym sensie mam już wizję, którą rzecz jasna opisuję w swoich postach, jednak przy zgłoszeniu wszystko ładnie streszczę jednocześnie uwzględniając to, co wcześniej wspominałam o Danielu.
🏃🏼 po resztę informacji zapraszam na pw <3



AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 25/01/2020
  
[Profil]
  MÓW MI: r.
MULTI: Bronwyn | boniface
 
HUDSON BECKETT


Mieszka w
white log mews


sleeping around

with half of the town!

W Berrylane od urodzenia

Hudson

Beckett

Wysłany: Dzisiaj 0:48   
  
"
I don't know if it's worth it. Is it worth it? I don't know.

  
 31 y.o.

  
 188 cm

  

  

  

  

  

  


look at the shit we call love today


W ramach wstępu powiem, że rzadko gram hajdy, zliczę na palcach jednej ręki, więc to nie jest tego typu relacja, or maybe? Who knows? Ze smaczkiem, albo memami.
ANYWAY.
Hudson jaki jest każdy widzi, mieszka typ w lesie, nosi flanele i koszulki Joy Division albo innego Zeppelina. I wygląda na to, że odsprzedał swój bilet do dorosłości. Taki sobie chłopak z okolicy, zawsze żartuje, najczęściej złośliwie, taki trochę... WADE KINSELLA, jak teraz o tym pomyślę.
Oh, God.

Friends with benefits - less fiends more benefits

Sypiają ze sobą od jakiegoś czasu, dość długo, i nawet Beckett jest zdziwiony, bo gdyby mógł, powiesiłby nad drzwiami wielki napis "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"! I zabawne jest to, że oni nawet się nie lubią? Odmienność charakterów, to co! Chemia jednak robi swoje i żadne z nich nie ma ochoty tego przerwać.

THIS will not happen again

Ale się zdarzy? I tutaj kobieta może mieć w domu męża na wykarmieniu, albo nosić zaręczynowy pierścionek, który woli zdjąć i schować do torebki, gdy przychodzi do Beckette jakby skubany miał ją okraść. Poznali się w barze, wypili za dużo, i to nie tak, że Hudson zwyczajnie "skorzystał z okazji", ale nie wiedział, i taką dramkę chętnie odegram, w której on jednak się wkurza, bo grozi mu lewy sierpowy zazdrosnego męża.

informacje dodatkowe:
- postać wiekiem zbliżona do Hudsona, żadne małolaty, bo nie będą go mężowie lać, a ojcowie, ech. Najmniej to tak 26 lat?
- komplikacje mile widziane, nie od razu w postaci dziecka niespodzianki, ale... wymyślimy coś!
- no i zobaczymy jak się będzie grało?
- Hudson powinien chodzić z literą A na koszuli, więc jakby ktoś chciał uzupełnić jego życiorys w postaci byłej dziewczyny, byłej randki typu B, to zapraszam, będzie fajnie, no!

AKTUALNE
AKTUALIZACJA: 27/01
  
[Profil]
  MÓW MI: Janku
MULTI: Frank H.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 8