menu


Poprzedni temat «» Następny temat
My heart is in my stomach and my stomach is in my butt
Autor Wiadomość
Erlantz B. Lanaghan


Lives in
white log mews

w Berrylane od prawie zawsze


dead on the inside

dead on the outside

Wysłany: 2019-11-06, 22:18   My heart is in my stomach and my stomach is in my butt
  
Erlantz B.

  
Lanaghan

  

  

  

  

  


  
I feel like I was born with a leak, and any goodness I started with just slowly spilled out of me.

  
30 yo

  
190 cm

  



Erlantz B. Lanaghan

Smutny człowiek zniszczony przez życie. Kiedyś był artystą i grał ładne rzeczy, ale się popsuł. Rozwodnik, pochodzi z Berrylane, ale przez kilka lat mieszkał w Nowym Orleanie z Jaleną Mayfield, która jest jego byłą żoną. Trudny w obyciu i mało kontaktowy, uzależniony od leków przeciwbólowych i zaglądający nieco zbyt często do butelek z tanią łychą z dyskontu.

Imię i nazwisko - pozytywne.
Imię i nazwisko - negatywne.
Imię i nazwisko - pozostałe.
Imię i nazwisko - jeśli chcesz bez kolorów.
[Profil]
  MÓW MI: Patka
MULTI: Elfriede, Ephraim, Ethelbert
 
Clyde Faraday


Lives in
fallen cloud

w Berrylane od narodzin


zawodowo wozi się strażacką bryką

nie lubi zobowiązań i deklaracji

Wysłany: 2019-11-06, 22:20   
  
Clyde

  
Faraday

  

  

  

  

  


  
'cause girls like you run 'round with guys like me 'til sun down when I come through

  
32 yo

  
191 cm

  


no to ode mnie Dusty mi obiecałaś zgarnąć, co nie :lol: Clyde był kiedyś zaręczony z jego siostrą, której nie ma na forku, ale go zdradziła i teraz kumpluje się z Lorną :/ Neal to kumpel Stelli, też możesz go znać :hm: iiii Siennę of kors <33
_________________
[Profil]
  MÓW MI: aneczka
MULTI: dagny i inni
 
Kara Belfrey


Lives in
white flower valley

w Berrylane od zawsze


manager The Lucky Lizard Casino

żona Calluma, urodzi mu syna

Wysłany: 2019-11-06, 22:27   
  
Kara

  
Belfrey

  

  

  

  

  


  
The more people you love, the weaker you are. You'll do things for them that you know you shouldn't do.

  
35 yo

  
169 cm

  


Ellen totalnie go uwielbiała i w czasie jakichś świąt albo innych wesel chciała sobie z nim pograć, o muzyce porozmawiać, jazzem trochę nasiąknąć, improwizowania się nauczyć i teraz trochę jej smutno, że już nie są rodziną :( No i wiadomo, że będzie go mocno zarażała entuzjazmem i namawiała na powrót do gry, bo granie to życie, a życie może być piękne <3
[Profil]
    MULTI: Annie, Eddie, Ellen, Evan, Josh, Julie, Mike
 
Denver Hargreeves


Lives in
white log mews

w Berrylane od 10 lat


Detektyw

Kocha miłość, ale bez wzajemności

Wysłany: 2019-11-07, 05:20   
  
Denver

  
Hargreeves

  

  

  

  

  


  
If you don't know where you are going, any road will get you there.

  
28 yo

  
160 cm

  


Zgłaszam się z Denver gotową do gry od razu! :crazy: <3
_________________
[Profil]
 
 
Lilianne Walker


Lives in
white log mews

w Berrylane od zawsze


Gdy Bóg patrzy gram w kościele, gdy nie patrzy przynoszę alkohol...

i jeśli ktoś strzela, to na pewno nie Kupidyn.

Wysłany: 2019-11-07, 13:01   
  
Lilianne

  
Walker

  

  

  

  

  


  
It's okay... I wouldn't choose me either.

  
25 yo

  
170 cm

  


Wiadomo, że Jaśka jego też uwielbiała! Pewnie jest jej mega przykro, że już nie są razem, a nawet bez skrupułów mówi, że powinni do siebie wrócić! No i nie wiem kogo jeszcze byś ode mnie chciała, ale jak coś to śmiało <33
_________________
[Profil]
  MÓW MI: Lilka
MULTI: Jasmine, Lavender, Camellia, Francis & Maxwell
 
Hayden A. Lyons


Lives in
capitol hill

w Berrylane od już dawno tutaj nie mieszka


szalony naukowiec w wojsku i astrofizyk na uczelni

Finley odbiera go lekko podpitego z uczelni. Od kłótni minęły 3 miesiące

Wysłany: 2019-11-07, 15:25   
  
Hayden

  
Lyons

  

  

  

  

  


  
it's my life and its's now or never

  
29 yo

  
197 cm

  


Z haydenem chce bff <3 Jak lubi pić to jeszcze mogę Eliane dać, bo ona też przecież lubi to mogą chlac razem xd
_________________

    I know the prices you've gotta pay I'm sacrificing my freedom
    And all just to get somebody to see me nobody said it was easy
[Profil]
  MÓW MI: Pani Cyc
MULTI: GIN I WILLIAM I JOLLY I DAWSEY I LAILA I MARCY
 
raine somerset


Lives in
auburn pine houses

w Berrylane od trzech lat


thank you

next

Wysłany: 2019-11-07, 18:55   
  
Raine

  
Somerset

  

  

  

  

  


  
I ain't got no business catching' feelings anyway

  
26 yo

  
170 cm

  


ej, to on ze Stellą musi mieć jednak super kontakt, okej? oboje byli dziećmi raczej wycofanymi, artystyczne dusze i w ogóle. ona co prawda w liceum bardziej się otworzyła na ludzi, w czym pomogło jej właśnie aktorstwo, więc Erl mógł to pewnie jakoś zrozumieć. teraz, gdy tak wielkie tragedie spadły na ich rodzinę, sądzę że opcje są dwie. albo się unikają i robią swoje, nie wchodzą sobie w paradę bo przeżywają swoje, ewentualnie od czasu do czasu spotykają się w monopolowym albo w barze, może w lesie??? Stella od zawsze lubiła spacerować a skoro on się tak ulokował w głębi to pewnie też jakaś kontemplacja i nostalgia :lol: no jedno i drugie cierpi, ale uciszają się lekami i alkoholem, więc albo mogą sobie pogłębiać te nałogi albo nawzajem próbować się naprostować. w sensie "weź, ja już jestem skończona, ale ty masz jeszcze szansę!" i takie tam XDD
ale w latach ich świetności, mogli się wspierać i to niekoniecznie w tym złym sensie, gdy nawzajem nakręcają sobie spiralę fatalizmu :lol: :lol: ale na przykład ona mogła załatwić mu fuchę, mógł być kompozytorem w filmie w którym występowała, ona pewnie leciała z tego LA do Nowego Orleanu kiedy tylko wiedziała, że on ma jakiś ważny występ i no... fajnie było, do czasu :C

reszta to nie wiem, na pw gadane było o Paisley i Gemmie chyba :hihi:
ale jakby kiedyś wrócił do grania to Raine by mogła do tego pośpiewać XDDDDDDD
_________________
[Profil]
  MÓW MI: kotlet
MULTI: cora, paisley, maxinne, rufus, fallon, gemma, miles, stella, robin
 
jalena mayfield


Lives in
auburn pine houses

w Berrylane od niedawna


architekt wnętrz, malarka

już nie

Wysłany: 2019-11-07, 19:04   
  
jalena

  
mayfield

  

  

  

  

  


  
i want you to ruin my life all over again.

  
25 yo

  
168 cm

  


były mężu </3

jest w wieku Leopolda i pochodzi z Berrylane, więc na pewno się znali ;) nie wiem, kogo jeszcze mogłabym Ci podrzucić, więc na tym poprzestanę :hihi:
_________________
[Profil]
  MÓW MI: panda
MULTI: jacob i inne dzieci
 
Erlantz B. Lanaghan


Lives in
white log mews

w Berrylane od prawie zawsze


dead on the inside

dead on the outside

Wysłany: 2019-11-08, 07:39   
  
Erlantz B.

  
Lanaghan

  

  

  

  

  


  
I feel like I was born with a leak, and any goodness I started with just slowly spilled out of me.

  
30 yo

  
190 cm

  


Clyde Faraday napisał/a:
no to ode mnie Dusty mi obiecałaś zgarnąć, co nie :lol: Clyde był kiedyś zaręczony z jego siostrą, której nie ma na forku, ale go zdradziła i teraz kumpluje się z Lorną :/ Neal to kumpel Stelli, też możesz go znać :hm: iiii Siennę of kors <33


to prawda, z Dusty pamiętam i nadal aktualne :lol: Z Clydem w sumie mógł się lubić kiedyś, potem kontakt trochę się rozmył i nie wiem jak on teraz się zapatruje na poczynania Erlantza, może się na niego wkurwiać, że się zachowuje jak kretyn i egoista, bo nie myśli w tym wszystkim o siostrze, czy coś :hm: Z Nealem mogą się kojarzyć przez Stellę rzeczywiście i w sumie to możemy sobie zagrać coś takiego, że kiedyś znajdzie on Erlantza na jakiejś ławce czy wgl siedzącego z dupą na drodze, jak będzie mocno pijany i go ogarnie nieco, do chaty odprowadzi cokolwiek (bo będą sąsiadami bliższymi lub dalszymi), mając na względzie, że sam też kiedyś tam z alkoholem za mocno się kumplował? I może nam jakaś sensowna przyjaźń męska z tego wyjdzie, czy coś. A Sienę on na pewno lubi mocno, bo to jednak fajna dziewucha jest. Ale pewnie unika odwiedzenia jej i dzieciaka, bo jednak jest mu glupio i czeka aż będzie trzeźwy, o co trudno :/

Kara Belfrey napisał/a:
Ellen totalnie go uwielbiała i w czasie jakichś świąt albo innych wesel chciała sobie z nim pograć, o muzyce porozmawiać, jazzem trochę nasiąknąć, improwizowania się nauczyć i teraz trochę jej smutno, że już nie są rodziną :( No i wiadomo, że będzie go mocno zarażała entuzjazmem i namawiała na powrót do gry, bo granie to życie, a życie może być piękne <3


piękne jest to jej podejście i biorę totalnie, jak mu zagra kiedyś koncert na wiolonczeli to na pewno się wzruszy totalnie </3 3 I kto wie, może jeszcze uda się jej go kiedyś przekonać, że granie będzie najlepszą terapią i sposobem na powrót do jakiegoś względnie porządnego życia i coś sobie razem zagrają? W bardziej klasyczne klimaty też umie, więc nigdy nie wiesz ^^

Denver Hargreeves napisał/a:
Zgłaszam się z Denver gotową do gry od razu! :crazy: <3


Okej, już Ci odpisuje na PW i się dogadamy :hihi:

Lilianne Walker napisał/a:
Wiadomo, że Jaśka jego też uwielbiała! Pewnie jest jej mega przykro, że już nie są razem, a nawet bez skrupułów mówi, że powinni do siebie wrócić! No i nie wiem kogo jeszcze byś ode mnie chciała, ale jak coś to śmiało <33


jemu pewnie przez to wcale łatwiej nie jest, ale na pewno mu miło też xddd Choć i tak jest zdania raczej, że dla Jaleny taka opcja najlepszą możliwą była, ale to oczywiście nie oznacza, że przestał swoją byłą żonę i jej rodzinę lubić :/ A z pozostałymi to przyznam szczerze, że obecnie nie mam trochę pomysłu na coś z nim u innych Twoich, bo to burak jest skończony :hm: Maxwell chyba jest najbliżej wiekowo, ale mam wrażenie, że Erlantz jest dla niego obecnie zbyt dużym przegrywem :lol:

Hayden A. Lyons napisał/a:
Z haydenem chce bff <3 Jak lubi pić to jeszcze mogę Eliane dać, bo ona też przecież lubi to mogą chlac razem xd


Okej i okej, z Haydenem jak najbardziej, wiekowo podobnie (bo nie wiem, czy wiesz, ale Haydenowi to 28 na 29 się zmieniło tak jakoś z pół roku temu :lol: ), więc mogą znać się od mega dawna. Z Eliane mogą sobie promki z lidla podrzucać, bo wiadomo, że lepiej niż 1,5 litra łychy w ceni litra niż tylko litra, co nie :lol: I nie wiem, w sumie tak sobie myślę, że może znać też Dawseya, jest on niby trochę starszy, ale obydwoje miejscowi, więc szanse poznać się mieli na pewno. Może znał i Erlantza i jego przyjaciela, który zginął w wypadku i dobrze się z nimi trzymał? Podczas swoich podróży jak zawitał do Nowego Orleanu i miał awarię kampera, to nawet mógł u Erla i Jaleny się przekimać na kanapie, czy coś, na piwo poszli, i pewnie nie widzieli się już teraz trochę, ale kontakt nie urwał się aż tak bardzo, żeby nie pogadać przy okazji pierwszej lepszej?

raine somerset napisał/a:
ej, to on ze Stellą musi mieć jednak super kontakt, okej? oboje byli dziećmi raczej wycofanymi, artystyczne dusze i w ogóle. ona co prawda w liceum bardziej się otworzyła na ludzi, w czym pomogło jej właśnie aktorstwo, więc Erl mógł to pewnie jakoś zrozumieć. teraz, gdy tak wielkie tragedie spadły na ich rodzinę, sądzę że opcje są dwie. albo się unikają i robią swoje, nie wchodzą sobie w paradę bo przeżywają swoje, ewentualnie od czasu do czasu spotykają się w monopolowym albo w barze, może w lesie??? Stella od zawsze lubiła spacerować a skoro on się tak ulokował w głębi to pewnie też jakaś kontemplacja i nostalgia :lol: no jedno i drugie cierpi, ale uciszają się lekami i alkoholem, więc albo mogą sobie pogłębiać te nałogi albo nawzajem próbować się naprostować. w sensie "weź, ja już jestem skończona, ale ty masz jeszcze szansę!" i takie tam XDD
ale w latach ich świetności, mogli się wspierać i to niekoniecznie w tym złym sensie, gdy nawzajem nakręcają sobie spiralę fatalizmu :lol: :lol: ale na przykład ona mogła załatwić mu fuchę, mógł być kompozytorem w filmie w którym występowała, ona pewnie leciała z tego LA do Nowego Orleanu kiedy tylko wiedziała, że on ma jakiś ważny występ i no... fajnie było, do czasu :C

reszta to nie wiem, na pw gadane było o Paisley i Gemmie chyba :hihi:
ale jakby kiedyś wrócił do grania to Raine by mogła do tego pośpiewać XDDDDDDD


okej, pasuje mi taka relacja w sumie mocno, że jak było dobrze, to było dobrze naprawdę, no a teraz... Jest jak jest. Biorąc pod uwagę ich zniszczenie psychiczne trudno oczekiwać, że będą szczęśliwą rodzinką jak z obrazka, biedna pozostała część familii ale co zrobisz, rodziny się nie wybiera :lol: W każdym razie zacznę nam nawet chętnie w weekend, bo takie dość przykre rozgrywki u niego obecnie jak najbardziej mile widziane i pozostaje nam tylko liczyć, że w tym wszystkim kiedyś dojdą do jakiś względnie rozsądnych wniosków, że może jednak obydwoje mają jeszcze szansę, czy coś, chociaż szanse pewnie tak dwa na dziesięć :/
Z Paisley też w sumie wiemy, a co do Gemmy to dam znać wieczorem, bo myślę nad nimi i myślę, i chyba nam coś nawet wymyślę!

jalena mayfield napisał/a:
były mężu </3

jest w wieku Leopolda i pochodzi z Berrylane, więc na pewno się znali ;) nie wiem, kogo jeszcze mogłabym Ci podrzucić, więc na tym poprzestanę :hihi:


była żono </3

Z Leopoldem na pewno się kojarzą w takim razie, ale biorąc pod uwagę rozbieżność ich zainteresowań, to podejrzewam, że raczej wielkiej przyjaźni za dzieciaka z tego nie było :hm: Ale Erlantz na pewno od czasu do czasu musi chodzić na badania kontrolne z plecami po wypadku, więc skoro Leo jest ortopedą, to może trafić do niego i znajomość mogą sobie odnowić, bo chyba teraz o wiele łatwiej będzie im się dogadać :hm: No i Jacob skoro pracuje w barze, to pewnie też go pozna, bo Erlantz jest miłośnikiem samotnego picia, ale czasami jest na tyle odważny, że upija się sam przy barze, a nie sam w chacie :idc:
[Profil]
  MÓW MI: Patka
MULTI: Elfriede, Ephraim, Ethelbert
 
Kara Belfrey


Lives in
white flower valley

w Berrylane od zawsze


manager The Lucky Lizard Casino

żona Calluma, urodzi mu syna

Wysłany: 2019-11-08, 14:13   
  
Kara

  
Belfrey

  

  

  

  

  


  
The more people you love, the weaker you are. You'll do things for them that you know you shouldn't do.

  
35 yo

  
169 cm

  


Erlantz B. Lanaghan napisał/a:
Kara Belfrey napisał/a:
Ellen totalnie go uwielbiała i w czasie jakichś świąt albo innych wesel chciała sobie z nim pograć, o muzyce porozmawiać, jazzem trochę nasiąknąć, improwizowania się nauczyć i teraz trochę jej smutno, że już nie są rodziną :( No i wiadomo, że będzie go mocno zarażała entuzjazmem i namawiała na powrót do gry, bo granie to życie, a życie może być piękne <3
piękne jest to jej podejście i biorę totalnie, jak mu zagra kiedyś koncert na wiolonczeli to na pewno się wzruszy totalnie

Totalnie byłoby super. No i wiadomo, że Erlantz będzie dostawał bilety na jej mega koncerty, kiedy będzie już sławna i będzie zapełniała stadiony :evil:
Chcesz jeszcze kogoś ode mnie? :viva:
[Profil]
    MULTI: Annie, Eddie, Ellen, Evan, Josh, Julie, Mike
 
raine somerset


Lives in
auburn pine houses

w Berrylane od trzech lat


thank you

next

Wysłany: 2019-11-08, 14:51   
  
Raine

  
Somerset

  

  

  

  

  


  
I ain't got no business catching' feelings anyway

  
26 yo

  
170 cm

  


smutne gierki u Stelli zawsze chętnie przyjmę, więc będę czekać hehe <33
a na propozycje czekam, jak mnie olśni pierwszą to uderzę też :lol: :lol: co dwie głowy to nie jedna :lol: :lol:
_________________
[Profil]
  MÓW MI: kotlet
MULTI: cora, paisley, maxinne, rufus, fallon, gemma, miles, stella, robin
 
Dawsey Blackwell


Lives in
white log mews

w Berrylane od 8 miesięcy


księgowy w kasynie

nic na ten temat nie wiadomo

Wysłany: 2019-11-10, 13:27   
  
Dawsey

  
Blackwell

  

  

  

  

  


  
I know we've both been afraid But we can't run from the wind and the thunder.

  
32 yo

  
178 cm

  


Okej, mi wszystko pasuje xd Haydena może być starszy ale jest młody duchem okej xdddd Młoda Finley go odmładza xd Dawsey też spoko, bo on w sumie na bardzo mało znajomych więc chętnie wezmę i jak będziesz chciała grać to krzycz xd
_________________

    Sometimes you tell the day by the bottle that you drink
    And times when you're all alone all you do is think
[Profil]
  MÓW MI: Pani Cyc
MULTI: HAYDEN I GIN I WILLIAM I JOLLY I LAILA I MARCY
 
CALLIE LANGDON


Lives in
white flower valley

w Berrylane od zawsze


jest policjantką na okolicznym posterunku

goni duchy z przeszłości

Wysłany: 2019-11-10, 16:04   
  
Calliope

  
Langdon

  

  

  

  

  


  
`

  
27 yo

  
169 cm

  


chcesz kogoś, poza Fin? :hm:
[Profil]
  MULTI: scott, elf, wolfie, joey, fin, nora, gal, lea, maia, perry, ada
 
Erlantz B. Lanaghan


Lives in
white log mews

w Berrylane od prawie zawsze


dead on the inside

dead on the outside

Wysłany: 2019-11-10, 23:01   
  
Erlantz B.

  
Lanaghan

  

  

  

  

  


  
I feel like I was born with a leak, and any goodness I started with just slowly spilled out of me.

  
30 yo

  
190 cm

  


raine somerset napisał/a:
smutne gierki u Stelli zawsze chętnie przyjmę, więc będę czekać hehe <33
a na propozycje czekam, jak mnie olśni pierwszą to uderzę też :lol: :lol: co dwie głowy to nie jedna :lol: :lol:


no i super, obiecuję, że się wszystkiego naprawdę kiedyś ode mnie doczekasz, serioooo <33 :hihi:

Dawsey Blackwell napisał/a:
Okej, mi wszystko pasuje xd Haydena może być starszy ale jest młody duchem okej xdddd Młoda Finley go odmładza xd Dawsey też spoko, bo on w sumie na bardzo mało znajomych więc chętnie wezmę i jak będziesz chciała grać to krzycz xd


Ja nie wnikam, co on tam sobie robi z małolatą totalnie i w jaki sposób go odmładza, czy maseczką ze ślubu ślimaka, czy zielskiem od szamanki czy czymś innym jeszcze :lol: Ale pięknie, że nam się wszystko zgadza, szanuje takie profesjonalne ustalenia, Erlantz jakimś super wartościowym znajomym nie jest, ale nie zostawi Dawseya w takim razie na pastwę losu :lol:

CALLIE LANGDON napisał/a:
chcesz kogoś, poza Fin? :hm:


hmmm... a kogo masz najsmutniejszego? :hm: Albo na tyle wytrwałego, że spędzanie czasu z takim typem nie przyprawi go o myśli samobójcze? :hm: Z tego, co ogarnęłam, to wiekowo Gal jest najbliżej, o rok młodsza tylko, więc pewnie się kojarzą jakoś :hm: Elfred niby starszy, ale w sumie mogliby razem pić, bo jak już pijesz we dwójkę, to można sobie wmawiać, że to wcale nie takie smutne i żenujące, jak upijanie się w pojedynkę, nie? :faint: Callie mu mogła dać jakiś mandat za picie w drodze ze sklepu już, jak myślał, że nikt nie widzi, ale jednak ktoś widział i w sumie na tym szalonym pomyśle kończy się dziś moja kreatywność niestety, tak myślę :hm:
[Profil]
  MÓW MI: Patka
MULTI: Elfriede, Ephraim, Ethelbert
 
Nora Faraday


Lives in
fallen cloud

w Berrylane od zawsze, z przerwą kilkuletnią


poprawia błędy w gazecie i zaczyna pisać swoje własne bazgroły

jest zen i założyła się z Timem żeby pracował w sekstelefonie

Wysłany: 2019-11-11, 00:14   
  
Noreen

  
Faraday

  

  

  

  

  


  
-

  
26 yo

  
168 cm

  


Erlantz B. Lanaghan napisał/a:


CALLIE LANGDON napisał/a:
chcesz kogoś, poza Fin? :hm:


hmmm... a kogo masz najsmutniejszego? :hm: Albo na tyle wytrwałego, że spędzanie czasu z takim typem nie przyprawi go o myśli samobójcze? :hm: Z tego, co ogarnęłam, to wiekowo Gal jest najbliżej, o rok młodsza tylko, więc pewnie się kojarzą jakoś :hm: Elfred niby starszy, ale w sumie mogliby razem pić, bo jak już pijesz we dwójkę, to można sobie wmawiać, że to wcale nie takie smutne i żenujące, jak upijanie się w pojedynkę, nie? :faint: Callie mu mogła dać jakiś mandat za picie w drodze ze sklepu już, jak myślał, że nikt nie widzi, ale jednak ktoś widział i w sumie na tym szalonym pomyśle kończy się dziś moja kreatywność niestety, tak myślę :hm:


Ze smutkiem toooooooo masz Callie, która zaraz będzie dwa lata, jak pochowała ukochanego (chociaż już się praaaaawie z tym pogodziła), masz Alfreda, któremu trzy lata temu zabili narzeczoną i nie poradził sobie z tym wciąż i w samotności zapija smutki, więc owszem, mogą zapijać je razem, czemu nie! I no i Ada jest smutna życiowo, ale ona by się strasznie bała pijącego ponuraka, bo boi się wszystkich facetów tak naprawdę, po swoich doświadczeniach :hm:
Poza tym to przez znajomości, to właśnie Fin znasz przez Haydena i może wam zrobić te maseczki ze ŚLUBU ŚLIMAKA, jakiś rozwód też się może znajdzie :lol: :lol: iii przez niego możesz też znać Scotta, bo to też bff, a Scott jest radosny tylko z pozoru, ale akurat Lyons nie wie o jego dzieciństwie i przemocy domowej, więc może go mieć za takiego pozera trochę, jakbyś chciała hejta dla odmiany. W sumie Elf to brat Dawsey'a, więc jak się znają i ziomkują, to się mogą przez niego znać, bo jest 8 lat starszy :hm: iiiiiiiiiiii no Dawsey mieszka z Joey, która jest też tak jakby byłą Haydena... więc swoje o niej usłyszał, z dwóch stron, a jak ma auto, to mogła mu je naprawiać :hm: a Wolf to mąż Ellen jeszcze :faint:
edit: a Gal może znać odkąd tu jest, w sumie, no ale to słonko jest :lol: chociaż niedawno poroniła, więc miała też swoje gorsze chwile... więc nie wiem jak bliską relację z nią chcesz :idk: i z Callie generalnie też spoko z tym mandatem, mogła go nawet na izbę wytrzeźwień odstawić :lol:
  
[Profil]
  MULTI: elf, perry, wolfie, gal, joey, scott, fin, ada, maia, callie, lea
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 7