menu


Poprzedni temat «» Następny temat
Bowie Lanaghan
Autor Wiadomość
bowie lanaghan


Lives in
fallen cloud

w Berrylane od sześciu miesięcy znowu


kiedyś nakręci oscarową produkcję

ale chwilowo straciła zapał do wszystkiego

Wysłany: 2019-11-17, 00:45   Bowie Lanaghan
  
Bowie

  
Lanaghan

  

  

  

  

  


  
You remind me of my past that's how I know that this won't last

  
21 yo

  
166 cm


Bowie Dorcas
Lanaghan
MIEJSCOWY Repulsion Ester Exposito
DATA I MIEJSCE URODZENIA13/06/1998, Berrylane
STAN CYWILNYpanna
ZAWÓD I MIEJSCE PRACYbarmanka w FLO'S V8 CAFE
ORIENTACJAheteroseksualna
WYZNANIEnie wyznaje
DZIELNICA MIESZKALNAfallen cloud
I know what you did last summer
    NOBODY PUTS 'BABY' IN A CORNER (DIRTY DANGING)
Byłam dość żywiołowym dzieckiem, które lubiło znikać i wchodzić wszędzie tam, gdzie nie powinno. Miałam problem z usiedzeniem w miejscu i przyjmowaniem życia takim, jakie je dostaję, więc ciągle dopytywałam, drążyłam i buntowałam się głupio. Doprowadzałam do szału wszystkich, gdy niczym największy rzep czepiałam się starszego rodzeństwa domagając się zainteresowania i równego traktowania.
Pomysłów miałam więcej, niż mogłam zrealizować. Miałam problemy z koncentracją i skupieniem się na nauce od najmłodszych lat, więc zmęczeni tym już rodzice zdecydowali się wysłać mnie na zajęcia pozalekcyjne — z nadzieją, że ciężkie, baletowe treningi wymęczą mnie na tyle, że nieco się uspokoję. Szybko jednak porzucili pomysł robienia ze mnie primabaleriny, gdy trzeci raz wróciłam kulejąc, bo — musieli się z tym pogodzić — talentu nie posiadałam żadnego. Mimo całej tej potrzeby ściągania na siebie uwagi prawda była taka, że nie czułam się dobrze podczas wielkich wystąpień. Moją awersję przełamać chciała jedna z nauczycielek, która w szkolnym teatrzyku chciała zrobić ze mnie księżniczkę. Po dwóch godzinach moich krzyków i protestów przydzieliła mi rolę trawy, więc leżałam na podłodze w sali dumna z siebie niesamowicie.

    MY DAUGHTER, JANE. ONLY CHILD. JANIE'S A PRETTY TYPICAL TEENAGER–ANGRY, INSECURE, CONFUSED. I WISH I COULD TELL HER THAT'S ALL GOING TO PASS, BUT I DON'T WANT TO LIE TO HER. (AMERCIAN BEAUTY)
Byłam najbardziej sprecyzowaną osobą w klasie. Gdy wszyscy licealni znajomi zmieniali zdanie odnośnie swojej przyszłości średnio raz w miesiącu i chodzili po porady do szkolnego doradcy ja dumnie przyznawałam, że wiem. W kinie zakochana byłam od dziecka. Odkąd pamiętałam zakradałam się do salonu, by zza kanapy oglądać z nimi filmy do późna, nim nie wygonili mnie wreszcie spać. Doskonale jednak wiedziałam, że na aktorkę nie nadaję się zupełnie. Kłamać potrafiłam perfekcyjnie (inaczej rodzice osiwieliby ze mną lata temu), ale dziecięca niechęć do wystąpień nigdy mnie nie opuściła.
Nie interesowali mnie przystojni panowie grający kluczowe role (chociaż skłamałabym mówiąc, ze nie wracam do Dirty Dancing także po to, by popatrzeć na Patricka), ale skupiałam się bardziej na nazwiskach odpowiadających za reżyserię. To właśnie tym się sugerowałam podczas wybierania kolejnych filmów i to właśnie tamten świat mnie tak fascynował. Sławna siostra dawała mi nadzieję na to, że moje marzenia są całkiem realne. Dlatego w ostatniej klasie przyłożyłam się do nauki jeszcze bardziej, żeby wybić się z grona przeciętnych uczniów. Zaczęłam udzielać się w wolontariacie, bo baletowe wspomnienia skutecznie odciągnęły moje myśli od cheerleaderingu.
Danny pojawił się jakoś w trakcie mojego liceum. To nie tak, że do tamtego czasu nie interesowałam się płcią przeciwną. Po prostu żaden z nich nie zainteresował mnie na tyle, bym skusiła się na więcej, niż dwie randki. Miałam nieco większe wymagania, niż ładna buzia i kurtka świadcząca o przynależności do szkolnej drużyny. Nie znaczy to jednak, ze różniłam się diametralnie od swoich koleżanek — jedynie częściej wiedziałam czego chcę.

    MAMA ALWAYS SAID: "LIFE WAS LIKE A BOX OF CHOCOLATES. YOU NEVER KNOW WHAT YOU’RE GONNA GET." (FORREST GUMP)
Wyjechałam zaraz po liceum, zwalając się Stelli nieco na głowę. Potrzebowałam pomocy w znalezieniu pracy, która nie kolidowałaby z moim planem na uczelni i początkowego wsparcia. Poza tym, najzwyczajniej w świecie, brakowało mi Stelli żyjącej teraz życiem gwiazdy Hollywood. Złapałam niezbyt fajną pracę, gdzie parzyłam jedynie kawę i uśmiechałam się ładnie przy nadętych typach, ale dzielnie to znosiłam. Miałam swój plan, wszystko się zawsze w niego wpisywało. Nawet swój związek bardzo otwarcie sprecyzowałam informując go po jakimś czasie w którym momencie oczekiwałabym kolejnego kroku. Mieliśmy przecież już za dobą trochę dorosłego życia, wspólne mieszkanie i wystarczająco dużo kłótni by uznać, że damy radę. Pierścionek na dwudzieste pierwsze urodziny byłby więc idealnym dopełnieniem.
Nie spodziewałam się tamtego dnia przyjazdu Stelli. Zdaje się, że w pierwszej chwili nawet nie pomyślałam, że coś nie gra. Dopiero gdzieś podczas pakowania zarejestrowałam więcej, bo mój mózg wtedy zaczął dopuszczać do siebie niektóre fakty. Chyba nigdy w życiu nie zalewałam się łzami tak, jak wtedy.
Wróciłam do Berrylane z siostrą zostawiając Danny’ego i jego cholerną karierę w Los Angeles. Swoje wymarzone dwudzieste pierwsze urodziny spędziłam w żałobie, faktycznie opijając pełnoletność, ale z żalu w jakimś okropnym barze do którego nigdy nie miałam wstępu. Chwilowo porzuciłam studia na rzecz pozostania w miasteczku z rodziną. Może też dlatego, że po śmierci rodziców i późniejszego pożegnania Felicity panicznie boję się myśl, że stracę jeszcze kogoś.

    LEAVE TOWN. TONIGHT. RIGHT NOW. AND WHEN YOU’RE GONE… STAY GONE OR YOU BE GONE. YOU’VE LOST YOUR LOS ANGELES PRIVILEGES. (PULP FICTION)
Let me in
piekielnie uparta — złośliwość i czepliwość jest jej naturalną reakcją obronną — ma prawdziwy problem z przywiązaniem się, ale jak już uda się do niej dotrzeć to jest niesamowicie lojalna — bywa niepotrzebnie opiekuńcza i przesadnie troskliwa w stosunku do tych, na których jej zależy — nie jest szczególnie otwarta na nowych — za to bywa upierdliwą perfekcjonistką — odpowiada żartem, gdy brakuje jej słów — ma problem z przyznawaniem się do błędu — a popełnia ich od groma, bo szybciej działa, niż myśli — jest dość wygadana i śmiała — zyskuje przy bliższym poznaniu — ma specyficzne poczucie humoru, często dość irytujące — czasami nie sposób się z nią dogadać, mimo usilnych prób
American Horror Story
Odkąd pamięta lubi o nich słuchać, bo dawało jej to poczucie, ze mieszka w jednym z tych mrocznych miasteczek z horrorów. Nie wierzy w nie, bo lubi uchodzić za racjonalnie myślącego człowieka, ale zdecydowanie szanuje.
Why don't you play in hell
🎥 zaraz przy lewym łokciu ma bliznę naprawdę sporych rozmiarów, której nabawiła się jeszcze w dzieciństwie, podczas zabawy w chowanego, planuje zakryć ją tatuażem, ale jeszcze nie zdecydowała się na wzór;
🎥 uprawia jogę i warto zaznaczyć, że to największy wysiłek sportowy na jaki było ją stać, bo wszystkie inne szybko gwarantowały jej miliony siniaków, poza tym nienawidzi gier zespołowych, ani zatłoczonych siłowni, a na samą myśl o bieganiu robi się zmęczona;
🎥 w niektórych kwestiach potrafi być naprawdę paskudnie irytującą perfekcjonistką (na przykład w pracy, czy na uczelni), nie we wszystkich, bo ktoś znający taką Bowie miałby problem z połączeniem jej z zagraconym salonem, w którym często panuje ogromny nieład;
🎥 naprawdę dużo czasu spędza w kinie — jeśli miałaby wskazać rzecz w Berrylane, którą kocha to kino, które zatrzymało się na najlepszych latach filmowych, więc od zawsze to właśnie tam się zaszywała, gdy potrzebowała świętego spokoju;
🎥 ma naturę małego chomika, więc kupuje w sklepie rzeczy, których zupełnie nie potrzebuje, żeby stały w szafkach później; najczęściej są to herbaty owocowe lub kawy o dziwnych aromatach, ale dzięki temu chociaż jest w czym wybierać u Bowie;
🎥 zainspirowana Stellą omal nie pofarbowała się na rudo, ale w ostatniej chwili siostra przemówiła jej do rozsądku, bo faktycznie — prawdopodobnie Bowie nie wyglądałaby najlepiej w tym kolorze, ale od tego czasu bardzo dba o swoje blond włosy, często do zupełnej przesady;
🎥 uwielbia koncerty na żywo, więc mieszkając w Los Angeles stale jeździła z chłopakiem po wszystkich fajniejszych wydarzeniach i festiwalach,, nawet te małe, kameralne ją całkiem kręcą;
🎥 kompletnie nie lubi swojej obecnej pracy, ale nie narzeka, bo lubi myśleć, że jest samowystarczalna; szczerze marzy o powrocie do LA, ale chwilowo chce być jeszcze blisko rodziny, więc nie chcąc tracić tak zupełnie czasu próbuje napisać swój pierwszy scenariusz, który jest — a to zaskoczenie — o rodzinie, od najciemniejszej strony;
🎥 nie zaśnie w żadnej koronkowej piżamie, czy koszuli nocnej — maa kilka za dużych, męskich koszulek, w których jej najwygodniej; prawie wszystkie kupiła sobie sama, tylko jedna należy do jej byłego chłopaka, bo za mocno ją lubiła, by się z nią rozstać;
🎥 nie ma problemu z tym, by nie spać całą noc — bez względu na to, czy zarywa ją na rzecz nauki, nocy filmowej, imprezy, czy po prostu w ramach przegadania jej z kumpelą, nie stanowi to dla niej specjalnego wyzwania i nie potrzebuje wcale tak dużo snu, żeby funkcjonować;
🎥 nie ogląda seriali, które aktualnie wychodzą — jakoś nie może przekonać się do najnowszych produkcji, ale szczerą miłością kocha The O.C, Gillmore Girls, Beverly Hills 90210 i Freindsów, nawet Grey's Anatomy porzuciła po kilku sezonach, bo tylko początkowe serie były dobre; chociaż i tak uważa, że filmy zawsze będą nad serialami;
  
[Profil]
  MÓW MI: aneczka
MULTI: dagny / sienna / leonard / clyde / boyd / neal / dusty / bridy
 
Berrylane


Wysłany: 2019-11-18, 16:27   
  
Berrylane



Akceptacja


Witamy na forum!
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 6