menu


Poprzedni temat «» Następny temat
Elise Goldberg
Autor Wiadomość
Elise Goldberg



w Berrylane od jednego dnia

bezwględna prawniczka

34
yo

165
cm

gone

Lives in:
magnolia flats

Wysłany: 2019-05-13, 09:46   Elise Goldberg
  
Elise

  
Goldberg

  
Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter, and those who matter don't mind.

  

  

  

  

  

  


Elise Suzanne
Goldberg
PRZYJEZDNY Psycho Inbar Lavi
DATA I MIEJSCE URODZENIA20 grudnia 1984, Seattle
STAN CYWILNYpanna
ZAWÓD I MIEJSCE PRACYpóki co kancelaria w NYC
ORIENTACJAheteroseksualna
WYZNANIEateistka
DZIELNICA MIESZKALNAMagnolia Flats / pokój w pensjonacie XVI Pedicabo w Berrylane
I know what you did last summer
TTo nie niewyobrażalny wysiłek fizyczny, a bezlitosny wrzask nowonarodzonych dzieci przyprawił ją o mdłości. Strużki potu ściekające po czerwonej twarzy- wtedy jeszcze dziewiętnastoletniej dziewczyny - były niczym w porównaniu do gardłowego płaczu i pisku dzieci. Perspektywa słuchania go przez kolejne kilka lat, wydawała się być najgorszym koszmarem. Nie chciała ich trzymać, przytulać. Pielęgniarki wciąż chciały podać jej dwie, owinięte w białe pieluszki dziewczynki, a ona odwracała głowę na bok i wlepiała wzrok w białą ścianę. Pomarszczona, cienka jak papier skóra, małe palce, stópki, wcale nie były urocza, a całokształtem przypominały bohaterów rodem z kultowych horrorów. Marzyła jedynie o chwili świętego spokoju. Chciała, żeby wszyscy opuścili salę. Zostawili ją samą. Tak, aby mogła zrealizować swój plan.
Właściwie sama nie wiedziała, kiedy podjęła ostateczną decyzję o wyjechaniu z Seattle. To, że chciała usunąć ciążę, było wiadome od samego początku, ale pomysł z dosłownym wyparowaniem z powierzchni ziemi, pierwszy raz pojawił się w głowie dziewczyny kilka miesięcy później. Wszystko zaplanowała z najmniejszymi szczegółami. Potrzebowała tylko trochę cierpliwości i zdrowego rozsądku. Nacisk ze strony rodziny, aby urodzić bliźniaczki i je zatrzymać, bardzo ja zdziwił. Państwo Goldberg byli prawnikami, dla których kariera zajmowała niezwykle wysoki szczebel w życiu. Elise nie podejrzewała więc, że utrzymywanie ciężarnej, nastoletniej córki, dodatkowo z niemałymi ambicjami na przyszłość, będzie im jakkolwiek na rękę. Sami pchali ją w stronę sukcesu, a później naciskali ją na zaprzepaszczenie wszystkiego, do czego zdążyła dojść w ciągu swojego życia.
I był też Jasper. My sweet, sweet Jasper. Nie chciała go zostawiać. Wręcz przeciwnie – od samego początku uważała, że świetnie sprawdziłby się w roli ojca. Był odpowiedzialny i cholernie inteligentny, poradziliby sobie. W tamtym okresie miała za sobą wiele nieprzespanych nocy, spowodowanych dramatycznymi wyrzutami sumienia. Kochała go bardziej niż kogokolwiek innego. Z biegiem czasu stał się jej uzależnieniem. Każdego dnia uczył ją czegoś nowego. Uwielbiała błądzić palcami po jego twarzy, ucząc się na pamięć każdego jej kawałka. Oboje lubili też swoje gierki, które rozpalały ich do szaleństwa. Ciąża była czymś zupełnie nieplanowanym i zaskakującym. Ale czy była w stanie przekreślić wszystkie swoje plany, aby jak za ruchem magicznej różdżki zmienić się w panią domu z nienagannym uśmiechem i fryzurą? Nie.
Właśnie w ten sposób wylądowała w Nowym Jorku. Pomógł jej w tym fundusz powierniczy, do którego miała dostęp od osiemnastego roku życia. To właśnie tam rozpoczęła naukę na Uniwersytecie Columbia. Początkowo sporadycznie kontaktowała się z rodzicami, którzy byli na nią wściekli. Nie potrafili zrozumieć punktu widzenia brunetki i jej zwyczajnego strachu, do którego jednak Elise się nie przyznawała. Od momentu wyjazdu wysyłała im jednak krótkie maile i z czasem ich kontakt nieco się ocieplił, choć nigdy nie wrócił do pierwotnego stanu. Wiedziała, że Goldbergowie wspierają Jaspera i dziewczynki, choć nigdy otwarcie o tym nie rozmawiali. Mogli robić to, co im się podobało, tak samo jak ona wybrała wolne życie. Prawa rodzicielskie przekazała byłemu partnerowi, którego miała już nigdy nie zobaczyć.
Jednak gdy Elise dowiedziała się, że rodzinna firma została przepisana na Marvela… Powiedzmy, że nie spodobał jej się ten pomysł. Finalnie nie po to skończyła prawo i harowała jak wół, żeby miejsce, w którym praktycznie się wychowała, przejął ktoś inny. Właśnie z tego powodu poprosiła o urlop w firmie i przyleciała do Seattle. Odzyska to, co należy się tylko i wyłącznie jej.
Let me in
inteligentna ambitna dusza towarzystwa asertywna szybka w działaniu pewna siebie zawzięta łatwo nawiązuje kontakty pracowita punktualna dyskretna dyskretna lojalna ma poczucie humoru zorganizowana

egoistyczna uparta wybuchowa sarkastyczna nieufna mało wrażliwa wygodna zależy jej na pieniądzach chciwa despotyczna intrygantka zazdrosna
American Horror Story
Nie ma pojęcia o ich istnieniu i nie wierzy w nie. Jako małe dziecko, kiedy mieszkała jeszcze w Seattle, brała na poważnie wszystkie historie o duchach i bezlitosnych mordercach, którzy nawiedzają miasteczka co kilkanaście lat, ale dość szybko z tego wyrosła.
Why don't you play in hell
» Dzień zaczyna od kubka parującej, czarnej kawy. Jak większość osób na terenie Stanów Zjednoczonych. Elise jest jednak prawdziwym kawoszem; ziarna dobrej kawy niejednokrotnie ściągała zza granicy.
» Nie pije dużo alkoholu, a jeśli musi, to sięga po wytrawne, czerwone wino lub whisky z lodem. » Kocha jeść i uwielbia próbować nowych smaków. Najczęściej wybiera kuchnię włoską, która przez podróż po Włoszech, stała się bliska jej sercu.
» Nienawidzi komedii romantycznych. Jest osobą posiadającą poczucie humoru, ale fabułę owych filmów zawsze uważa za niesamowicie płytką i zakłamującą światopogląd. Przed snem często delektuje się dobrymi dramatami czy thrillerami. Jest fanką kina, które potrafi ją zaskoczyć.
» Jej mieszkanie w Nowym Jorku obfituje w biblioteczki, na których alfabetycznie układa swoje książki. Czytanie jest bardzo ważną częścią życia brunetki i swojego rodzaju karmieniem mózgu; na studiach dosłownie pożerała lektury dotyczące prawa, a w wolnym czasie chłonęła prozę.
» Z miłością do jedzenia, wiążą się też późniejsze ćwiczenia. Utrzymanie dobrej formy jest dla niej niezwykle ważne. Po urodzeniu bliźniąt szybko doszła do siebie - miała zaledwie dziewiętnaście lat, jej ciało zregenerowało się po kilku miesiącach. Teraz pilnuje tego, jak wygląda, a swój organizm traktuje jak świątynię.
» Posiada licencję na broń. Dlaczego? Elise w Nowym Jorku pracowała dla kancelarii, której klientami niejednokrotnie byli bogaci ludzie związani z kryminalnym półświatkiem. Po kilku sytuacjach, które uznała za niebezpieczne, postanowiła zapisać się na kurs samoobrony i nauczyć się strzelać.
» Nie odczuwa żadnego instynktu macierzyńskiego. Swoje dzieci zostawiła z ówczesnym partnerem, sama zaś zawinęła manatki i wyjechała z Seattle. Nie ma kontaktu z córkami: Toby i Zarą.
» Kocha zwierzęta, szczególnie psy, ale przez swój tryb życia nie może pozwolić sobie na posiadanie pupila. Kiedyś chciałaby jednak zaadoptować sierściucha ze schroniska.
  
[Profil]
 
 
Berrylane


Wysłany: 2019-05-15, 18:53   
  
Berrylane



Akceptacja


Witamy na forum!
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
BERRYLANE POGODA
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 5